fbpx

Mandam jest Made in Poland

Czy w dzisiejszych czasach ostrej międzynarodowej konkurencji polski producent maszyn rolniczych może zawojować zagraniczne rynki? Okazuje się, że jak najbardziej i gliwicki Mandam jest tego najlepszym przykładem. Bo Mandam jest Made in Poland, a to wiele znaczy.

Dla producenta maszyn rolniczych droga do sukcesu nie jest łatwa, a rynek i sami rolnicy błyskawicznie reagują na marnej klasy sprzęt. Dlatego Mandam od samego początku działalności postawił sobie za cel dewizę: zacząć od jakości.

Samasz loteria - baner

Historia firmy rozpoczęła się w 1991 roku od produkcji bron łąkowych na zlecenie zagranicznego kontrahenta. Wymagał on produktów najwyższej europejskiej jakości i Mandam sprostał tym wymaganiom. Współpraca zaowocowała też wdrożeniem przez gliwicką firmę najnowszych technologii projektowania i produkcji. Miało się to okazać w najbliższych latach bezcennym doświadczeniem, a produktom z charakterystycznym “M” w logo utorowało drogę na zagraniczne rynki.

Tak spakowane maszyny wjadą do kontenera i popłyną do Japonii. fot. Adam Ładowski

Mandam na każdy rodzaj ziemi

Dziś Mandam eksportuje swoje maszyny rolnicze do 34 krajów i znany jest nie tylko w Europie, ale także w Australii czy Afryce. Co jednak może się wydawać zaskakujące, to największym importerem maszyn Mandam jest Japonia. W sumie, w zależności od roku, na eksport trafia od 40 do 70% maszyn gliwickiego producenta, czyli średnio ponad połowa produkcji.

Unikalne i opatentowane rozwiązanie Mandamu – bezobsługowa piasta brony z 5-letnią gwarancją. fot. Adam Ładowski

Tak spory procent produkcji trafiający za granicę nie jest zaskoczeniem. Procentują inwestycje firmy w nowoczesną inżynierię projektową, która ciągle jest intensywnie rozwijana. Sztandarowym przykładem jest najnowsza, opatentowana piasta brony talerzowej – własny projekt Mandamu. Nie dosyć, że jest całkowicie bezobsługowa i ma 5 lat gwarancji, to intensywne testy polowe wykazują jej trwałość na kilkanaście lat.

Wycinanie elementów do produkcji. fot. Adam Ładowski

Mandam wychodzi także naprzeciw swoim klientom, oferując niespotykaną na rynku usługę – fabryczną regenerację piast wraz z ich modernizacją do najnowszej, bezobsługowej wersji. Właśnie takie działania firmy powodują, że produkowane tu maszyny cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem na wielu rynkach.

Niezaprzeczalnym źródłem sukcesu i wysokiej jakości wyrobów jest też 90% samowystarczalność firmy. Własny nadzór nad procesem produkcji okazuje się w fabryce bezcenny. Na miejscu produkowane są ramy, wały piasty, mechanizmy sprężynowe, ale także inne wymagające wysokiej jakości podzespoły: tuleje, sworznie, wahacze oraz, co istotne, elementy robocze – grządziele i redlice.

Gotowe elementy przed pierwszą obróbką. fot. Adam Ładowski

M jak Mandam, M jak maszyna

Na portfolio Mandamu składa się kilkanaście rodzajów maszyn w kilkudziesięciu konfiguracjach sprzętowych. Pozwalają one na dopasowanie maszyny do indywidualnych cech gleby w każdym gospodarstwie. Główna produkcja fabryki w Gliwicach to brony talerzowe serii GAL i TAL, kultywatory KUS, TOP, SPEC HD, pługi dłutowe GROT i głębosze MG, MGX, MGP czy MGVS.

Spawanie ramy. Tu liczy się doświadczone oko fachowca. fot. Adam Ładowski

Dużym zainteresowaniem klientów Mandamu cieszy się także produkowany tu sprzęt do uprawy i siewu. Wały typu campbell i cambridge w różnych konfiguracjach sprzętowych czy kultywatory przedsiewne zdobywają kolejne, nie tylko europejskie rynki.

Przez lata swojej działalności Mandam zatwierdził 33 unikalne rozwiązania zastrzeżone ochroną prawną i patentową. Przykładem tego jest wspomniana bezobsługowa piasta bron czy unikalna na skalę światową brona chwastownik Hybro, której konstrukcja w całości jest chroniona międzynarodowym prawem.

Rama kultywatora już na obrotnicy. Takie połączenia pozwalają uniknąć naprężeń. fot. Adam Ładowski

Maszyny Mandam cieszą się wysokim uznaniem nie tylko wśród rolników, ale jak się okazuje także wśród innych producentów. Przykładem tego jest fakt, że powstają tu także potężne zestawy bron do aplikatorów gnojowicy uznanych światowych producentów takich maszyn.

Pomalowane proszkowo elementy za chwilę trafią do pieca. fot. Adam Ładowski

Mandam – jeszcze bardziej zaawansowany i skazany na sukces

Mimo międzynarodowych sukcesów inżynierowie firmy Mandam nie poprzestają na konstrukcjach, jakie już znamy. Po zamówieniach, jakie spływają z całego świata, obserwują, jak zmieniają się trendy w globalnym rolnictwie. Klienci zamawiają maszyny o coraz większej szerokości roboczej, a niejednokrotnie wykonuje się taki sprzęt na indywidualne zamówienia.

Przed wysyłką obowiązkowa ostateczna kontrola jakości. fot. Adam Ładowski

Nie dziwi więc, że przy takich zamówieniach Mandam ma duże plany rozwoju. Rozbudowa fabryki jest już zatwierdzona, a teren i projekt nowych hal gotowe. Czas najwyższy ku temu, bo nowi klienci z obu Ameryk już czekają na polski sprzęt z Gliwic. Niedługo maszyny Made in Mandam wjadą na kolejne pola, bo jakość pamięta się o wiele dłużej niż cenę.

Dekalb Bayer - baner
Baner Agrosimex Alaska
Baner webinarium konopie
POZ 2024 - baner

2 KOMENTARZE

    • Ciekawym, czy mając wadliwą zachodnią maszynę napisałbyś taki komentarz. Nie, bo wstyd byłby na wsi. Bijcie dalej pokłony niewol icy!

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze artykuły
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
[s4u_pp_featured_products per_row="2"]
INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.