fbpx
Strona głównaPozostałeKolejne protesty rolników - tym razem w Warszawie

Kolejne protesty rolników – tym razem w Warszawie

Stop dla importu zbóż”, “Żądamy odbudowania przez rząd rezerwy zbożowej”, a także “Czy PSL chce być grabarzem polskiego rolnictwa?” – takie hasła przewodziły protestowi ok. 200-osobowej grupy rolników, który miał miejsce w dniu 23 października przed gmachem resortu gospodarki. W ten sposób rolnicy chcieli wyrazić swoje niezadowolenie z sytuacji na rynku zbóż, jaka panuje obecnie w Polsce. N”

Protest w Warszawie był powiązany z blokadą drogi dojazdowej do przejścia granicznego w Dorohusku, która odbyła się dzień wcześniej (22.10).
Tym razem rolnicy zebrali się pod ministerstwem gospodarki, a nie rolnictwa, ponieważ ich zdaniem zasadnicza część postulatów jest uzależniona od decyzji właśnie tego resortu. Rolnicy żądali wzmożonej kontroli zbóż pod względem bezpieczeństwa żywnościowego, importowanych spoza UE, zmiany ceny w skupie interwencyjnym ze 101 euro do 150 euro oraz odbudowania rezerwy zbożowej w ramach krajowych rezerw materiałowych.
– W ubiegłym roku rezerwy zostały uruchomione ze względu na nieurodzaj, w tym roku urodzaj jest i należałoby zdjąć z rynku nasze zboże. Chcemy, by minister gospodarki, który jest władny w tym temacie, podjął w końcu decyzję – mówił Jan Bańcerowski, rolnik gospodarujący na 140 ha w Gardzienicach w woj. mazowieckim.
– Państwo powinno skupić od nas przynajmniej 500 tys. ton zboża. Rolnicy nagromadzili w magazynach duże ilości zbóż ozimych, których młyny, po tym, jak poszła informacja o tanim imporcie, nie chcą skupować. Chcemy się również dowiedzieć, kto skupuje to tanie zboże z Ukrainy. Czy to znów kapitał spekulacyjny? – pytał Marian Sikora, przewodniczący Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych, która była organizatorem protestu pod resortem gospodarki.

Wśród protestujących byli także producenci spirytusu. Czterech rolników, przebranych za kapłanów, przyniosło trumnę z napisem: Gorzelnie polskie idą do piachu!”.
Jak powiedział Ryszard Wojtasiewicz ze Związku Gorzelni Polskich, sytuacja gorzelników w Polsce jest dramatyczna. Jeszcze w 1996 roku produkcja spirytusu wynosiła 200 mln litrów, w tym roku wyniesie ok. 50 mln. Na 250 czynnych gorzelni w kraju, pracuje ok. 50. W roku 1993 funkcjonowało 950 gorzelni.
– Przyjechaliśmy po to, by rząd zaczął myśleć i by pokazać, że jeszcze żyjemy – mówił R. Wojtasiewicz. – Na dzień dzisiejszy nie mamy gdzie sprzedać żadnego naszego produktu, nawet najtańszego. Nikt nie chce od nas go kupić. Rząd dopłaca do obcego spirytusu i biopaliw, zamiast wspierać rodzimą produkcję.Gorzelnicy mają się spotkać z wicepremierem Pawlakiem w dniu 27 października. Chcą mu wytłumaczyć, w jakiej kondycji jest rynek spirytusu w Polsce. Wtedy też przekażą oficjalne postulaty.
– Premier Pawlak opowiada o polskim gorzelnictwie takie bzdury, że chcemy mu kilka rzeczy wytłumaczyć – mówił do rolników R. Wojtasiewicz.

Rolnicy nie szczędzili ostrych słów pod adresem PSL. “PSL – zdrajca rolników i gorzelników” oraz “Czy PSL chce być grabarzem polskiego rolnictwa?”, to tylko niektóre napisy, widniejące na transparentach. Zdaniem rolników, PSL nie wywiązał się z obietnic wyborczych.
– Zawiedliśmy się na PSL, zresztą nie pierwszy raz – mówiła Maria Sapiło, producent i sprzedawca zbóż z woj. lubelskiego. – Chyba tylko w interesie wicepremiera Pawlaka leży decyzja o tym, kiedy sprzedać zboże z rezerw.

Niestety, protestujący rolnicy nie doczekali się rozmowy z premierem Pawlakiem, który w tym dniu przebywał za granicą. Do rolników wyszedł Jacek Kozłowski, zastępca dyrektora sekretariatu ministra.
– Zostałem upoważniony do odbioru państwa petycji. Nie jestem merytorycznie przygotowanym pracownikiem do rozpatrywania spraw, które panowie tu przedstawiają. Mogę jedynie obiecać, że zostaną one rozpatrzone w najbliższym czasie – powiedział J. Kozłowski.
Po oficjalnym przekazaniu postulatów i podpisaniu ich przez obie strony, przez kilkanaście minut do rolników przemawiali poszczególni prezesi obecnych na proteście organizacji rolniczych. Powtórzyli postulaty. Zażądali także, tym razem od ministra rolnictwa, konkretnych informacji w sprawie ceł na zboża, które przywróciła Komisja Europejska.
– Chcemy wiedzieć, kiedy wejdą te cła, jakie one będą i czy obejmą również te zboże, które zostały już zakontraktowane, czy będzie wprowadzany kontyngent – pytał M. Sikora z FBZPR.

Rolnic zapowiedzieli również, że w razie braku podjęcia działań przez rząd, wrócą do Warszawy, by tym razem w bardziej ostry sposób zwrócić uwagę na problemy rolnictwa.

Na zakończenie, rolnicy przez kilkanaście minut blokowali drogę przed gmachem resortu gospodarki, spacerując po przejściu dla pieszych.

M.Simiński/Wrp.pl

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!

Polityka Prywatności

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wydawnictwo PLANTPRESS poleca

INNE ARTYKUŁY AUTORA
ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.