Las prywatny – więcej obowiązków niż korzyści

Las na trwałe wpisał się krajobraz polskiej wsi i w życie jej mieszkańców. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego liczba gospodarstw rolnych posiadających lasy i grunty leśne wynosi 544 tys. (38% wszystkich gospodarstw rolnych), w których znajduje się 863 tys. ha lasów (lasy stanowią średnio ponad 5% powierzchni w strukturze użytkowanych gruntów). Średnia powierzchnia lasów w tych gospodarstwach wynosi około 1,65 ha, przy średniej powierzchni gospodarstwa rolnego nieco ponad 10 ha. 

Niestety obecnie dla wielu rolników las stanowi niewielkie źródło dochodów, a obowiązków wynikających z jego posiadania jest wiele. Jedną z trudności w wykorzystaniu potencjału tych gruntów jest bardzo duże rozdrobnienie prywatnej własności leśnej. Zwykle średnia powierzchnia lasu przypadająca na jednego właściciela to mniej niż 2 hektary. Natomiast warunkiem opłacalności i stabilności przychodów z gospodarki leśnej jest jej wielkopowierzchniowy charakter i zróżnicowana struktura wiekowa drzewostanów.

Czytaj także: ARiMR przyjmuje wnioski na premie zalesieniowe i pielęgnacyjne

Dlatego ze względu na długi okres produkcji i niekorzystną strukturę wiekową, las nie przynosi regularnie wymiernego przychodu dla przeciętnego właściciela w Polsce. Wielu rolników chętnie zatem zamieniłoby lasy na pola. Niestety nie jest to łatwe, a dodatkowo bardzo kosztowane. Dziś łatwiej posadzić las (można na ten cel otrzymać dotacje z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich) niż go wykarczować.

W stosunku do lasów prawa ich właścicieli są znacznie ograniczone. Często właśnie z powodu tych ograniczeń rolnik, na którego gruncie znajduje się las jest tylko jego tytularnym właścicielem. Szczególnie, że las jest terenem ogólnodostępnym, pełniącym przede wszystkim funkcję rekreacyjno-wypoczynkową.

Według pracowników z Kancelarii Krzeszewski i Partnerzy problemem jest tutaj brak proporcjonalnego zrekompensowania prywatnym właścicielom działek leśnych. ograniczenia w korzystaniu z ich prywatnej własności, przy jednoczesnym nałożeniu na nich szeregu uciążliwych obowiązków, uzasadnionych ważnym problemem publicznym.

Obecnie na prywatnych właścicieli działek leśnych nałożony jest między innymi obowiązek prowadzenia na tych gruntach prawidłowej gospodarki leśnej, przestrzegania wymogów ochrony środowiska oraz zakaz zabudowy.

Ograniczenia prawa własności ze względu na leśny charakter działki oraz ważny interes publiczny, wynikają z obowiązujących obecnie rozwiązań legislacyjnych: ustawy o lasach, ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych oraz przepisów szczególnych dotyczących ochrony środowiska, ochrony przyrody, krajobrazu i obowiązujących na tych obszarach odrębnych planów ochrony.

Nadzór nad prowadzoną gospodarką leśną w lasach prywatnych sprawuje starosta. Gospodarowanie w lasach prywatnych jest prowadzone przez wścieli według uproszczonego planu urządzania lasu lub decyzji starosty wydanej na podstawie inwentaryzacji lasów. Dokumenty te określają także wielkość dopuszczalnego pozyskania drewna na danym terenie.

Jak się dowiedzieliśmy ponad 70% starostw powierza prowadzenie nadzoru nad gospodarką w lasach prywatnym leśnikom z Lasów Państwowych. Szczegóły tego nadzoru określa porozumienie zawierane pomiędzy starostą a właściwym nadleśniczym, publikowane w Dzienniku Urzędowym Wojewody.

Szkoda tylko, że w aktualnym stanie prawnym brakuje regulacji, które stanowiłyby podstawę dla skutecznego dochodzenia roszczeń przez prywatnych właścicieli lasów z powodu ograniczenia ich własności ze względu na ważny interes publiczny.

W ocenie Kancelarii Krzeszewscy i Partnerzy (zajmującej się dochodzeniem swych praw przez prywatnych właścicieli lasów) nawet usprawiedliwione ograniczenie prywatnej własności nie zwalnia państwa z obowiązku zapewnienia właścicielom prywatnych działek leśnych odpowiedniej rekompensaty. W sytuacji, gdy ze względu na dominujący interes publiczny zostały ograniczone ich uprawnienia.

Dziś zgodnie z art. 28 ustawy z dnia 20 września 1991 roku o lasach, właściciel lasu niestanowiącego własności Skarbu Państwa może jedynie zakazać wstępu do lasu, oznaczając las tablicą z odpowiednim napisem. Z uprawnienia tego właściciele lasów z reguły nie korzystają.

