Nauka nowości na polu

0
1019

Ponad tysiąc rolników zobaczyło w Budziszu, pow. sztumski jak sprawdzają się w praktyce konkretne środki ochrony roślin, nawozy dolistne i poszczególne odmiany kukurydzy, pszenicy ozimej, jęczmienia jarego i buraka cukrowego.

Organizatorami i inicjatorami założenia poletek demonstracyjnych byli: Rokita Agro w Brzegu Dolnym, Hodowla Roślin Smolice, Itermag.
– Co roku w innych miejscowościach organizujemy centra demonstracyjne. Znamy gospodarstwa rolne. Wiemy gdzie można zorganizować takie spotkania dla rolników. Tym razem zdecydowaliśmy się na gospodarstwo rolne Sołdaczuków w Budziszu – mówi Beata Gruś z Rokita Agro.
Rolników po poletkach demonstracyjnych oprowadzał Sławomir Zagierski z HR Smolice.
– Kukurydzy jest 9 odmian. Wiadomo, że z powodu warunków atmosferycznych siewy były opóźnione o około dwa tygodnie. Gdy mieliśmy pokaz siewu w Śmiardowie Złotowskim ( Wielkopolska) poprzedniego dnia w nocy temperatura spadła do minus 6 stopni. Zbiory są we wrześniu i październiku. Natura ma jeszcze czas, by nadrobić zaległości – wyjaśniał Zagierski.
Mówił także o coraz większym zainteresowaniu jęczmieniem, z powodu niskiej ceny pszenicy i zapasów ziarna z ubiegłorocznych zbiorów.
Rolnicy pytali o stosowanie środków ochrony roślin i odmiany upraw. Jan Hojka, rolnik z Dębołęki, gm. Wałcz w Zachodnio-Pomorskim był zainteresowany odmianami niskiej pszenicy paszowej.
– Takie spotkania są potrzebne. Jeżdżę na nie często. Dzięki nim można się dowiedzieć jakie są najnowsze rozwiązania technologiczne. To nie jest strata czasu. Dzięki porównaniu oferty firm można wybrać najlepszą. Ostatnio byłem na podobnym spotkaniu w Prusinowie koło Gryfic – mówi Jan Hojka.
Rolnicy nie tylko mogli zwiedzać poletka doświadczalne. Gdy już wiedzieli jakie środki ochrony roślin wybrać interesowali się opryskiwaczami. Kujawska Fabryka Maszyn Rolniczych Krukowiak prezentowała Goliata. Jakie ma możliwości i jakie najnowsze rozwiązania techniczne wprowadzono wyjaśniał Emin Khanbalayev.
– Prezentowany dziś opryskiwacz ma pojemność zbiornika 4,5 tys. litrów. Belka ma długość 24 metrów. Dysponujemy także mniejszymi o 2,5 lub 3,5 tys. litrów i długości belki od 15 metrów. Zamontowane amortyzatory to nie tylko podwyższają komfort jazdy, ale także sprawiają, że nie ma kołysania belki. Można uzyskać wysoką równomierności rozpryskiwania cieczy – tłumaczył Khanbalayev. – Komputer zapewnia precyzyjne sterowanie za pomocą elektrozaworów procesem oprysku z kabiny ciągnika. Utrzymywana jest stała dawka cieczy niezależnie od chwilowych zmian prędkości opryskiwacza. Belki są składane hydraulicznie. Nie trzeba wychodzić z ciągnika, by je rozłożyć lub złożyć.


Grażyna Wosińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności