Lubelskie: Podzielili się doświadczeniem

Z inicjatywy Roberta Jakubca Prezesa Lubelskiej Izby Rolniczej 19 lutego br. w Białej Podlaskiej na konferencji Organizacja rynku żywca” spotkali się hodowcy trzody chlewnej, przedstawiciele grup producenckich, zakładów przetwórczych oraz przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej Lubelszczyzny.N”

Trudna sytuacja na rynku wieprzowiny zmusza producentów do podjęcia jakichś działań. Można oczywiście protestować na ulicach ale oprócz zwrócenia uwagi na problem rządzącym, nic więcej nie da się osiągnąć.
Lubelszczyzna nie jest największym producentem wieprzowiny w Polsce ale też są tu hodowcy i właśnie oni najczęściej ponoszą straty na górkach i dołkach świńskich.Dlatego Lubelska Izba zaprosiła na spotkanie Ryszarda Kierzka Prezesa Kujawsko-Pomorskiej Izby a jednocześnie Członka Zarządu Grupy Producentów Trzody Chlewnej Agro – Top w Rogowie.
Kieszek podzielił się swoimi doświadczeniami z tworzenia grup producenckich. A rolnicy z Kujawsko – Pomorskiego mają się czym pochwalić. Zrobili już dwa – trzy kroki więcej niż hodowcy z Lubelszczyzny. Założyli zrzeszenie grup producentów trzody chlewnej w swoim województwie i wspólnie z rolnikami z Wielkopolski i Pomorza negocjują z zakładami przetwórczymi. A ich wspólna produkcja na poziomie 500 tys. sztuk rocznie jest już mocnym argumentem w negocjacjach cenowych z przetwórcami. Ale Hodowcy z północno zachodniej polski patrzą dalej, Myślą już o kupieniu udziałów w zakładach przetwórczych, z których będą mogli czerpać zyski ze sprzedaży końcowego produktu. A przecież takie działania od dawna przynoszą korzyści rolnikom w Dani, Holandii czy w Niemczech.

<img src=http://www.wrpnowe.home.pl/fotomoje/rolnicyjp-www.jpg align=right width=200
Na sali byli przedstawiciele lokalnych zakładów przetwórczych z województwa lubelskiego. Dlatego jak zwykle na takich spotkaniach nie zabrakło wzajemnych pretensji pomiędzy rolnikami i przedstawicielami zakładów. Jednak świadomość, że jedni bez drugich i tak nie mogą istnieć, sprawiła uspokojenie dyskusji. Po przedstawieniu wzajemnych pretensji znaleziono wspólny język.
Podsumowując dyskusje hodowcy z Lubelszczyzny stwierdzili, że niezbędne jest łączenie się producentów z naszego województwa w grupy producenckie. Ze wsparciem Izby i doświadczenie kolegów z Kujaw jest spora szansa, że za kilka lat rolnicy z Lubelszczyzny też będą mogli dołączyć do wspólnych negocjacji z zakładami przetwórczymi w Polsce. Spotkanie wspólnie z Lubelską Izbą Rolniczą zorganizowała Krajowa Rada Spółdzielcza w ramach programu Promocja tworzenia grup producentów rolnych II”

tekst i foto: jp
opr. MS
Wrp.pl

N”