Markety z obowiązkiem zaopatrzenia lokalnego?

0
852

31 lipca poseł Michał Cieślak przesłał interpelację do ministra rolnictwa oraz premiera dotyczącą nałożenia na markety obowiązku zaopatrywania się w produkty spożywcze i rolno-spożywcze lokalnie od rolników w prowadzących w ich najbliższej okolicy gospodarstwa rolne czy ogrodnicze. Zdaniem Cieślaka musimy przywrócić poprzedni model rynkowy, utracony  w wyniku ekspansji sieci handlowych.

Jak twierdzi parlamentarzysta to jedyna szansa na odbudowę lokalnego przetwórstwa i sprzedaż produktów rolnych. To szansa na dziesiątki miejsc pracy w każdym powiecie i ponowny rozwój rolnictwa. Poprzedni model rynkowy opierał się na małych rodzinnych sklepach spożywczych. Właściciel takiego sklepu zatrudniał 2-3 osoby i zaopatrywał się u lokalnych producentów – mleczarni, piekarni, masarni, przetwórni, hurtowni, giełdzie rolnej, kupował paliwo posiadał transport, konto w lokalnym banku, inwestował – wszędzie pracowali ludzie, a rolnik dostarczał im swoje produkty.

Tak skonstruowany model rynkowy powodował, że środki finansowe znajdowały się           w lokalnej gospodarce w stałym obrocie w pewnym sensie w obiegu zamkniętym, ponieważ przepływały między uczestnikami tego rynku sklepikarzem, pracownikiem, rolnikiem, producentem.

W dobie marketów małe rodzinne sklepy nie wytrzymują konkurencji – market ściąga gotówkę z regionu i transferuje ją do centrów zaopatrzenia gdzie często przywożone są towary z zagranicy lub w formie zysku transferuje do właścicieli. W efekcie wydane w markecie pieniądze nie wracają już do naszej lokalnej gospodarki tak jak miało to miejsce w poprzednim modelu.

– Propozycja, o której mówię ma polegać na obowiązku zaopatrzenia marketu w 40% artykułów rolno-spożywczych od producentów posiadających swoje zakłady w powiecie,    w którym znajduje się market lub od producentów z powiatu sąsiedniego ewentualnie z terenu województwa.

Załóżmy, że market 40% produktów asortymentu rolno-spożywczych zaoferuje               do sprzedaży z rynku lokalnego – oznacza to, że lokalne piekarnie, zakłady mleczarskie OSM, MOL,  przetwórnie, rolnicy dostarczą ten towar. Oznacza to wzrost zatrudnienia i zwiększenie zysków – mówi Michał Cieślak

W jego ocenie takie rozwiązanie reguluje również problemy związane z dotychczasowymi barierami, jakie stawiały markety przed lokalnymi producentami za wprowadzenie produktów do sprzedaży – typu opłaty półkowe, gazetki reklamowe, produkcja na cenę, zwroty, płatność 6 miesięcy itp.

Proponowane rozwiązanie można skorelować z bonifikatą w przypadku nałożenia jednolitego podatku obrotowego od handlu na zasadzie dobrowolności zastosowania, można również zastosować wariant rumuński.

– Warto również zauważyć, że propozycja wpisuje się w przyszłe priorytety nowej perspektywy finansowej UE z zakresu regionalizacji polityki rolnej. Pytanie, czy możliwe jest wprowadzenie powyżej przedstawionych rozwiązań – podsumowuje Michał Cieślak.

Źródło: WRP