Po przedwczorajszej korekcie w dół, cena rzepaku wzrosła wczoraj na Matifie w kontrakcie listopadowym o 5,75 EUR/t do 490, 24 EUR/t. W najczęściej notowanym kontrakcie lutowym po wzroście o 4,75 EUR/t to już 495,75 EUR/t. Pomaga tutaj przede wszystkim ograniczona podaż w Unii Europejskiej.
Poza ograniczoną dostępnością rzepaku na Starym Kontynencie rzepakowi pomogło słabnące euro. Rzepak drożał pomimo spadków cen ropy naftowej i spadających cen ziarna w Kanadzie. Soja zyskała wczoraj w USA 4 ct do 1020,25 ct/bu (343 EUR/t); tutaj głównym tematem pozostają utrudnione z powodu suszy siewy w Brazylii. Nadal zresztą nie wiadomo, jaki będzie tam przebieg pogody, a opady deszczu nie są niczym pewnym.
Ceny pszenicy nadal pod presją
Pszenica straciła, jednak niewiele, bo 1 EUR/t do 228,75 EUR/t. W ciągu dnia ceny były na plusie, jednak realizacja zysków doprowadziła ostatecznie do spadku. Notowania w Chicago zatrzymały się na niewielkim plusie.
Impuls dla cen pszenicy dają zakupy państw arabskich, jednak niestety niewiele zyskuje nadal zbyt droga dla potencjalnych kontrahentów pszenica z Europy Zachodniej. Jak już pisaliśmy na łamach naszego serwisu, lepszy czas powinien nastąpić od przełomu roku, kiedy to spadnie presja eksportowa z basenu Morza Czarnego.
Cena kukurydzy spadła wczoraj na Matifie o 0,75 EUR do 213,25 EUR/t, zaś w Chicago pozostała bez zmian.
W czwartek od rana w Chicago dominuje tendencja wzrostowa.














