Maszyny rolnicze z łagru. Pomysł, który ma uratować rosyjskie rolnictwo

W obecnej chwili w Rosji każda maszyna rolnicza jest na wagę złota. A właściwie na wagę gazu, ropy albo rubla, którego akurat nie zdążył jeszcze zjeść kurs walutowy. Ciągnik, przyczepa, siewnik? Towar deficytowy. Części zamienne? Jeszcze większy. Rosyjski rolnik patrzy na starego MTZ-ta jak na członka rodziny bo wiadomo, że jak padnie, to nowego łatwo nie będzie.

reklama
Baner corner
reklama
Baner Zetor

No dobrze – problem jest. To co robić? Jak zwiększyć tzw. moce produkcyjne w kraju, w którym brakuje wszystkiego, co z nowoczesnym rolnictwem związane: technologii, komponentów, ludzi, a czasem i pomysłów?

Odpowiedź znalazła się szybko. Bardzo szybko. I – co tu dużo mówić – wpisuje się idealnie w wieloletnią tradycję rosyjskiej kreatywności organizacyjnej.

reklama
Baner Agrihandler
reklama
Baner Agromix

Fabryka ciągników w kolonii karnej pod lufami karabinów?

Do akcji wkracza Federalna Służba Więzienna Rosji. Instytucja, która od lat udowadnia, że „potencjał ludzki” można wykorzystywać na wiele sposobów. Skoro brakuje rąk do pracy, a więzienia są przepełnione – dlaczego nie połączyć jednego z drugim?

Włodarze Federalnej Służby Więziennej Rosji dla Kraju Stawropolskiego wpadli na pomysł budowy specjalnej kolonii karnej, w której… produkowane będą maszyny rolnicze. Pomysł przedni, logiczny i – jak to zwykle bywa – absolutnie zgodny z realiami. Skoro nie ma fabryk, to się je zbuduje. Skoro nie ma pracowników, to się ich „znajdzie”. Nawet w ciężkim więzieniu.

reklama
Baner Saatbau

Od razu uspokajamy: do kolonii karnej nie trafia się za defraudację kiełbasy w państwowym spożywczaku ani za sprzedaż boczku spod lady. Mówimy o znacznie cięższych przestępstwach. A sam pobyt w takim miejscu nie ma absolutnie nic wspólnego z wczasami pod gruszą, grillem i leżakiem. Raczej z pracą, dyscypliną i normą dzienną pod lufami karabinów.

Stawropol – produkcja z widokiem na dwa morza i piękne góry

Planowana inwestycja ma powstać w Kraju Stawropolskim – czyli mniej więcej trochę na północ od Gruzji, między Morzem Czarnym a Kaspijskim. Klimat? Prawie morski. Widoki? Całkiem przyjemne. Jak to wpłynie na jakość maszyn rolniczych produkowanych przez więźniów – jeszcze nie wiadomo. Ale potencjał jest. Zawsze jest potencjał.

Według oficjalnych informacji, w Kolonii Karnej nr 11 ma powstać zakład produkcyjny wytwarzający podzespoły do maszyn rolniczych. Sprawa jest poważna: odbyły się spotkania, rozmowy techniczne, ustalono listę wyrobów, wymagania kwalifikacyjne, system szkoleń i kontrolę procesu produkcyjnego. Jest dyrektor, jest zastępca naczelnika FSIN, jest partner biznesowy. Brakuje tylko… no właśnie – maszyn. Ale te przecież się zrobi.

Win-win, czyli wszyscy zadowoleni

Oficjalna narracja jest oczywiście krystalicznie czysta. Dla służby więziennej – szansa na resocjalizację, zdobycie kwalifikacji i „adaptację społeczną” skazanych. Dla firmy – dodatkowe moce produkcyjne i rozwiązanie problemów kadrowych. Dla regionu – rozwój gospodarczy. Dla rolnictwa – części do maszyn.

A że wszystko to odbywa się za drutem kolczastym, pod nadzorem i w rytmie więziennego gwizdka? Cóż. Detale.

Rolnik patrzy i myśli, ale maszyna potrzebna

Patrząc z perspektywy rolnika, trudno nie docenić rozmachu. Gdy brakuje maszyn – buduje się kolonię karną. Gdy brakuje ludzi – wykorzystuje się tych, którzy już są. Produkcja musi iść, bo pole nie poczeka.

Czy takie maszyny będą trwałe? Czy śruba z kolonii karnej będzie trzymała lepiej niż ta z normalnej fabryki? Czas pokaże. Jedno jest pewne – w Rosji każda maszyna jest dziś na wagę złota. A jeśli trzeba ją zrobić w zakładzie karnym, ku chwale ojczyzny – to czemu nie?

Rolnictwo, jak widać, potrafi znaleźć sobie drogę nawet tam, gdzie kończy się asfalt, a zaczyna mur z wieżyczką.

5 KOMENTARZE
    • Masz pod obrazkiem info o autorstwie sztucznej inteligencji a i tak dałeś się złapać. Na internet jednak powinny być kursy i uprawnienia…

  1. W Hiszpanii lokowanie zakładów produkcyjnych w więzieniu to norma, z tą tylko różnicą że część zysków idzie do osadzonych. Niemniej, taka siła robocza jest dużo tańsza niż np. polski pracownik.

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI