KRIR postuluje: bez sankcji wobec rolników

Krajowa Rada Izb Rolniczych nie popiera restrykcji wobec rolników przedstawionych przez resort rolnictwa za niespełnienie wymogów programu działań ograniczających zanieczyszczenia wód azotanami.

Samorząd rolniczy postuluje rezygnację z sankcji wobec rolników, którzy przyjmują nawozy naturalne od innego rolnika. W nowym rozporządzeniu przewidziano bowiem sankcje dla rolnika przyjmującego nawozy naturalne za brak posiadania w chwili przyjmowania nawozów odpowiedniej powierzchni lub pojemności miejsc do przechowywania tych nawozów. Oznacza to w praktyce, że rolnik, który nie hoduje zwierząt, będzie musiał wybudować zbiornik na gnojowicę lub gnojówkę, jeśli chciałby korzystać z tych nawozów od innego rolnika.

Zdaniem KRIR jest to zupełnie zbędne w sytuacji, kiedy rolnik ten zobowiąże się do bezpośredniego natychmiastowego wykorzystania nawozów. Dlatego zaproponowano wprowadzenie wyjątku – „Sankcja nie obowiązuje, jeśli rolnik udokumentuje poprzez odpowiednie zapisy w ewidencji zabiegów, że nawozy nie były przechowywane i zostały zużyte natychmiast po odbiorze.” Pozwoli to uniknąć zupełnie zbędnych wydatków, już i tak bardzo wysokich dla rolników, którzy muszą dostosować się do znowelizowanych przepisów.

Samorząd rolniczy postuluje także  rozważenie usunięcia karnych punktów za wykorzystanie wód powierzchniowych do celów nawodnień upraw jeśli nie są one rezerwuarem wody pitnej.

– W naszej ocenie jest sprawą dyskusyjną czy stosowanie wód powierzchniowych (w szczególności z rowów, stawów itp.) rzeczywiście niekorzystnie oddziałuje na środowisko. Wydaje się, że jest odwrotnie. Często zarzuca się, że takie wody z rowów polnych zawierają zwiększoną ilość NPK i powodują silny wzrost glonów w zbiornikach lub ciekach wodnych, do których wpływają, więc ich “ponowne wykorzystanie” powinno być de facto z korzyścią dla środowiska – mówi Wiktor Szmulewicz, prezes KRIR.

Jak podkreśla KRIR nawodnienie upraw polowych w okresie suszy pomaga też w przetrwaniu wielu gatunków fauny związanej z biotopem polnym. Chodzi tu nie tylko o polne ssaki, czy ptaki, ale także o inne organizmy, np. owady, płazy, ślimaki itp., dla których polna roślinność stanowi źródło pokarmu i sprzyjające siedlisko. Często zwraca się również uwagę, że przeprowadzone w Polsce melioracje miały w większości na celu odwodnienie gruntów, co w niektórych przypadkach wiązało się z ich degradacją. Odpowiednie nawodnienie takich gruntów pozwala na odtworzenie nie tylko potencjału produkcyjnego, ale także wzbogaca życie biologiczne takich gruntów.

W ocenie izb rolniczych  wykorzystywanie np. własnego stawu do nawodnienia upraw rolnych, nawet jeśli odbywałoby się ono z pominięciem uzyskania stosownego pozwolenia wodnoprawnego, nie wydaje się czynem o znacznej szkodliwości zarówno wobec środowiska, jak i społeczeństwa, w odróżnieniu od przypadków wykorzystywania wód podziemnych stanowiących źródło wody pitnej, co jest uszczerbkiem zasobów i powinno być karane.

Źródło: KRIR