Na świętego Marcina dobra gęsina

Smalec gęsi to tłuszcz mający zastosowanie nie tylko w kuchni. W medycynie ludowej wykorzystywano go, m.in. do leczenia chorób układu oddechowego. Pamiętając o starym przysłowiu „Na świętego Marcina dobra gęsina”, warto zwrócić uwagę również na gęsi smalec.

11 listopada obchodzimy Święto Niepodległości, a w Kościele Katolickim przypada wspomnienie św. Marcina. Tego dnia pierwszoplanową rolę na polskich stołach powinna odgrywać pieczona gęś. Ta tradycyjna polska potrawa jest, z uwagi na dobroczynne właściwości gęsiny, bardzo zdrowa. Mięso gęsi jest znacznie chudsze niż, np. wieprzowe – zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, jest bogate w witaminy A, E, B oraz minerały: potas, magnez, żelazo, cynk. Polecane jest osobom po przebytych chorobach, cukrzykom, a także chorym na Alzheimera.

Gęsi smalec w kuchni

Doceniać powinniśmy nie tylko gęsinę, lecz również gęsi smalec, który powstaje przez wytopienie gęsiego tłuszczu. Najcenniejszy jest pozyskany z tłuszczu sadełkowego. Produkt ma wysoką zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych. W smalcu znajduje się jednonienasycony kwas oleinowy, który obniża poziom złego cholesterolu (LDL), a jednocześnie nie zmniejsza poziomu dobrego (HDL). Smalec gęsi jest zatem naturalnym lekiem przeciwko miażdżycy i chorobom serca, jednak w tym wypadku powinien być przede wszystkim spożywany na zimno, np. do pieczywa. Smalec można przyrządzić z dodatkiem jabłka, majeranku i cebulki.

W staropolskiej kuchni był on dominującym tłuszczem do smażenia. Także dziś uważa się, że na gęsim smalcu warto smażyć żywność, ze względu na jego odporność na wysokie temperatury. Smażone na nim mięsa wykazują wspaniały aromat, łatwo jest także uzyskać złocisty kolor i chrupiącą skórkę. Wyrób polecany jest także do pieczenia i gotowania oraz (ze względu na wysoką zawartość krzemu) do wypieku kruchych ciast. Co ciekawe, jest naturalnym środkiem konserwującym, dlatego można w nim również przechowywać mięso – metodę tę wykorzystywano w czasach, gdy nie było jeszcze lodówek.

…i nie tylko

W 390 r. p.n.e. gęsi uratowały Imperium Rzymskie przed najazdem Galów. Dzisiaj pomagają nam składniki zawarte w ich mięsie i smalcu. Smalec gęsi ma właściwości lecznicze; znajduje zastosowanie jako środek przeciwreumatyczny, leczy także choroby układu oddechowego. Jako jedyny spośród tłuszczów zwierzęcych jest zalecany w diecie przeciwmiażdżycowej.

Gęsi smalec jest niezastąpiony przy leczeniu zapalenia oskrzeli, płuc oraz przeziębienia. Łyżeczkę smalcu oraz miodu wystarczy rozpuścić w ok. pół szklanki gorącego mleka. Kuracja schorzenia układu oddechowego polega na piciu takiej ciepłej mikstury od 1 do 3 razy dziennie. Czysty smalec (bez żadnych dodatków) można także przed snem wcierać w plecy i klatkę piersiową.

Kolejną interesującą cechą smalcu z gęsi jest jego wysoka skuteczność leczenia bólu stawów, bioder oraz kręgosłupa. Okłady ze smalcu  są szczególnie polecane osobom starszym. Smalec może być stosowany zewnętrznie, w formie kompresów, przy bólach reumatycznych i stawowych, stanach zapalnych oraz niektórych ranach.

Zawartość słoika tłuszczu należy połączyć z opakowaniem aptecznym olejku rycynowego. Powstałą mieszaniną nacieramy (przez ok. 5 minut) bolące stawy. Ulga zwykle następuje po około dwóch tygodniach  takiej kuracji. Podobny zabieg możemy stosować przy dolegliwościach kręgosłupa. Trzeba pamiętać, że ciepła mikstura lepiej wchłonie się w skórę, a gotową mieszankę smalcu i oleju należy przechowywać w temperaturze pokojowej.

Warto podkreślić, że od 1999 roku w naszym kraju obowiązuje zakaz kontrowersyjnego tuczu gęsi na stłuszczone wątroby. Tymczasem np. we Francji jest to dozwolone. Warto zwrócić uwagę, że smalec gęsi nawet na zagranicznych rynkach jest dostępny w ograniczonych ilościach. Można zatem powiedzieć, że (dosłownie i w przenośni) jest to  rzadko spotykany rarytas.

Renata Struzik za Anna Koza, Adventure Media