Mimo że spadki, to handel zagraniczny cukrem na plus

W pierwszych siedmiu miesiącach br. wywieźliśmy z Polski mniej cukru, niż przed rokiem, ale też odnotowaliśmy spory spadek importu tego surowca. Tak więc saldo obrotów w handlu zagranicznym cukrem dynamicznie wzrosło.

Od stycznia do lipca 2015 roku eksport polskiego cukru zmniejszył się w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, przy jednoczesnej głębokiej redukcji jego przywozu. Saldo obrotów w handlu zagranicznym cukrem było dodatnie i znacznie poprawiło się w relacji rocznej. Z uwagi na spadek cen tego surowca, eksport zmniejszył się znacznie dynamiczniej wartościowo niż ilościowo, podobnie było w przypadku spadku importu. Jak zauważa FAMMU/FAPA, wyniki za pierwsze półrocze wykazywały zbliżone spadki wywozu w relacji rocznej, ale załamanie importu było głębsze, a przywóz nieco przyspieszył w lipcu.

W pierwszych siedmiu miesiącach bieżącego roku wywóz cukru z Polski ukształtował się na poziomie 270,9 tys. ton, a jego wartość wyniosła 117,6 mln EUR. Jest to spadek o odpowiednio 8 i 18%. Średnia wartość eksportu obniżyła się o 11% – do 434 EUR/t, co w rezultacie dało średnią cenę około 1,8 zł/kg. Nasz cukier trafiał głównie do krajów unijnych (2/3 eksportu) tj. do Niemiec, Grecji, Litwy i na Węgry. Cena wynosiła średnio 465 EUR/t, czyli ok. 1,93 zł/t. Była to wartość o 17% niższa, niż w zeszłym roku. Poza krajami Wspólnoty wysyłaliśmy cukier głównie do Izraela, Kazachstanu, Rosji i Libanu.

Według analiz FAMMU/FAPA, w pierwszych siedmiu miesiącach 2015 roku import cukru do Polski spadł o 44% do 88,2 tys. ton, a jego wartość zmniejszyła się o 55% do 38,5 mln EUR. Cukier sprowadzano po średnio 437 EUR/t (-20% r/r, bez rozróżnienia na cukier biały i surowy), czyli po około 1,81 zł/kg. Naszymi głównymi dostawcami były kraje spoza UE (62% importu). Z krajów trzecich cukier importowano po średnio 400 EUR/t, czyli po około 1,66 zł/kg, a od unijnych partnerów po 497 EUR/t. Najwięcej cukru sprowadzono z Czech, Danii, Francji i Niemiec oraz Mozambiku i Zimbabwe, a także z Mauritiusa.