KRUS po nowemu

0
780

Z Podsekretarzem Stanu W Ministerstwie rolnictwa i Rozwoju Wsi Janem Krzysztofem Ardanowskim rozmawia Wojciech Petera

Red. Dlaczego zdaniem Pana, resort rolnictwa jest odpowiednim organem do sprawowania nadzoru nad KRUS – co ta zmiana będzie oznaczała w praktyce dla rolników?
– Zdecydowanie popieram starania Ministerstwa i ministra Jurgiela by przejąć nadzór nad KRUS. Nie chodzi przecież tylko i wyłącznie o jakby techniczne sprawowanie nadzoru nad instytucją. Polityka społeczna na obszarach wiejskich jest jednym z najważniejszych elementów kształtowania dochodów jak i również pewnych rozwiązań docelowych. Trudno, żeby Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi był pozbawiony wpływu na narzędzie, jakim jest polityka społeczna, czyli system ubezpieczeń społecznych. Dlatego jesteśmy przekonani, że nadzór ministra rolnictwa jest lepszym niż ministra odpowiedzialnego za politykę społeczną. Chcemy pod przejęciu nadzoru nad KRUS, co nastąpi zapewne w najbliższym czasie przedstawić kompleksową propozycje nowelizacji, tzw. dużą nowelizację ubezpieczeń społecznych rolników gdzie zaproponujemy pewne nowe działania związane również z liczeniem dochodów rolniczych, różnicowaniem składek, ale również różnicowaniem świadczeń dla rolników. Zaczynamy dysponować wreszcie w miarę obiektywnymi danymi dotyczącymi dochodów rolniczych. Zostały opublikowane pierwsze wyniki, FDM czyli nowego systemu rachunkowości rolnej zobiektywizowanego na reprezentatywnej grupie gospodarstw na podstawie, którego możemy oceni również wielkość dochodów rolniczych. Wyniki nie są dla wsi korzystne – odzwierciedlają stan ekonomiczny wsi. Bardzo wiele gospodarstw również gospodarstw towarowych (tych, które sprzedają na rynek) ma dochody bardzo, bardzo niskie. W związku z tym nie sadzę żeby w najbliższym czasie, w najbliższych latach można byłoby mówić o jakiś bardzo głębokich zmianach w systemie ubezpieczeń społecznych. By one mogły wprost się przekładać na bardzo duże zróżnicowanie składek rolniczych.Wyniki FDM również pokazują, że między dochodami rolniczymi, a wielkością gospodarstw występuje bardzo luźny związek. Nie można opierać dochodów rolników w oparciu o ilość hektarów w gospodarstwie. To ma niewielki z sobą związek. Są gospodarstwa mniejsze o intensywności większej gdzie dochody są relatywnie wyższe. I są gospodarstwa duże gdzie dochody maleją. Wydaje się, że Minister – Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi będzie miało dużo pracy do wykonania, ale jesteśmy do tego przygotowani.
W praktyce dla rolników te zmiany nic nie będą oznaczały, ponieważ będzie to polegało na tym, ze nad centrala KRUS będzie sprawował kontrolę określony departament ministerstwa i jeden z podsekretarzy stanu. Tu będą zgłaszane raporty i analizy. Tu będą również podejmowane decyzje, co do ewentualnych zmian systemu. Natomiast na poziomie rolnika, biur powiatowych nie będzie żadnych zmian.

Red. Na czym będzie polegało, zapowiadane przez ministra Jurgiela, uszczelnienie systemu ubezpieczeń rolników?
– System ubezpieczeń społecznych w rolnictwie, który jako specyficzna forma ubezpieczeń występuje wielu krajach Europy wszędzie jest to system preferencyjny” dla rolników. Jest korzystnym rozwiązaniem niż systemy powszechne. Wynika to nie z sympatii do rolników, ale przede wszystkim z prostych wyliczeń dotyczących poziomu dochodów rolniczych, obrotu kapitału znacznie wolniejszego niż gdzie indziej, niż w innych działach gospodarki. W związku z tym kraje członkowskie Unii Europejskiej (zresztą wielu krajach na świecie poza Unią) mają specjalne,własne systemy ubezpieczeń dla rolników mocno wspierane przez środki publiczne. Polska nie jest żadnym ewenementem, żadnym wyjątkiem, ale ten system musi być systemem wprost i precyzyjnie zaadresowanym do rolników. Sytuacja, jaka miała w Polsce miejsce, że poprzez zakup niewielkiego kawałka ziemi i prawo ubezpieczenia się w KRUS w ten sposób obchodziły obowiązek ubezpieczenia powszechnego duże grupy osób prowadzących działalność gospodarczą, często bardzo dochodową musi być wyeliminowana. To, co jest dopuszczalne w systemie ubezpieczeń rolniczych pozostanie w ubezpieczeniu, w naszym przypadku w KRUS pod pewnymi specjalnymi warunkami tych, którzy prowadzą niewielką dodatkową działalność gospodarczą. W Polsce zostało to określone. Taka działalność, to ta, której dochód roczny jest opodatkowany podatkiem 2528 złotych, czyli wynosi około 13 tysięcy. To nie są duże dochody i akceptujemy, że z ewentualna korektą mogłyby uprawniać do pozostania w kasie rolniczego ubezpieczenia społecznego. Natomiast ci, którzy prowadza działalność gospodarczą na szerszą skale uzyskując większe dochody musza z systemu zgodnie z prawem zostać wyeliminowani. Dla nich jest system powszechny.

Red. Co dobrego przyniesie pomysł zróżnicowania składki w zależności od uzyskiwanych dochodów, – jakie kryteria będą przyjęte do naliczania dochodów rolnika?
– Składki ubezpieczeniowe w systemach ubezpieczeniowych są uzależnione od faktycznych dochodów ubezpieczonego. W rolnictwie nie ma żadnego związku między dochodami obojętnie, w jaki sposób liczonymi czy według ilości hektarów, jak to miało miejsce do tej pory czy poprzez ten nowy system FDN a wielkością składki. Wszyscy płacą składkę równą i wszyscy również otrzymują jednakowe świadczenia w przyszłości – bardzo niskie świadczenia emerytalne, rentowe (żenujące niskie zasiłki za niezdolność do pracy – 7 złotych dziennie). W każdym razie należy związać system ubezpieczeń – składkę płaconą do systemu ubezpieczeń z precyzyjnie, uczciwie wyliczonym dochodem rolniczym. Gdyby był prosty mechanizm wyliczania tych dochodów. Nie szacowania, nie opierania się na wątpliwych szacunkach to należałoby go wprowadzić bardzo szybko. Związać wielkość składki, zresztą jest takie często i odczucie społeczne, ze rolnik bogaty i rolnik biedny w dużym cudzysłowie nie powinni płacić jednakowego ubezpieczenia – jednakowej składki. Ale powinno to się przekładać również w przyszłości na poziom świadczeń otrzymywanych przez rolników. W przeciwnym wypadku obserwujemy sytuacje, że podstawowe ubezpieczenie ludzie maja w KRUS na niskim poziomie przy bardzo niskich składkach, a dodatkowo ubezpieczają się w trzecim filarze na wypadek jakiegoś nieszczęścia czy zwiększenia emerytury na starość. To nie jest dobre rozwiązanie.Można powiedzieć tak, że nie powinniśmy różnicować składek, bo wszystkim rolnikom żyje się źle, ale to jest argument, który może podzielać minister rolnictwa. Natomiast wiele środowisk w Polsce kwestionuje tego typu zasady twierdząc, że rolnicy mogliby decydować samodzielnie o strukturze składek jeżeliby byłby to system samofinansujący. Jest to jednak system głęboko wspierany przez państwo. W związku z tym ta opinia i glosy innych środowisk w Polsce, części polityków nierozumiejących specyfiki rolnictwa,trzeba również brać pod uwagę. Chcę jednak uspokoić, tu nie będzie żadnych drastycznych i krzywdzących rolników działań. Do ewentualnych zmian składek trzeba mieć niepodważalne argumenty, bardzo precyzyjnie analizy i jakby przekonanie o tym, ze dokonując zmian nie wolno zaszkodzić całemu systemowi ubezpieczeń społecznych.

Red. Ile będą kosztowały te wszystkie zmiany?
– To, co jest w tej chwili planowane, czyli przejęcie nadzoru nad kasą rolniczego ubezpieczenia społecznego nie będzie nic kosztowało. Może jedynie kilka dodatkowych pieczątek, Jest to przesunięcie nadzoru do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nie są nawet planowane zmiany w departamencie, który będzie się tym zajmował (Departament Ministra Infrastruktury i Komunikacji Społecznej kierowany przez panią dyrektor Marię Zwolińską). Może będzie potrzebne przesunięcie wewnątrz struktury ministerstwa kilku etatów, ale nie pociągnie za sobą żadnych kosztów. Natomiast duża zmiana systemu ubezpieczeń to jest rozwiązanie poważne i historyczne. Tu w tej chwili trudno mi się wypowiadać odnośnie kosztów tych zmian. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi postawił w sobie w harmonogramie bardzo ambitny cel, aby do połowy roku dokonać pewnych symulacji, przygotować projekt dużej nowelizacji ustawy i poddać go bardzo dokładnym, bardzo szczegółowym uzgodnieniom z partnerami społecznymi. Ja che jednoznacznie uspokoić i zapewnić, ze nic, co dotyczy wsi. nic, co jest związane z życiem rolników i ludzi na wsi nie będzie wprowadzone bez uzgodnienia ze światem rolniczym, partnerami wiejskimi. W szczególności dotyczy to izb rolniczych i związków zawodowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności