Lekarze odchodzą z pracy

Sytuacja w służbie zdrowia jest nadal bardzo zła. W przeciągu ostatnich 2-3 miesiącach, ponad 2 tysiące medyków w całym kraju złożyło wymówienia z pracy. W weekend ewakuowano pacjentów ze szpitala w Częstochowie. Dziś, do pracy nie przyszło 80% lekarzy radomskiego szpitala, którzy złożyli wymówienia z pracy 3 miesiące temu.

W Polsce jest 760 szpitali. Problem zwolnień dotyczy ok. 40 placówek. Trwa ogólnopolski strajk lekarzy. W niektórych województwach np. Mazowieckim, władzą samorządowym i dyrekcją placówek medycznych, udaje się znaleźć konsensus i lekarze wycofują wypowiedzenia z pracy. Nie wiadomo jednak na jak długo, bowiem porozumienie nie oznacza całkowitej poprawy sytuacji.

Niestety,po kilkutygodniowych negocjacjach nie udało sie to ani w Częstochowie ani w Radomiu, w którym z 240 zatrudnionych tam lekarzy 38 nie przyszło dziś do pracy. W Częstochowie zamknięto 8 oddziałów a do pracy nie przyszło 84 lekarzy. W ostatni weekend 30 osób zostało ewakuowanych. Pozostali tylko ci pacjenci, których stan zdrowia nie pozwala na transport do innej placówki. Media donoszą, o śmiertelnych konsekwencjach weekendowej ewakuacji. Zmarł mężczyzna, który z tętniakiem mózgu, nie został przyjęty do szpitala w Częstochowie.

Sytuacja jest dramatyczna. Radomski szpital przyjmuje średnio 250 pacjentów na dobę. To jasne, że od dziś te osoby nie są bezpieczne. Ale wiceminister zdrowia Bolesław Piecha oraz dyrekcja szpitala w Radomiu i władze samorządowe, twierdzą , że ewakuacja nie grozi podopiecznym tego szpitala. Na wypadek, gdyby jednak taka sytuacja miała miejsce, dyrekcja placówki w Radomiu, zapewnia, że jest przygotowany plan ewentualnej ewakuacji, a wiele okolicznych szpitali ma podpisane umowy o przejęciu szpitali. Przed kilkoma minutami TVn 24 poinformowało również o rezygnacji z pracy ponad połowy personelu lekarskiego w szpitalu w Mielcu.
Lekarze żądają podwyżek plac i unormowania czasu pracy.

M. Simiński
Wrp.pl