Kukurydza wykazała swe możliwości

0
539

Dobiegają końca zbiory kukurydzy. Na wielu obszarach kraju był to jeden z lepszych sezonów w ostatnim okresie. Po dobrych wynikach uprawy kukurydzy w 2007 i zwiększeniu powierzchni w 2008, w bieżącym roku na skutek stagnacji na rynku i spadku cen, wielu rolników ograniczyło zasiewy kukurydzy ziarnowej. Kukurydzę na ziarno zasiano na powierzchni ok. 274 tys. ha – a więc nieco tylko więcej niż w słabym roku 2007. Szacujemy, że zbiór wyniesie niespełna 1,7 mln ton ziarna.

Powierzchnia zasiewów kukurydzy na cele kiszonkowe niewiele się zmieniła w porównaniu do ub. r. Według nie do końca jeszcze ustalonych danych, łączna powierzchnia uprawy kukurydzy na ziarno i kiszonkę w roku 2009 wynosiła 685 tys. hektarów. Patrząc z perspektywy historii kukurydzy w Polsce, jest to więc dobry wynik, ale możliwości uprawy kukurydzy Polsce są znacznie większe.
Kukurydza ma ogromny potencjał plonowania, przewyższający inne rośliny uprawne. Średnie krajowe plony ziarna kukurydzy są wyższe o 20-40% od plonów zbóż ozimych, zaś w porównaniu do zbóż jarych daje plony o 40-50% wyższe. Doświadczeni producenci, gospodarujący na lepszych glebach uzyskują często plony suchej kukurydzy rzędu 100-110 kwintali z hektara. Również kukurydza na kiszonkę, z plonami rzędu 140-200 kwintali suchej masy (400-550 q zielonki) przewyższa inne rośliny naszej strefy geograficznej, dostarczające biomasę na cele paszowe czy energetyczne.
Warunki pogodowe w okresie wiosennym 2009 były bardzo zmienne, ale generalnie bardziej sprzyjały zbożom niż kukurydzy. Stosunkowo ciepły i suchy kwiecień pozwolił sprawnie wykonać część zasiewów kukurydzy, która wcześnie wzeszła. Później było już gorzej. Chłody i znaczne spadki temperatur nocą zahamowały wschody później sianej kukurydzy, a ta, która wzeszła wcześniej chorowała i bardzo wolno rozwijała się. Sytuacja taka trwała aż do połowy czerwca, kiedy opóźnienia w rozwoju kukurydzy dochodziły do 2 tygodni. Bieżący rok przypomniał rzecz skądinąd znaną, że kukurydza jest rośliną ciepłolubną i musi dla przejścia do kolejnych faz rozwojowych zgromadzić odpowiednią sumę ciepła. Dlatego też, mimo że na wielu plantacjach wzeszła już w kwietniu (po wczesnych siewach), jej wiosenny rozwój był powolny. Na wielu plantacjach na początku czerwca rośliny były żółtawe, z nekrozami i uszkodzonymi przez przymrozek liśćmi.
Na szczęście później dopisała pogoda i od II połowy czerwca oraz w lipcu było ciepło i bardzo wilgotno, co idealnie pasowało kukurydzy. W takich warunkach szybko rosła, osiągając często wysokość 3 m. Odrobiła też w części opóźnienia rozwojowe. Również tworzenie kolb, kwitnienie i zawiązywanie ziarna przebiegały pomyślnie, a sprzyjał temu dostatek wody i niezbyt wysokie temperatury w drugiej połowie lipca.
Pod koniec lata okazało się, że to nie koniec jeszcze problemów z pogodą. Występujący od początku sierpnia aż do końca września niedobór opadów, przy wysokich temperaturach, powodował szybkie wyczerpywanie się zapasów wilgoci. Już w połowie sierpnia w środkowo-zachodniej Polsce na słabszych glebach kukurydza zaczęła zasychać, wykazując objawy wymuszonego dojrzewania. Taka przedwcześnie dojrzewająca kukurydza na pewno nie osiągnęła pełnej wydajności oraz nie mogła w pełni zrekompensować wcześniejszych strat. Na szczęście braki wody nie dotknęły całego kraju, a najsilniej zaznaczyły się w regionie północno-zachodnim.

Wielkość zbiorów ziarna w roku 2009 potwierdziła, że był to dobry rok dla zbóż, zwłaszcza ozimych. Plony zbóż podstawowych i mieszanek były o 2,5 dt/ha wyższe niż w dobrym przecież roku 2008, zaś zbiory ich ziarna są większe o ponad 2 mln ton. Gorzej wypadły zboża jare, ale co ciekawe, mimo zmiennych i nie najlepszych warunków pogodowych, bardzo dobrze pod względem poziomu plonów wypada kukurydza. W przypadku kukurydzy ziarnowej szacuje się, że plony wyniosą 61,5 kwintala. Choć zbiorów ziarna jeszcze ukończono, praktyka potwierdza, że wydajność plantacji jest wysoka. Zakończono natomiast zbiory kukurydzy na kiszonkę i biomasę energetyczną, uzyskując plony przekraczające często zapotrzebowanie.

Kukurydza nadspodziewanie dobrze odrobiła straty i opóźnienia wiosenne. Nawet na słabych stanowiskach, na których często uprawiamy kukurydzę, plonowała ona dobrze – co jeszcze raz świadczy o istotnej roli opadów lipcowych, zwłaszcza jeśli towarzyszy im niezbyt wysoka temperatura. Warto jednak pamiętać, że kukurydza jest rośliną gleb średnich. Decydując się na uprawę na glebach słabych (na których nie rośnie np. jęczmień), podejmujemy określone ryzyko. Jeśli układ pogody nie będzie dobry (zwłaszcza chodzi tu o dostatek opadów w lipcu), kukurydza może plonować gorzej, a zwłaszcza odbije się to na plonie kolb. Stanowczo nie wińmy wówczas kukurydzy, a lepiej sprawdźmy cośmy sami dla sukcesu jej uprawy zrobili.
Inny problem wynikający ze zmiennego układ pogody i wahań wilgotnościowych to wystąpienie zaburzeń rozwojowych na roślinach. Kukurydza na wielu plantacjach nadmiernie wyrosła, a później zabrakło jej energii na wytworzenie odpowiednio dużych kolb. Innym obserwowanym przypadkiem była tendencja do wykształcania nadmiernej ilości kolb na roślinie. Na wielu plantacjach stwierdzano, że część roślin wykształcało po 4-5 kolb, a niekiedy kolba główna rozgałęziała się na kilka mniejszych. Jest to zjawisko świadczące o nałożeniu się kilku stresów rozwojowych, powodujące problemy z dojrzewaniem i pewne obniżki plonów. Trzeba bowiem podkreślić, że nasze kukurydze są genetycznie przystosowane do wytworzenia 1 kolby, druga kolba daje już plon o 1-2/3 niższy i opóźniony, a każda dalsza to niepotrzebne obciążenie rośliny.
Mimo generalnie dobrego stanu plantacji, można było też na polach obserwować duże różnice w kukurydzy – od plantacji o wysokich, wcześnie zasychających roślinach i małym udziale kolb, poprzez pola o dobrze rozwiniętych i długo zielonych roślinach kukurydzy, aż po słabe plantacje, którym zaszkodziła susza, niewłaściwa agrotechnika lub też stagnująca woda. Plony w prostej linii zależały od warunków glebowych, ale w dużym stopniu zależało to też od gospodarza. Dobrze uprawiona gleba, odpowiednie nawożenie i niezbyt gęsty siew – stwarzały warunki do lepszego wykorzystania siedliska i wyższych plonów. Tam, gdzie pod względem agrotechnicznym było bez zarzutu, kukurydza mimo przejściowych okresów złej pogody dała sobie doskonale radę i plonowała wysoko. Natomiast jeśli nałożyło się kilka błędów agrotechnicznych (orka lub zbyt głęboka uprawa wiosenna, duże zachwaszczenie, zbyt późna odmiana, zbicie gleby itp.), kukurydza nie była w stanie odrobić strat, była bardzo nierówna a plony niezbyt wysokie. W warunkach br. okazało się, że w niektórych rejonach lepszy dla plonowania był późny termin siewu (1-6 maja), w porównaniu do siewów najwcześniejszych – przed 15 kwietnia. Kukurydze siane później rozwijały się wolniej i przez co w mniejszym stopniu zareagowały na chłody wiosenne i suszę sierpniową. Niestety, takie kukurydze trudniej i wolniej oddają wodę, przez co droższe będzie ich suszenie.
Czynnikiem łagodzącym stresy jest niewątpliwie nawożenie organiczne. Ogranicza ono negatywny wpływ suszy i zapewnia wysokie plony nawet po gorszych przedplonach (zboża). Nawożenie organiczne pod kukurydzę jest bardzo wskazane, zwłaszcza na glebach słabych. Mała odległość od obornika zmniejsza zawsze ujemną reakcję na jakość gleb, co w warunkach polskich ma duże znaczenie. Obornik dostarcza też sporych ilości składników pokarmowych i pozwala ograniczyć nawożenie nawozami mineralnymi o 30-50%, co nie jest bez znaczenia przy wysokich cenach nawozów mineralnych.
