Niektóre plantacje rzepaku wymagają odżywienia. Gdy rośliny mają 4-6 liści wskazane jest dokarmianie dolistne azotem w ilości 10-16 kg N/ha. Można podać mocznik i mikroelementy.
Niedożywionym roślinom rzepaku można podać azot przez liście wykorzystując wodny roztwór mocznika. W ten sposób jesteśmy w stanie zaopatrzyć rośliny nawet w kilkadziesiąt kg azotu i szybko uzupełnić niedobory składnika.
Nawożąc przez liście możemy zatem częściowo zaspokoić potrzeby pokarmowe roślin m.in. względem azotu. Dobrze jest także przy okazji podać inne składniki: siarkę, magnez oraz mikroelementy, przede wszystkim bor, mangan, molibden.
Pogoda przy dokarmianiu mocznikiem
Jeśli w dokarmianiu chcemy wykorzystać mocznik to musimy zwrócić uwagę na warunki pogodowe. Panować muszą dodatnie temperatury i nie stosujemy nawozu przed spodziewanym deszczem. Opady spłuczą nawóz do gleby i pobranie azotu będzie wolniejsze. Gdy zatem zależy nam na szybkim pobraniu składnika to śledzimy pogodę.
Jeśli panują odpowiednie warunki, rzepak jest w fazie rozety, rośliny są w pełnym turgorze, stosujemy wodny roztwór mocznika. By uniknąć poparzenia roślin, stosuje się roztwór o stężeniu do 12 proc., co oznacza, że na 100 litrów cieczy rozpuszcza się 12 kg nawozu.
Mocznik dobrze rozpuszcza się w wodzie. Jest łatwo pobierany przez liście, ale wolniej przez korzenie. Zawiera 46 proc. azotu (N) w formie amidowej, tzn. że w glebie musi przejść w dostępną dla roślin formę amonową i dalej w azotanową, co wymaga czasu (w chłodniejszych warunkach ten czas się wydłuża do kilku tygodni).
Sporządzanie cieczy roboczej
Nawożąc dolistnie mocznikiem można zaopatrzyć rośliny nawet w kilkadziesiąt kg azotu i szybko uzupełnić niedobory składnika. Przykładowo aplikacja 300 l/ha cieczy użytkowej pozwala na zastosowanie ponad 16 kg N.
Ciecz do nawożenia dolistnego sporządzamy bezpośrednio przed aplikacją. Mocznik obniża temperaturę cieczy, dlatego do jej sporządzania stosujemy najlepiej odstaną i ogrzaną wodę. Do zbiornika wlewamy najpierw wodę na 60-70 proc. objętości, potem przy uruchomionym mieszadle wsypujemy odważony mocznik. W następnej kolejności dodajemy siarczan magnezu (podnosi temperaturę cieczy) i nawozy mikroelementowe.
Zabieg możemy połączyć np. z ochroną fungicydową przed suchą zgnilizną kapustnych i czernią krzyżowych. Pestycydy przed dodaniem należy sporządzić w osobnym naczyniu, np. wiadrze. Zgodnie z etykietą produktu rozpuszcza się je w wodzie, miesza, dopiero później wlewa do zbiornika i uzupełnia wodą do określonej objętości.
Nie przesadź z azotem
Jeśli plantacje będę tego wymagać dokarmianie azotem można powtórzyć, ale raczej nie później niż na 3 tygodnie przed spoczynkiem zimowym.
Dobre odżywienie azotem sprawia, że tkanki są dobrze uwodnione, na czym akurat w obecnej fazie rozwojowej roślin nam zależy – jest lepsze wchłanianie i przewodzenie m.in. składników pokarmowych z nawozów czy substancji czynnych fungicydów.
Jednak w czasie, gdy rzepak ma wchodzić w spoczynek zimowy nadmierne uwodnienie tkanek nie jest pożądane – przy mrozie będą ulegać łatwiej rozrywaniu, czyli takie rośliny są bardziej narażone przemarzanie. Dlatego nie przekarmiamy roślin azotem.











