Logistyka w produkcji buraka cukrowego

fot. pixabay.com

Burak cukrowy to bardzo specyficzny rodzaj uprawy. Plantatorzy, którzy zdecydowali się na produkcję tej właśnie rośliny, bardzo mocno musieli poddać się specjalizacji w tym kierunku. Co ciekawe, o ile jeszcze dwie dekady temu wyraźnie było widać stopniowe zmniejszanie się areału upraw buraka cukrowego w naszym kraju, to w ostatnich latach zauważyć można stabilizację a nawet pewien wzrost.

Niewątpliwie wielkość produkcji związana jest bezpośrednio z liczbą aktywnych cukrowni. Imponująco wyglądające podsumowania kampanii buraczanych, mówiące o areale ponad 240 tys. ha, produkcji cukru na poziomie ok. 2 mln t, z plonami samych buraków przekraczającymi 60 t/ha dają obraz przedsięwzięcia, które przez swoją złożoność potrzebuje logistycznie, bardzo skrupulatnego planowania.

Już na etapie planowania miejsca pod uprawę, trzeba liczyć się z tym, że buraki cukrowe to uprawa dwuletnia, więc wpasowanie jej w płodozmian wymaga przemyślenia, tym bardziej, że ponownie burak powinien zagościć w tym samym miejscu nie wcześniej niż 4 lata po zbiorze. Jeżeli pod stanowisko buraków chcemy zastosować nawożenie organiczne, trzeba tak zorganizować nawóz, aby był on bardzo dobrze przefermentowany, a sama aplikacja była równomierna z dobrym rozdrobnieniem.

Kiedy już dochodzi do siewu, pomijając niejako kwestie agrotechniczne a skupiając się na logistyce, niemałym problemem może być dostępność odpowiedniego siewnika punktowego. Z racji tego, że siewniki punktowe nie należą do najtańszych, często rolnicy produkujący buraka cukrowego decydują się na usługę. Dobrze, jeśli mamy w pewnym stopniu sprawdzony i długoletni układ w tym temacie, gorzej, jeśli będziemy szukać odpowiedniego usługodawcy na ostatnią chwilę.

Zasadniczo, mówiąc o logistyce w produkcji buraka cukrowego, nie bez powodu najważniejszym, co przychodzi na myśl jest cała kampania buraczana (nazywana zarówno cukrowniczą czy cukrową). W dużym uproszczeniu można ten czas określić mianem zbiorów, ale nie każdy tak naprawdę zdaje sobie sprawę, że owa kampania buraczana może trwać 6 miesięcy. Cały ten okres, niejako jest podporządkowany (co zrozumiałe) zaplanowanym odbiorom przez cukrownie. W związku z tym, że działania trwają zwykle od września do stycznia/lutego, wszelkie prace wykonywane są w czasie najróżniejszczych warunków pogodowych. Na pierwszym etapie, buraki są wykopywane z ziemi i usypywane w pryzmy w oczekiwaniu na zwózkę z pola.  Wydolność cukrowni powoduje, że odbiory buraków od rolników, są rozciągnięte w czasie, więc wspomniane wykopanie buraków i zabranie z pola nie jest procesem ciągłym. Plantatorzy buraków, którzy zobligowani są odstawić buraki w drugiej połowie kampanii, nierzadko muszą podjąć precyzyjną decyzję, aby zbytnio nie zwlekać z wykopaniem buraków. Może bowiem dojść, do tak bardzo nietypowych widoków, że przed kombajnem buraczanym jedzie ciągnik ze zgrabiarką gwiazdową aby strącić nadmiar śniegu. W tym momencie, jak już udało się zaplanować przejazd kombajnem buraczanym i wykonanie pryzm, planowanie dalszego etapu wiąże się nie tylko ze zorganizowaniem oczyszczarko ładowarki i transportu w odpowiednim czasie. Najczęściej bowiem, pryzmy buraka cukrowego tworzone są na polu, i trzeba przygotować stabilny dojazd do miejsca załadunku, lub ewentualnie awaryjną pomoc w razie problemów z błotem czy śniegiem. Zorganizowanie załadunku i transportu to nie koniec planowania pracy specjalistycznego sprzętu. Praktycznie niezbędne jest, aby na przysłowiowym „podorędziu” była dostępna zamiatarka, ponieważ niedopilnowanie czystości wyjazdu transportu buraków z pola, może bardzo zagrozić bezpieczeństwu na drodze, lub zwyczajnie zakończyć się kosztownym mandatem. W ogóle kwestia bezpieczeństwa na drogach publicznych jest sprawą niebagatelną. Dzisiaj nawet w najmniejszych miejscowościach ruch bywa całkiem spory. Z racji tego, że jesienią coraz szybciej zapada zmrok, jest rzeczą niedopuszczalną, aby wszelkiego rodzaju sprzęty wykonujące prace, miały jakiekolwiek problemy z oświetleniem itp., nie zapominając o koniecznych ubezpieczeniach.

Pewnie nie każdy zdaje sobie sprawę, wsypując białe i słodkie kryształki do herbaty, że za ich wyprodukowaniem stoi tak wielki nakład pracy i planowania rolników. Ważne, aby proces ten przebiegał sprawnie, z dużą dozą wyrozumiałości ze strony osób, którym kampania cukrownicza faktycznie trochę może okresowo utrudnić codzienność.

 

Józef Woś

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności