Koniec protestu pielęgniarek

0
572

Dzisiaj o godzinie 17.00 rozpoczęto sprzątanie miasteczka namiotowego pod budynkiem Rady Ministrów. Trwający od 19 czerwca pod budynkiem URM protest pielęgniarek jak twierdzi przewodnicząca OZZPiP Dorota Gardias został zawieszony.

Przypomnijmy, że protest trwający bez mała 30 dni obfitował w burzliwe wydarzenia. Kilka z pielęgniarek okupowało budynek Rady Ministrów, inne prowadziły głodówkę na terenie miasteczka namiotowego przed budynkiem RM. Żądania płacowe wykraczały jednak znacznie ponad możliwości wykonywanego właśnie budżetu.

Foto- Alan-WRP10 lipca Minister Zdrowia zaproponował jako spełnienie postulatów pielęgniarek utrzymanie podwyżek na poziomie 30%.Na takim samym jak zeszłoroczna, największa jak dotąd podwyżka jakie otrzymał średni personel medyczny. “W tym roku nie ma mowy o większych podwyżkach w służbie zdrowia ponad utrzymanie 30 proc. z roku ubiegłego. Jest jednak możliwość spełnienia postulatu wykorzystania dodatkowych środków z NFZ także na wynagrodzenia” powiedział Minister Religa.

Rząd proponuje dodatkowe co najmniej 6 mld złotych na świadczenia zdrowotne w przyszłym roku. Większość tych pieniędzy miałaby pójść na podwyżki dla pracowników służby zdrowia. Inne propozycje to wprowadzenie kas rejestrujących w gabinetach lekarskich oraz elektronicznej karty ewidencji medycznej. Ostatnia z propozycji nie przypada jednak do gustu OZZL.

Foto- Alan-WRPWarto jednak zauważyć, że jedynie pielęgniarki wykazały determinację godną słusznej sprawy. Lekarze prowadząc głodówki, nie wypisując kompletu danych na receptach nie byli tak zdeterminowani, choć to właśnie oni rozpoczęli protest.

Postulaty płacowe służby zdrowia są niewątpliwie słuszne. Patrząc z zewnątrz, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że samo środowisko lekarzy doprowadziło do, nazwijmy to nieznośnej atmosfery w swym łonie. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że służba zdrowia pracuje niewątpliwie ciężko. Trzeba się jednak zastanowić, czy pracuje efektywnie. Foto- Alan-WRPŹle zarządzane placówki ochrony zdrowia generują potężne koszty stanowiąc obciążenie dla podatnika Kowalskiego. Czy jednak pojedynczy pacjent z zapaleniem wyrostka robaczkowego traktowany jest jak chory Kowalski, czy może jak “wyrostek w sali nr 6“? Osąd tego pozostawiam czytelnikowi, zapraszając do oglądania fotoreportażu z miasteczka namiotowego. Z aparatem dotarł tam reporter WRP.

Daniel Alankiewicz d.alankiewicz@wrp.pl

Foto – Alan-WRP