Ministerstwo Klimatu: Obecny system szacowania szkód łowieckich jest optymalny

fot. K. Drozd

Szkody wyrządzane przez zwierzęta i ich szacowanie to temat drażliwy dla wielu rolników. Zwłaszcza tych, których pola położone są niedaleko kompleksów leśnych i co raz maja problem z odzyskaniem odszkodowania za zniszczone przez zwierzęta leśne uprawy. Według  rolników i reprezentujących ich organizacji i związków rolniczych, aby zgodnie z ludowym porzekadłem i wilk był syty i owca cała, nowelizacji w tym zakresie wymaga ustawa prawo łowieckie.

Odmienne zdanie na ten temat ma Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Edward Siarka, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska uważa, że obecny system szacowania szkód łowieckich jest optymalny dla istniejących warunków.

– W nowelizacji ustawy Prawo łowieckie, która miała miejsce w 2018 r. wprowadzono znaczące zmiany w modelu szacowania szkód. Wprowadzona została możliwość wniesienia odwołania od ustalonej przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego, w trakcie ostatecznego szacowania szkód, wysokości odszkodowania i ustalenie sposobu postępowania w sytuacji potrzeby skierowania sprawy do sądu. Ponadto na podstawie znowelizowanych przepisów ustawowych w sprawie szacowania szkód wydane zostało rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r. w sprawie szczegółowych warunków szacowania szkód w uprawach i płodach rolnych (Dz. U. poz. 776). Rozporządzenie powyższe szczegółowo doprecyzowało sposób postępowania przy szacowaniu szkód wyrządzonych przez zwierzęta łowne oraz wzory protokołów szacowania tych szkód, co znacznie ułatwia postępowanie w tym zakresie. Dodatkowo zwracam uwagę na fakt, że Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe organizuje szkolenia w zakresie szacowania szkód skierowane do kół łowieckich i rolników, co również pozytywnie wpływa na poprawę jakości prowadzonego szacowania – mówi Edward Siarka.

W jego ocenie obecnie należy skoncentrować się  przede wszystkim na ewentualnym usprawnieniu postępowania w zakresie szacowania szkód, ustalonym w obowiązujących przepisach prawa, w sytuacji pojawiania się realnych problemów podczas ich stosowania w praktyce.

Jak podkreśla MKiŚ  w uchwale nr 14 Naczelnej Rady Łowieckiej z dnia 15 grudnia 2015 r. w sprawie przyjęcia zasad selekcji osobniczej i populacyjnej zwierząt łownych w Polsce oraz zasad postępowania przy ocenie prawidłowości odstrzału, ustalone zostały minimalne liczebności zwierząt łownych, które gwarantują możliwość prowadzenia prawidłowej gospodarki łowieckiej.

– Jednak ustalenie maksymalnych liczebności zwierząt łownych jest trudne do wykonania z uwagi na fakt, że liczebność zwierzyny powinna być zawsze dostosowana do pojemności danego siedliska tak aby możliwe było prowadzenie racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej w sposób gwarantujący istnienie szkód na poziomie gospodarczo znośnym – podsumowuje minister Siarka.

6 KOMENTARZE

  1. Przede wszystkim powinien być zdjęty z myśliwych obowiązek szacowania szkód, a to miejsce niezależny państwowy urzędnik .

  2. Pierdzielenie o Szopenie. Myśliwi dobrze wiedzą, że rolnikom szkoda czasu na rozprawy sądowe więc nie będą się po sądach tułać, więc oszukują ile mogą. Do puki zwierzyna będzie “wszystkich” to szkody się nie zmniejszą. Co w wypadku gdy ktoś się utrzymuje z uprawy rzepaku i będzie miał straty podlegające kasacji na wiosnę? Myśliwi wypłaca mu ustawowe 30% i czekaj do następnego roku, żeby zarobić i utrzymać rodzinę…… A dlaczego? Bo ktoś ma hobby pobiegać z strzelbą.. . To jest chore.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności