Koszty głęboszowania niższe o połowę? To Możliwe!

0
1145
Pomiar zagęszczenia gleby na polach uprawnych gospodarstwa Farm Frites

Zagęszczenie gleby zaburza jej stosunki wodno powietrzne i czyni ją podatną na niekorzystne dla rolnictwa zjawisko erozji. Tym samym uniemożliwia roślinom prawidłowy rozwój, wskutek czego gospodarstwo traci na plonie i jakości produktu. Jak temu skutecznie zapobiec?

O wieloletnim doświadczeniu polowym w tym aspekcie oraz próbach zoptymalizowania kosztów związanych z ograniczeniem zjawiska zagęszczenia gleby na polach uprawnych gospodarstwa Farm Frites Poland Dwa Sp. z o.o., opowiada Dyrektor Zarządzania Surowcem w Farm Frites Poland S.A., Jarosław Wańkowicz.

Jak było wczoraj?

Nasze gospodarstwo powstało na początku lat 90 tych, na terenie dawnego PGR w Bobrownikach (woj. pomorskie). Prowadzony tam przez wiele lat model uprawy doprowadził do znaczącego pogorszenia zarówno fizycznych, jak i chemicznych właściwości gleby. Pola uprawne wymagały wielu zabiegów, w tym głęboszowania, odchwaszczania, poprawy pH i nawożenia, by przywrócić im produktywność. Przez kolejne lata kontynuowaliśmy pracę nad poprawą struktury gleby, co wiązało się z dużym nakładem kosztów. Ich poniesienie było jednak konieczne dla stworzenia optymalnych warunków wzrostu i rozwoju ziemniaka, w którego uprawie się specjalizujemy. Z czasem możliwa już była rezygnacja z corocznego głęboszowania pól, a zasobność gleby w składniki mineralne i ich przyswajalność została doprowadzona do optymalnego poziomu.

Jak jest dzisiaj?

Obecnie głęboszowanie wykonujemy co 4 lata, wiosną, przed posadzeniem ziemniaków. Uprawiamy je na powierzchni 900 ha, więc jest to kosztowny zabieg. Wymaga on zużycia około 30l paliwa na hektar i wiele godzin pracy człowieka i maszyn.Aby ograniczyć wielkość tych nakładów, co roku analizujemy stopień zagęszczenia gleby na naszych polach uprawnych. W tym celu posługujemy się penetrometrem. Wykonujemy nim wiele nakłuć gleby na polu i na podstawie otrzymanych danych sporządzamy średni wykres zagęszczenia gleby w danym miejscu. Wykres ten dostarcza nam ważnych informacji:

• na jakim polu lub jego części      wymagana jest interwencja,
• na jakiej głębokości doszło do      zagęszczenia gleby,
• jaki jest stopień jej                      zagęszczenia.

Zbadanie tego zjawiska umożliwiło nam ograniczenie wykonania zabiegu głęboszowania wyłącznie do miejsc, które tego wymagają. Okazało się, że jest to przeciętnie połowa naszych pól uprawnych przeznaczonych pod uprawę ziemniaka. Co to dla nas oznacza?

• oszczędność paliwa – w naszym przypadku ponad 13 tys. litrów każdego roku,
• zmniejszenie nakładów pracy i kosztu zużycia maszyn – około 500 godzin pracy    maszyny i człowieka,
• uniknięcie nieuzasadnionej ingerencji w glebę,
• reagowanie adekwatne do stopnia intensywności zjawiska.

Jak będzie jutro?

Trudno uniknąć zjawiska zagęszczenia gleby ze względu na coraz większy ciężar nowoczesnych agregatów rolniczych, które wjeżdżają na pola. Praktyki polegające na zmniejszeniu liczby przejazdów maszyn, odpowiednim doborze ogumienia i regulacji ciśnienia w oponach w dużym stopniu je ograniczają, ale nie eliminują. W przyszłości prawdopodobnie będziemy mogli precyzyjniej określić miejsca występowania tego zjawiska i tym samym efektywniej walczyć z jego negatywnymi skutkami.

Opracowanie: Polskie Stowarzyszenie Rolnictwa Zrównoważonego ASAP.