Innym problemem dość powszechnie występującym w br. były placowe zażółknięcia kukurydzy i stagnacja wzrostu, występujące w obniżeniach terenu. Kukurydza lubi dobrze natlenioną glebę, więc kałuże wody stojące dłużej niż 1-2 dni powodują, że rośliny zaczynają chorować, a objawy utrzymują się często aż do okresu zbioru. Takie objawy niezbyt dobrze świadczą o sprawności roli i technologii uprawy. Przyczynami może być podeszwa płużna, nadmierne zbicie głębszych warstw gleby ciężkim sprzętem mechanicznym, brak głęboko korzeniących się roślin w płodozmianie itp. Rozwiązaniem może być pogłębienie warstwy ornej lub zastosowanie głębosza. Warto więc dziś, kiedy pamiętamy jeszcze te miejsca – oznaczyć je po to, by w przyszłym lub następnych sezonach odpowiednio głęboko je uprawić, albo też usprawnić odpływ wody.
Suszenie produktów rolnych, niezależnie od metody oraz stosowanych urządzeń i technik, stanowić będzie zawsze jedno z głównych źródeł kosztów. Na szczęście w ostatnich latach nastąpiła znacząca modernizacja suszarni lub też wymiana suszarek na większe, wydajniejsze i ekonomiczniejsze, co dziś jest źródłem oszczędności w procesie suszenia i poprawia konkurencyjność kukurydzy wobec pszenicy i innych zbóż. Koszty uprawy polowej kukurydzy ziarnowej zbliżone są do kosztów uprawy pszenicy ozimej, ale w warunkach Polski kukurydzę zbiera się przy ok. 2x większej wilgotności ziarna, z kolei plonuje ona o 15-30% wyżej. Przy uprawie wczesnych odmian i odpowiedniej agrotechnice czasami udaje się zebrać ziarno kukurydzy o wilgotności nawet 20%, ale dotyczy to tylko najlepszych rejonów uprawy oraz lat o suchej i ciepłej jesieni. Warto tu przypomnieć, że coraz częściej suszymy też zboża – zwłaszcza pszenice jakościowe, co zwiększa koszt ich produkcji i sprawia, że różnica między nimi a kukurydzą zmniejsza się.
Koszty zakiszania są 2-8-krotnie mniejsze niż koszty suszenia. Przy założonym plonie 10 ton mokrego ziarna kukurydzy, koszty te w przypadku bezpośredniego załadowania rękawów foliowych wynoszą 250-300 zł/ha, w zależności od typu rękawa. Przy przeznaczeniu na cele paszowe raczej niezbędne jest gniecenie lub rozdrobnienie produktu. Wtedy koszty rozdrobnienia z napełnieniem rękawa (usługa) mieszczą się w granicach 600 zł/ha. Porównując metody warto zwrócić uwagę, jakim kosztem jest obciążona każda tona produktu końcowego. W przypadku suszenia kwota ta często przekracza 200 zł/t, zaś w przypadku kiszenia w rękawach koszt zbioru i konserwacji obciąża każdą tonę na 60-100 zł.
Podsumowując trzeba podkreślić, że uprawa kukurydzy wbrew temu, co twierdzą niektórzy, nie jest sprawą prostą, wymaga dbałości i staranności. Największej fachowości wymaga towarowa uprawa kukurydzy na ziarno suszone, zprzeznaczeniem go na rynek, zwłaszcza przy obecnych relacjach cen. Jest to tym bardziej istotne, że jesienią br. liczyć się trzeba będzie zniskimi cenami, nie przekraczającymi 450 zł za tonę suchego ziarna.

Tabela 1. Kształtowanie się zasiewów plonów i zbiorów kukurydzy ziarnowej na tle zbóż ogółem (wg GUS).

1996-2000 2001-2005 2006 2007 2008 2009*
ZBOŻA PODSTAWOWE I MIESZANKI
Powierzchnia tys. ha 8 651 8 016 7 991 7 995 8 200 8 200
Plony w dt/ha 28,4 30,9 25,6 31,6 31,4 33,9
Zbiory w tys. ton 25 189 24 800 20 453 25 301 25 700 27 900
KUKURYDZA NA ZIARNO
Powierzchnia tys. ha 100 330 309 257 323 274
Plony w dt/ha 58 57,5 42,5 67,5 56,9 61,5
Zbiory w tys. ton 580 1 899 1 315 1 736 1 840 1 685
Kukurydza kiszonkowa
Powierzchnia tys. ha 151 245 349 372 415 410

Wg GUS: Wyniki produkcji roślinnej z lat: 2001….., 2008;
* GUS Przedwynikowy szacunek produkcji głównych ziemiopłodów w roku 2009