Kombajn nie lubi wilgoci!

Żniwa już pewien czas temu dobiegły końca. Jesień darzy wilgocią wszystko – bez wyjątku, dlatego warto zastanowić się, czy kombajn zbożowy został należycie przygotowany do zimowego postoju. O ile zanieczyszczenia z kurzu czy resztki słomy stanowią realne zagrożenie pożarowe w trakcie pracy kombajnu, o tyle w zimie są siedliskiem wilgoci.

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, czym jest taki magazyn wody dla blach poszycia, zbiornika na ziarno, klawiszy, sit i wszelkich zakamarków. Wycieki oleju i paliwa, co prawda są swoistym konserwantem, środkiem antykorozyjnym, ale również sklejają kurz i resztki pożniwne, tworząc nawet spore nawisy czy czopy.
Warto poświęcić jeden słoneczny, jesienny dzień i za pomocą sprężonego powietrza, czyściwa, a optymalnie odkurzacza przemysłowego, usunąć potencjalne źródła wilgoci.

Narzędzia i materiały
Przed przystąpieniem do pracy należy przygotować niezbędne narzędzia i materiały. Potrzebny będzie pistolet na sprężone powietrze, przewody pneumatyczne (powietrzne), kompresor o ciśnieniu roboczym około 6 atmosfer lub więcej, pędzel z długim żyłowym włosem, pędzel do mycia, szczotka-zmiotka, benzyna ekstrakcyjna, czyściwo bawełniane, jeśli posiadamy – to również odkurzacz przemysłowy. Ważne jest również silne oświetlenie przenośne. Pamiętajmy, że wiele czynności będziemy wykonywać leżąc w lukach maszyny, ciągnąc za sobą lampkę przenośną. Należy zatem używać oświetlenia bezpiecznego, najlepiej zasilanego napięciem 12 lub 24 wolt. Jeśli nawet zbijemy żarówkę lub przetniemy przewód zasilający o ostre blachy, nie zostaniemy porażeni prądem elektrycznym. RAMKA W ŚRÓDTEKŚCIE Według statystyk, w 2007 roku w Polsce zanotowano 9 wypadków śmiertelnych w wyniku porażenia prądem elektrycznym przy pracy w warsztatach mechanicznych. KONIEC W RAMCE
Na zakończenie pracy – smarownica, smar stały, środek do złącz elektrycznych w aerozolu, smar płynny w aerozolu, smar do łańcuchów transmisyjnych.W trakcie pracy niezbędny jest odpowiedni ubiór roboczy. Polecam szczególnie kombinezony jednoczęściowe.

Przygotowanie do pracy
Czyszczenie najlepiej wykonać na otwartym powietrzu. Jeśli nie pozwalają na to warunki atmosferyczne, można pracować również w pomieszczeniu. Pamiętajmy jednak, że pneumatyczne usuwanie zanieczyszczeń wznieca tumany kurzu, który rozniesie się po całym warsztacie. Również zanieczyszczenia wykurzone z zakamarków pomieszczenia osiądą ponownie na kombajnie.
Pracę należy rozpocząć od otwarcia możliwych luków i zdemontowania pokryw. Czyszczenie rozpoczynamy kolejno od podajnika pochyłego, ze zwróceniem szczególnej uwagi na stan obudowy, stan listew nagarniających i łańcuchów napędzających podajnik. Przemieszczając się w stronę bębna młócącego, należy opróżnić chwytacz kamieni – zarówno z kamieni, elementów mineralnych (pokruszonych kamieni), jak i kurzu oraz resztek pożniwnych.
Czyszczenie bębna młócącego przeprowadzamy wraz z komorą zespołu młócącego, dalej przechodzimy do wytrząsaczy i podsiewacza.Bardzo istotnym elementem jest wialnia wraz z wentylatorem i jego obudową. W trakcie usuwania zanieczyszczeń należy bacznie obejrzeć łopatki wentylatora. Resztki kłosów i słomy, które utknęły w sitach i w studzience podajnika, należy usunąć za pomocą sprężonego powietrza lub miotełki. Wszystkie zagłębienia, w których powstał twardy osad, czyścimy za pomocą pędzla z twardym włosiem a następnie sprężonego powietrza. Podajnik wraz ze zbiornikiem powinniśmy pozostawić czyste i suche. W trakcie przeglądu należy zwrócić uwagę na stan ślimaka lub czerpaków, w zależności od rodzaju podajnika. Niejednokrotnie można spotkać kombajn z kilkunastoma a niekiedy kilkudziesięcioma kilogramami zboża w zbiorniku i w podajniku, które pozostaje tam do następnych żniw. Rozdrabniacze słomy, o ile kombajn je posiada, wymagają czyszczenia i jednoczesnej kontroli noży.
W trakcie wszystkich czynności należy dokładnie skontrolować wszystkie węzły łożyskowe, przewody układu hydraulicznego, łańcuchy, pasy transmisyjne. Nieszczelności uszczelnień widoczne są dobrze jako tłuste wysięki. Jeśli są nadmierne, warto zakwalifikować nieszczelności do naprawy. Tłuste nacieki usuwamy za pomocą czyściwa i benzyny ekstrakcyjnej. Komora silnika winna być dokładnie oczyszczona z kurzu i innych zanieczyszczeń. Wszystkie złącza elektryczne narażone są w trakcie postoju na korozję (śniedzenie). Zabezpieczamy je lekkim smarem płynnym (preparaty do złącz), a w razie konieczności czyścimy kontakt sprayem.
Pamiętajmy o wymianie lub czyszczeniu filtrów powietrza – szczególnie filtra kabinowego klimatyzacji. Przegląd zespołu napędowego i jezdnego wykonujemy zgodnie z procedurami obsługi.

Postój zimowy
Warto dodać kilka słów o właściwym garażowaniu maszyny. Często widuje się kombajny opakowane” w folię lub brezent. Pomysł to niezbyt fortunny. Zamknięcie tak dużej kubatury w folię powoduje intensywne skraplanie się wilgoci. Równie niedopuszczalne jest garażowanie “pod chmurką”. Optymalnym rozwiązaniem jest osłonięta – przynajmniej z 2 stron – wiata.div id=podpis> Daniel Alankiewicz/WRP
foto – To łożysko na pewno “mówiło” o swym stanie. Wysięki smaru alarmowały o nieszczelności pierścieni uszczelniających. Brak kontroli spowodował konieczność zjechania z pola w trakcie pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności