Nawet 120% dopłat za sprzedaż ziemi rolnej

Za przekazanie lub sprzedaż gospodarstwa rolnego do 5 ha można uzyskać jednorazowo do 120% dopłat bezpośrednich. Minister rolnictwa zaprzecza, że jest to forma przekupstwa w zamian za premię.

W nowym PROW przewidziane są środki dla osób, które zrezygnują z działalności rolniczej, a kwalifikują się do wsparcia w ramach systemu dla małych gospodarstw. Będą one mogły jednorazowo uzyskać 120% dopłat bezpośrednich za okres od momentu podjęcia decyzji o przekazaniu gospodarstwa lub jego sprzedaży do końca okresu programowania tzn. do 2020 r. Osoba, która kupi lub przejmie te grunty, będzie musiała powiększyć swoje gospodarstwo do co najmniej 10,5 hektara (średnia krajowa). Nie będzie mogła też sprzedać tej ziemi, bo zapłaci karę.
Jak wyjaśnił Sawicki, w tym działaniu chodzi o faktyczną poprawę struktury gospodarstw rolnych.

W poniedziałkowej rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” nie zgodził się z zarzutem, że chce wywłaszczyć rolników, którzy mają do 5 ha i przekupić ich, aby sprzedali ziemię średniemu gospodarstwu w zamian za premię. Podkreślił, że ma zamiaru nikomu zabierać ziemi.
– Ma to być zachęta, nie przymus. Obecnie w Polsce mamy 680 tys. gospodarstw do 5 ha, na których co najmniej połowa właścicieli samodzielnie nie gospodaruje, tylko poddzierżawia ziemię innym. 90% rolników nie żyje wyłącznie z tych 5 ha, tylko na ogół dorabia poza swoim gospodarstwem – tłumaczył Sawicki.
Na pytanie, o właścicieli ziemi mieszkających w mieście, którzy kupują grunty rolne, traktując je jako lokatę kapitału i wcale nie zamierzają ich uprawiać ani nawet wydzierżawiać szef resortu odpowiedział, że nie dzieli ludzi na tych z miasta czy ze wsi, ale na tych, którzy chcą być produktywnymi rolnikami i takich którzy chcą być wyłącznie właścicielami gruntów.
– Zgodnie z przepisami unijnymi, także z prawem polskim, płatności bezpośrednie należą się tym, którzy ziemię użytkują. Natomiast w Polsce mamy wiele wypadków, kiedy są zawierane formalne bądź nieformalne umowy dzierżawy, a warunkiem użyczenia gruntu aktywnemu rolnikowi jest pozostawienie dopłaty przy właścicielu. Oczywiście skontrolowanie tego jest bardzo trudne – tłumaczył Sawicki. 
Marek Sawicki nie zgadza się też z tezą, że w małych gospodarstwach ludzie nie uprawiają ziemi dlatego, że to im się nie opłaca. 
– Skoro jednym się opłaca, to im też mogłoby się opłacać. Nie uprawiają dlatego, że jest to w wielu wypadkach ojcowizna. Sami pracują poza rolnictwem. Ziemia jest dla nich dodatkowym obciążeniem, bo i produkcja roślinna – choć w mniejszym stopniu – i głównie produkcja zwierzęca to codzienny obowiązek  mówił minister i dodał: – Są tacy, którym w rolnictwie nic się nie opłaca i tacy, którzy z tego rolnictwa żyją. Dla mnie najlepszym miernikiem zainteresowania rolnictwem jest złożonych ponad 20 tys. wniosków o dofinansowanie w programie Młody Rolnik, w którym środków na dofinansowanie wystarczy tylko dla 8 tys. Kolejnym dowodem na to, że w Polsce rolnictwo się rozwija jest to, że młodzi rolnicy stanowią tu 14,5 proc., w UE zaś 7% – wskazywał Sawicki.
 
W Polsce rozwijają się przede wszystkim średnie i duże gospodarstwa. Sawicki przedstawił następujące propozycje dla małych gospodarstw: 
– Proponujemy 740 mln euro na rozwój małych gospodarstw, tych do wartości 6 tys. SO [Standardowa Produkcja – unijna jednostka mierzenia ekonomicznej wielkości gospodarstwa]. 60 tys. zł premii bez udziału środków własnych – 80% wypłacanych w formie zaliczki, 20% przy rozliczeniu, pod warunkiem że gospodarstwo w ciągu trzech lat realizacji programu osiągnie wielkość 6 tys. SO – tłumaczył szef resortu rolnictwa.
Według ministra jest to możliwe do osiągnięcia nawet dla 3-hekatrowego gospodarstwa.
– Dziś ktoś uprawia żyto czy ziemniaki, a jeśli przestawi się na truskawki lub maliny czy rośliny motylkowe wysokobiałkowe lub też będzie hodował trzy krowy albo troje cieląt lub 10 owiec – osiągnie tę wielkość, która jest wymagana w projekcie mówił Sawicki.

Na stronach Gazety Polska Codziennie przeczytac można cały http://wywiad z Ministrem Markiem Sawickim.

(Źródło: Gazeta Polska Codziennie)