Wojciech Petera

9 KOMENTARZE

  1. Jeżeli ktoś wchodzi mi do lasu i zbiera jagody, grzyby to jest ok jeżeli ktoś zrywa owoce z sądu lub zbiera żurawinę lub jagody to jest złodziejem lub musi zapłacić ?

  2. Witam,mam pytanie dzierżawimy od lasów działkę na której stoją domki letniskowe działka ma 1.7 h jesteśmy w trakcie wyłączania gruntu .moje pytanie jest jakie będziemy mieli z tego korzyści po wyłączeniu. Czy dalej jako dzierżawcy będziemy zmuszeni do wykupu ,czy działka stanie się nasza własnością.

  3. I pomyśleć ,że przed 2 wojną światową państwowe lasy stanowiły 30-40%. Czyli podobna struktura jak w dzisiejszych krajach Europy Zachodniej i Skandynawii.

  4. Z reguły nie zagradzają. Reguły się zmieniają… Niedługo las tylko na obrazku albo bileciki. No ale LP to szkodniki którzy na niczym się nie znają.

  5. Przecież ludzie nie grodzą lasów i nie blokują do nich dostępu. Nawet jeśli zdarzą się wyjątki wśród 1,8mln ha prywatnych to wiemy ,że grzybiarze i tak by weszli. Ja pouczam ludzi o zakazie wjazdu samochodem do lasu co wynika z ustawy i nie trzeba znaku. Wjazd do lasu jest tylko na zasadzie wyjątku, ale oni koniecznie muszą się pchać wgłąb na suchą sciółkę i śmiecić. Jeszcze pyskują a człowiek stara się być uprzejmy. Zgadzam się z tytułem więcej obowiązków mniej korzyści. Przecież własność gruntowa Las pełni przez co najmniej 80 lat tylko role społeczne i biologiczne na końcu łaskawie gospodarcze, gdzie LP i tak tnie więcej (statystyki) i fakt ich monopolu utrudnia sprzedaż drewna prywatnemu. Są też prawa właścicieli gdzie podobno ma prawo do pomocy ze strony LP w gospodarowaniu i sprzedaży surowca. Tymczasem wielu leśników straszy prywatyzacją i kłamliwie napuszcza społeczeństwo na właścicieli, że niby las prywatny jest zawsze gorszy, a statystyki mówią ,że jest w podobnym stanie, mimo braku odpowiedniego zaplecza w postaci sprzętu i ludzi. Po drodze podatków i kosztów. Podatek od spadku, podatek dochodowy od sprzedaży lasu to tylko z tych większych. Powiedzmy ,że mam w lesie ruinę domku (rozkradzionego w 90 latach przez złomiarzy) z ziemią rolną, na której zasiały się samosiejki. Mimo ,że na części gruntów jest wpisane Rola i Br to wątpię, że urzędnicy łaskawie pozwolą to użytkować zgodnie z przeznaczeniem. Wszystko przez te ustawy, które robią z właściciela niewolnika i zrównują go de facto ze zwykłym użytkownikiem lasu np. grzybiarzem. Naprawdę wiedza o prywatnych lasach w społeczeństwie jest bliska zeru, nakłada się na to mit “złego prywaciarza” i postkomunistyczna spuścizna z dekretem “wyzwoleńczym” z grudnia 1944. Trzeba to zmieniać i uświadamiać społeczeństwo.

  6. No i dobrze, że można chodzić po prywatnych lasach. Nie ma co dążyć do tego, żeby nigdzie nie można było wejść jak na zachodzie, bo od razu traktuje się to jako włamanie. Cieszmy się wspólnym publicznym dostępem do lasów. Sam mam kawałek lasu i do głowy by mi nie przyszło, żeby wyrzucać z niego np grzybiarzy.

    • A widzisz, ja ze swojego lasu babę wywaliłam, bo łaziła i niszczyła ściółkę. Ja akurat korzydtam z tego prawa, jedynego jak na razie. Notorycznie niszczą mi tabliczki informujące o terenie prywatnym 😀 Ale tym to się nie przejmuję. Najgorsi są jednak śmieciarze.
      Wszystko fajnie, tylko czy można przekształcić działkę leśną w budowlaną?
    • Taa…bo po to oszczedzalem i kupiłem własny, żeby każdy luj i śmieciarz łaził tam jak po swoim. Jak za komuny, brak własności prywatnej – wszystko wspólne…? takim tokiem myślenia twój dom też powinien być dostępny dla tych, którzy akurat chcą się gdzieś przespać a nie mają gdzie bo chlali całe życie i własnego nie kupili…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności