fbpx
Strona głównaFirmy i produktyNie tylko chwościk. Jak zwalczać kompleksowo choroby buraka cukrowego?

Nie tylko chwościk. Jak zwalczać kompleksowo choroby buraka cukrowego?

Zbliża się okres zastosowania w burakach cukrowych ochrony fungicydowej. Plantatorzy odeszli już od jednokrotnej aplikacji środków na rzecz technologii dwuzabiegowej, a w niektórych regionach konieczna jest jeszcze większa liczba oprysków. Jednak ich ilość to nie wszystko – ważne, aby przygotować się do zwalczania wszystkich chorób groźnych dla upraw, nie tylko najpopularniejszego chwościka buraka. Porażenie przez rozmaite patogeny grzybowe doprowadza do zmniejszenia powierzchni asymilacyjnej liści i jest powodem strat w plonach.

Zabiegi przeciwko chorobom grzybowym w burakach cukrowych kojarzą się zarówno wielu rolnikom, jak i doradcom czy innym specjalistom branżowym przede wszystkim ze zwalczaniem chwościka buraka, wywoływanego przez patogeny Cercospora beticola, a także brunatnej plamistości liści, której sprawcą jest grzyb Ramularia beticola. Trzeba jednak pamiętać, że uprawy te są narażone również na infekcje innymi patogenami, które pogarszają kondycję roślin i mogą powodować straty w plonie. Przygotowując się do przeprowadzenia w najbliższym czasie zabiegów fungicydowych, warto lepiej poznać zagrożenie i sposoby walki z niebezpiecznymi patogenami.

Kiedy zwalczać chwościka buraka i brunatną plamistości liści?

Chwościk buraka to jedna z głównych chorób buraków cukrowych. W niektórych częściach Polski jest ona coraz trudniejsza do zwalczania z powodu rozwijającej się odporności patogenów. Jak wynika z informacji pochodzących od rolników oraz z instytucji zajmujących się bezpieczeństwem upraw, obecnie pojawiają się pierwsze symptomy porażenia plantacji chwościkiem. Na razie mają one charakter punktowy, lokalny – zostały odnotowane m.in. w okolicach Rawicza. Aby z większą precyzją określić, kiedy plantatorzy mogą spodziewać się wystąpienia infekcji, należy przeprowadzić symulacje dla poszczególnych regionów i miejscowości (wyniki mogą istotnie różnić się, w zależności od lokalizacji), a także skorzystać z innych pomocniczych narzędzi.

Do oszacowania, kiedy prawdopodobnie dojdzie do porażenia buraków cukrowych chwościkiem, można skorzystać z urządzeń meteorologicznych lub danych statystycznych. Inną opcją jest wyznaczenie 1000 stopnio-dni od początku roku (czyli skumulowania temperatury w poszczególnych dniach). Wskazany w ten sposób termin oznacza, że zdecydowanie zbliża się moment wykonania zabiegu fungicydowego, ponieważ spodziewane infekcje wystąpią w okresie od tygodnia do dwóch-trzech tygodni. Pomocne są również komunikaty opracowywane przez służby inspekcyjne cukrowni lub firmy prowadzące obserwacje na podstawie modeli biologicznych. W praktyce dobrze sprawdza się też lustracja wysianych w pobliżu, np. w ogrodzie warzywnym, buraków ćwikłowych, które zazwyczaj są wcześniej porażane przez grzyby Cercospora beticola. Pierwsze symptomy infekcji zaobserwowane w tym gatunku to ewidentny sygnał, że konieczne jest wykonanie zabiegu przeciw chwościkowi w burakach cukrowych. Najczęściej przeprowadza się dwukrotnie aplikację fungicydów – niestety w niektórych regionach kraju ta technologia już nie wystarcza, dlatego eksperci zalecają nawet pięć zabiegów.

W tej fazie wegetacji buraków cukrowych na polach należy spodziewać się nie tylko wystąpienia chwościka buraka, ale również innych chorób grzybowych. Drugą powszechnie znaną jest brunatna plamistość liści, która pojawia się w podobnym okresie i bywa mylona z chwościkiem. Utrudnieniem jest fakt, że brunatna plamistość liści ma nieco inny cykl infekcyjny, dlatego do porażenia może dojść zarówno przed, jak i po wyznaczonym momencie wykonywania pierwszych zabiegów fungicydowych. Aby jednocześnie zwalczyć obydwie choroby, plantatorzy muszą zdecydować się na interwencję w odpowiednim terminie, jak również użyć preparatu, który jest zarejestrowany do zwalczania sprawców chwościka buraka oraz brunatnej plamistości liści.

Inne choroby buraków cukrowych

Zagrożenie w uprawie buraków cukrowych stanowią też choroby, na które plantatorzy nie zwracają należycie uwagi. Jedną z nich jest mączniak prawdziwy, wywoływany przez grzyba Erysiphe betae – łatwo rozpoznawalny ze względu na występujący po porażeniu charakterystyczny mączysty nalot na liściach roślin. Na plantacjach może ponadto dojść do porażenia rdzą buraka, której sprawcą jest Uromyces betae – jeżeli nastąpi to w tym samym czasie co infekcje brunatnej plamistości liści czy chwościka, podczas oględzin roślin niestety łatwo przeoczyć symptomy kolejnej choroby, która doprowadza do utraty powierzchni asymilacyjnej liści.

Coraz częściej występującym, choć rzadko omawianym problemem w burakach cukrowych jest werticilioza. Jej sprawca, patogen Verticillium dahlie, atakuje rośliny odglebowo, poprzez system korzeniowy. Objawy porażenia są bardzo charakterystyczne: liść i ogonek liściowy zostają podzielone dokładnie na pół, jedna strona jest zdrowa, a druga ma kolor żółty lub biały, z czasem przechodzący w beż lub brąz. W przypadku werticiliozy trudność polega na tym, że do jej zwalczania powinna być użyta substancja, która jest w stanie dotrzeć do miejsca infekcji, czyli do systemu korzeniowego buraków. Jedynym dostępnym rozwiązaniem jest azoksystrobina – dyskusyjna w zwalczaniu chwościka, natomiast niezbędna do skutecznego ograniczenia sprawców werticiliozy. Również ta choroba może wystąpić ze znacznym wyprzedzeniem w stosunku do planowanego pierwszego zabiegu przeciw patogenom liściowym, przede wszystkim przeciw chwościkowi. Z tego powodu zalecane jest zaplanowanie wczesnej aplikacji środków o działaniu grzybobójczym i użycie do zabiegu właśnie azoksystrobiny – zawartej w preparacie jednoskładnikowym, np. w fungicydzie Makler 250 SE, lub wieloskładnikowym, jak takim jak Kier 450 SC – w ramach technologii dwuzabiegowej. To bardzo ważne na tych terenach, gdzie symptomy chorobowe były obserwowane już we wcześniejszych latach, szczególnie na tym samym polu.

Jednostka chorobowa, o jakiej w zasadzie nie wspomina się w publikacjach naukowych czy w czasopismach branżowych, to fuzarioza buraków cukrowych. Chodzi o fusarium, które atakuje system korzeniowy roślin i przenosi się do ich części nadziemnej – informuje Andrzej Brachaczek, Dyrektor ds. badań i rozwoju w INNVIGO. – W późniejszym okresie wegetacyjnym zwykle spodziewamy się obecności sprawców chwościka albo brunatnej plamistości liści. Ku naszemu zaskoczeniu, najczęściej izolowanym gatunkiem jest jednak Fusarium oxysporum, które powoduje uwiądy, zmiany w tkankach przewodzących i jest powodem strat w plonach. Niestety brakuje zaleceń dotyczących postępowania w związku z tym zagrożeniem.

Rekomendowanym przez INNVIGO sposobem ograniczenia rozwoju Fusarium oxysporum jest użycie tebukonazolu. Co prawda podważana jest zasadność stosowania go w burakach cukrowych ze względu na rozwijanie się odporności innych sprawców chorób, głównie chwościka, jednak wykazuje on największą aktywność spośród dostępnych substancji aktywnych wobec Fusarium oxysporum i jest ważnym komponentem mieszanin zbiornikowych do zabiegów fungicydowych. – Pewne działanie na Fusarium oxysporum ma również azoksystrobina zawarta w preparatach Makler 250 SE lub Kier 450 SC, ponieważ dociera do miejsc początkowego rozwoju choroby, czyli do systemu korzeniowego. Można także sięgnąć po difenokonazol, czyli Dafne/Porter 250 EC, natomiast nie ma on takiej skuteczności jak tebukonazol. Dlatego dopóki ta substancja jest dopuszczona do użycia, warto ją stosować – dodaje Andrzej Brachaczek.

Nie dopuść do powstania odporności

Ponieważ wiele substancji aktywnych przestało lub przestaje działać na niektórych sprawców chorób buraków cukrowych, przede wszystkim na chwościka, kluczowym zagadnieniem jest przeciwdziałanie powstawaniu odporności patogenów. Można to osiągnąć, decydując się na rotacyjne stosowanie substancji aktywnych lub wybierając do zabiegów preparaty kilkuskładnikowe, np. Kier 450 SC, który ma w składzie azoksystrobinę, difenokonazol oraz tebukonazol.

Istnieje również inne praktyczne i skuteczne rozwiązanie, które pozwala obniżyć presję selekcyjną na odporność lub zapobiec jej. Jest nim tworzenie mieszanin zbiornikowych fungicydów z prostymi środkami biotechnicznymi. Pierwsza opcja to dodanie do zabiegu tlenochlorku miedzi, stosowanego również jako nawóz nalistny. Powoduje on ograniczenie presji selekcyjnej poprzez likwidowanie wszystkich patogenów, które ewentualnie mogłyby przetrwać po zastosowaniu fungicydów. Przykładowym produktem tego typu jest Miedziowy 600 SC. Skuteczność wobec mączniaka prawdziwego wykazuje z kolei siarka elementarna, która ma bardzo silne właściwości wyniszczające patogeny i lecznicze w stosunku do buraka cukrowego, porażonego mączniakiem prawdziwym. Do tego celu może być użyty produkt Opti Siarka 80 WG (obydwa nawozy dostępne są w ofercie w sieci dystrybucyjnej firmy Chemirol).

Obniżajmy presję selekcyjną na odporność, zwłaszcza tam, gdzie nawet pięć zabiegów fungicydowych już nie wystarcza – apeluje Andrzej Brachaczek z INNVIGO. – Najważniejsze jest zastosowanie przynajmniej dwóch fungicydów, np. Dafne/Porter 250 EC + Makler 250 SE, a w drugim zabiegu np. preparatu Kier 450 SC. Warto dodać do nich produkt zawierający tlenochlorek miedzi albo siarkę elementarną. Nie można wykonywać zabiegu zbyt późno, bo wtedy już nie da się nadrobić strat ani odwrócić szkód, które wynikają z obecności rozwijających się chorób.

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!

Polityka Prywatności

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wydawnictwo PLANTPRESS poleca

INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.