Modlitwa o deszcz

,,Nie ma wody na pustyni”, to tytuł znanego przeboju zespołu Bajm, który jeszcze kilkanaście lat temu brylował na listach przebojów. Dziś rolnicy trawestując słowa piosenki mogą powiedzieć, że nie ma wody na polach, jest tylko suchy piach.

Zdaniem rolników, jeśli w ciągu tygodnia, góra dwóch nie spadnie deszcz to można pożegnać się w tym roku z dobrymi plonami. To zła prognoza zarówno dla rolników jak i konsumentów, bo mniejsze plony oznaczają wzrost cen produktów spożywczych.

W ocenie Stanisława Andersa z gminy Prabuty w pomorskim, dziś to nie pandemia jest największym problemem rolników, a właśnie kapryśna aura. W dzień mamy bowiem suszę, a w nocy przymrozki, a to jak twierdzi rolnik z Prabut nie wróży nic dobrego dla tegorocznych zasiewów.

Ze zdaniem Andersa zgadza się Waldemar Wojciechowski ze wsi Wicie w łódzkim.

– Jeśli nie będzie deszczu to nie będzie dobrych zasiewów. Kto wcześniej zasiał ten ma dobre wschody. W ziemi po suchej zimie zaczyna brakować już wody. Widać to na polach. Wszystko żółknie i w wielu miejscach już dzisiaj wiem, że będę musiał zrobić przesiewy – twierdzi rolnik.

W prawdzie, jak zapewnia odpowiedzialny za gospodarkę wodną Marek Gróbarczyk wody pitnej nam nie zabraknie, ale trzeba ją oszczędzać. Dlatego dziś na polskiej wsi potrzebna jest, tak jak to już bywało przed laty modlitwa o deszcz. Agendy rządowe na czele z ministerstwem rolnictwa opracowały programy jak radzic sobie z suszą, ale ich wdrożenie w życie realnie patrząc będzie możliwe dopiero za kilka lat. Rolnicy z oferowanych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa programów wspierających budowę urządzeń do nawadniania będą mogli skorzystać najszybciej dopiero jesienią.

Według Krzysztofa Przepióry produkującego w okolicach Łodzi warzywa, jeśli nie spadnie deszcz, skutki panującej suszy odczujemy wszyscy.

– O zmianach klimatu mówi się już od kilku lat, ale jak dotąd nikt nic nie robił aby ograniczyć jej skutki. Jak trwoga to do Boga. Dziś pozostała nam już tylko modlitwa o deszcz – żali się zdesperowany rolnik.

Nie ma wody na polach. Czyja to kara?, kogo wina? Tylko mamy piach, suchy piach.

Autor: Samuel Skrzysz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności