fbpx
Strona głównaPolecamyAkademia nawożeniaNawożenie pszenicy w okresie jesiennym

Nawożenie pszenicy w okresie jesiennym

Pszenica ozima jesienią potrzebuje niewiele azotu, zaledwie 15-25 kg/ha N. Stąd zazwyczaj wystarcza azot zawarty w glebie i nawozach wieloskładnikowych. Zboża pobierają z gleby większe ilości składników, dopiero od fazy 3 liści, wcześniej wystarcza im azot zgromadzony w ziarniaku.

Pszenica pobiera przeciętnie w przeliczeniu na 1 t ziarna: 28-30 kg azotu (N) i potasu (K2O), 12 kg fosforu (P2O5), 3,5 kg magnezu (MgO) i 3 kg siarki (S) oraz wapń i mikroelementy. Wraz ze wzrostem plonu, maleje pobieranie poszczególnych składników w przeliczeniu na jednostkę plonu.

Jesienne nawożenie azotem

Dobrze odżywiona i prawidłowo rozwinięta jesienią pszenica ozima (3–5 liści) programuje w tej fazie przyszłoroczny plon (elementy kłosa), wykorzystując do jego tworzenia niezbędne dawki N i innych składników. Niemniej jesienią potrzebuje niewiele azotu, zaledwie 15-25 kg/ha N. Stąd zazwyczaj wystarcza N zawarty w glebie i nawozach wieloskładnikowych. Zboża pobierają z gleby większe ilości składników, dopiero od fazy 3 liści, wcześniej wystarcza N zgromadzony w ziarniaku.

Ma to istotne znaczenie praktyczne, bowiem przy jego nadmiarze, rozwija się nadmiernie oraz wydelikaca, część nadziemna kosztem korzeni (zachwiane proporcje), zwłaszcza przy korzystnej wilgotności gleby. Skutkuje to w dalszej fazie wegetacji gorszym zaopatrzeniem w wodę i składniki mineralne, a przy tym większą podatnością na choroby grzybowe. Niedobór azotu w tym okresie może wystąpić po przyoraniu większych ilości słomy. Wówczas mikroorganizmy glebowe w procesie jej mineralizacji „wykazują duży apetyt na azot”. Mogą go pobierać z gleby, zubożając ją przejściowo w ten składnik.

Dlatego zaleca się przed jej przyoraniem wysiew do 8 kg N/t słomy zbóż, czyli do 40 kg N/ha. W lepszych stanowiskach można nie wnosić azotu. Przy widocznych objawach jego niedoboru (jasnozielona barwa starszych liści), należy wysiać 40-70 kg/ha saletry amonowej lub dolistnie mocznik (w stężeniu do 20 proc.). Wówczas najlepiej w połączeniu z fosforem, siarczanem magnezu oraz niektórymi mikroelementami, mając na uwadze fakt, iż plonotwórczy efekt azotu jest skuteczny przy dobrym zaopatrzeniu roślin w inne składniki.

Dawki P, K i Mg ustalaj na podstawie zasobności gleby

Optymalne zaopatrzenie zbóż w potas korzystnie wpływa m.in. na gospodarkę wodną roślin, zaś w fosfor na rozrost systemu korzeniowego. Nawozy PK stosunkowo słabo przemieszczają się w profilu glebowym, dlatego powinny być wymieszane z glebą agregatem lub przykryte orką siewną. Ich głębsze umieszczenie (w 5-15 cm warstwie gleby) wpływa korzystnie na rozrost systemu korzeniowego zbóż, który „w poszukiwaniu” składników pokarmowych i wody wnika i penetruje głębsze warstwy gleby. W okresach posusznych zapewnia to lepsze zaopatrzenie roślin w pokarmy i wodę.

Praktykowany niekiedy pogłówny wysiew nawozów PK, a więc z chwilą ruszenia wiosennej wegetacji można tolerować (daje w miarę dobre wyniki w okresach wilgotnych), ale nie zalecać. Należy się wówczas liczyć z gorszym wykorzystaniem składników, zwłaszcza fosforu, który zostanie pobrany w większym stopniu przez kolejną roślinę w zmianowaniu.

Dawki nawozów P, K i Mg powinny być ustalane na podstawie zasobności gleby oraz prognozowanych plonów. Jako optymalną pod pszenicę, można przyjąć zasobność w fosfor na poziomie 12-16 mg P2O5, w potas 15-20 mg K2O, zaś w magnez 4-8 mg Mg w 100 g gleby.

Na glebach lżejszych oraz niższych prognozowanych plonach, przyjmuje się niższe wartości w podanych zakresach. Uzyskanie pożądanej zasobności gleby, pozwala na stosowanie dawek składników na poziomie podanych wcześniej wymagań pokarmowych pszenicy. Przy niższej zasobności gleby należy stosować wyższe dawki, by doprowadzić glebę do pożądanej zasobności, a także z uwagi na fakt, iż wnoszone składniki nie są wykorzystywane w 100 proc., szczególnie fosfor (do 30 proc).

Z kolei przy wyższym zakresie zasobności, można zmniejszyć dawki składników, poniżej wymagań pokarmowych, a nawet – przy bardzo wysokiej zasobności, całkowicie zrezygnować z ich stosowania, bez uszczerbku dla plonu roślin.

Często spotykany niedobór magnezu w glebie, może być uzupełniany poprzez wapnowanie wapnem magnezowym, stosowanie kizerytu, siarczanu magnezu, Mag-Sul, a także wielu nawozów wieloskładnikowych. W większości z nich (także w superfosfacie pojedynczym) znajduje się także siarka, której często brakuje w naszych glebach i roślinach. Niemniej podstawowa dawka siarki i azotu (przeciętnie 2/3) powinna być wnoszona w okresie wiosennym, zwłaszcza na lżejszych glebach, gdzie są łatwiej wymywane.

Dolistne dokarmianie zbóż jesienią

Zabieg dolistnego dokarmiania zbóż ozimych jesienią jest rzadko praktykowany przez rolników w porównaniu z dokarmianiem wiosennym, mimo iż wyniki badań wskazują na dobre rezultaty po dolistnym wniesieniu niektórych składników, widoczne m.in. w postaci lepszego przezimowania roślin i ich wigoru w okresie wiosennym, a w następstwie wyższych plonów. Dotyczy to nie tylko słabszych zasiewów, z wyraźnymi objawami niedoboru, ale też dobrze wyglądających z pozoru roślin, bez widocznych objawów niedożywienia. Są to z reguły zasiewy dobrze zaopatrzone w azot, który maskuje niedobory innych składników.

W wyniku dokarmiania dolistnego w większym stopniu można zaspokoić potrzeby pokarmowe roślin w mikroelementy. Poza tym ich wykorzystanie po wniesieniu na część nadziemną jest przeciętnie 10-krotnie większe, niż z gleby. Niemniej w określonych sytuacjach dobre wyniki daje także dokarmianie makroelementami. Dla przykładu niedobór fosforu (różowo – fioletowe przebarwienia dolnej części łodyg i liści) można złagodzić po dolistnej aplikacji tego składnika. Z kolei Mg i S można  dostarczyć w postaci siarczanu magnezu.

Niedobór magnezu jest często spotykany w zasiewach zbóż w okresie jesiennym, nie tylko z powodu niskiej zasobności gleby, ale także wysokich dawek  potasu oraz wysokiego pH gleby (efekt antagonizmu), poza tym podobnie jak w przypadku fosforu – niskich temperatur (poniżej 12 st. C). Siarka jest wprawdzie słabo przyswajana po naniesieniu na część nadziemną roślin, ale chroni je przed patogenami chorób grzybowych, zaś po spłukaniu dość łatwo dostaje się do korzeni, a więc nie jest tracona.

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!

Polityka Prywatności

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wydawnictwo PLANTPRESS poleca

INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.