New Holland T7.300 AC – “Papa Smerf” już na polu pod Łowiczem

Jak szybko premierowe ciągniki New Holland trafiają na polskie pola? Przekonaliśmy się o tym na pokazie polowym dealera tej marki, firmy Agroskład, który odbył się pod Łowiczem. Jednak okazało się, że to nie jedyne zaskoczenie, jakie nas spotkało.

reklama
Baner SDF
reklama
Baner BASF
reklama
Baner Kabat

Kilka miesięcy temu na AgroTech w Kielcach mogliśmy zobaczyć nowy ciągnik T7.300 New Hollanda, który wzbudzał wśród zwiedzających ogromną ciekawość. Wówczas to zwiedzający wystawę rolnicy natychmiast nadali mu przydomek “Papa Smerf”. Jednak jak jeździ i jak ten 300-konny olbrzym zachowuje się na polu, mogliśmy przekonać się tylko w jego środowisku naturalnym, bo model ten zaledwie cztery miesiące po premierze był gwiazdą pokazów w Kocierzewie Południowym pod Łowiczem.

Jednak pokazano nie tylko New Holland T7.300 Auto Command, bo na pokazowe pole przyjechały z Agroskładu także T.7 270 AC i T5.140. Żeby było ciekawiej, wszystkie te ciągniki były na najlepszym poziomie  wyposażenia i komfortu – Blue Power. Tu trzeba dodać, że cechą charakterystyczną tego wyposażenia ciągników New Holland jest kolor metalizowanego granatu z chromowanymi dodatkami, a kabina ma przyciemniane szyby, które chronią przed nasłonecznieniem jej wnętrza.

reklama
Baner Joskin
reklama
Baner JCB
Kombajn New Holland CX 8.70 w akcji na polach pod Łowiczem. fot. Paweł Kwieciński

Wydajne koszenie z gazem w podłodze?

Zanim jednak do akcji wkroczyły ciężkie ciągniki agregowane z maszynami, to trzeba było skosić 8 hektarów pszenżyta. Do tego zadania przeznaczony został kombajn New Holland CX 8.70 wyposażony w heder Varifeed o szerokości 7,6 m. Pogoda tego dnia dopisała i samo zboże miało 12 procent wilgotności, więc nie było na co czekać z koszeniem.

reklama
Baner Sumi Agro

CX 8.70 jest częstym wyborem, jakiego dokonują gospodarstwa szukające kombajnu radzącego sobie ze zbiorem dużych plonów w jak najkrótszym czasie. Widać to było już na początku wjazdu, gdy operator ustawił stałą prędkość maszyny 5 km/h i już tak zostało. Jak się wkrótce okazało po skoszeniu pokazowego poletka, plon okazał się całkiem przyzwoity, bo sypało równe 8 ton z hektara. Gdy później spytałem doświadczonego operatora, czy dałby radę kosić jeszcze szybciej, odpowiedział mi teatralnym szeptem “No, ale miałem się nie spieszyć, żeby drony z kamerami za mną nadążyły”.

reklama
Baner Bayer
reklama
Baner Danko
New Holland T7.300 – pierwszy w Polsce, prasa Roll Belt 150C i kombajn CX 8.70. fot. Paweł Kwieciński

Poza dronami filmującymi koszenie za CX-em podążał zestaw składający się z ciągnika T5.140 i prasy belującej Roll Belt 150C. Właściciel pola co chwilę spoglądał w niebo, wypatrując deszczowych chmur i mówiąc, że bardzo zależy mu na szybkim zebraniu skoszonej słomy. Na szczęście za goniącą kombajn prasą rolującą New Hollanda w szybkim tempie powstawały zgrabne i mocne bele, które natychmiast znikały z pola.

reklama
Baner Saatbau

570 KM New Hollanda czas odpalić

Czas na polu szybko mija, więc zanim jeszcze kombajn CX 8.70 i prasa Roll Belt 150C skończyły swoje działania, na skoszone pole wjechało łącznie 570 koni mechanicznych New Hollanda w modelach T7.300 AC i T7.270 AC. Mocniejszy z nich jak zabawkę dźwignął 7,5-metrowa bronę talerzową i pognał na ściernisko. Z daleka widać było, że nawet tak spora brona i jej opór w czasie pracy w glebie nie robią żadnego wrażenia na T7.300 z przekładnią AutoCommand. Mijający co chwilę zgromadzonych na pokazie gości ciągnik mimo dość sporej szybkości pracował na minimalnych obrotach silnika, o co dba jego bezstopniowa przekładnia.

New Holland T7.300 AutoCommand z technologią PLM Intelligence debiutuje na polskich polach. fot. Paweł Kwieciński

Tuż za nim na pole wjechał odświeżony model T7.270 (także AutoCommand), który połączony został z wielkim 3,5-metrowym agregatem uprawowo-siewnym. Podłączony do ciągnika agregat został natychmiast wykryty przez system zarządzania informacjami z pola – PLM Intelligence, który automatycznie przejął zarządzanie całym zestawem, dopasowując do pracy siewnika parametry silnika i przekładni AC.

reklama
Baner Hajsiwo

Wspomniałem, że NH T7.270, jaki widziałem na pokazie koło Łowicza, został odświeżony. Model ten właśnie otrzymał tę samą jak w większym T7.300 nową kabinę o aktywnym zawieszeniu. Wewnątrz niej znajdziemy nie tylko komfort i ciszę (66 dB), ale i wszystkie funkcje podłokietnika Sidewinder™ Ultra z monitorem IntelliView 12 oraz kierownicę z umieszczonym w środku wyświetlaczem CentreView.

Model T7.270 AutoCommand PLM Intelligence w pakiecie Blue Power. fot. Paweł Kwieciński

Zmianom w T7.270 AC uległa także amortyzowana przednia oś i nowe zawory hydrauliki. Jak i jego uczestniczący w pokazie większy brat, także New Holland T7.270 należy do nowej serii ciągników o wydłużonym rozstawie osi LWB. Większy rozstaw znacząco poprawia właściwości trakcyjne ciągników, a także ich wyważenie, nawet gdy pracują maksymalnie obciążone ciężkimi maszynami.

Z pokazami polowymi mam pewien problem, bo wszystko, co się tu dzieje – koszenie, belowanie, zbieranie, wywożenie, uprawa, dzieje się na pokazowym polu bardzo szybko. Mając do dyspozycji takie maszyny, o takiej wydajności, trudno się temu dziwić. W końcu dla samego rolnika dziś naprawdę liczy się czas.

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI