Czasem człowiek musi, inaczej się udusi – hasło to dotyczy także rolników ze smykałką do majsterkowania, choć w tym przypadku to raczej gruba modyfikacja, niż garażowa robótka. Pewien rolnik postanowił zmodyfikować Kirowca i dołożyć jeszcze jedną oś. Z napędem oczywiście.
Historia i modyfikacja ciągnika Kirowiec K-700A. Ciągnik Kirowiec K-700A to jeden z najbardziej rozpoznawalnych modeli ciężkich ciągników rolniczych produkowanych w Związku Radzieckim, a obecnie w Rosji. Słynący z potężnej mocy, doskonale sprawdzał się w ciężkich warunkach polowych.
Jednak mimo imponujących osiągów silnika, jego konstrukcja miała pewne ograniczenia, zwłaszcza w zakresie przyczepności w trudnych warunkach polowych. Ten problem dostrzegł niemiecki mechanik i przedsiębiorca budowlany Manuel Ristau, który postanowił rozwiązać go w dosyć oryginalny sposób.
Przebudowa na układ 6×6, czyli gdy Niemiec dorwie radziecki ciągnik
Manuel Ristau, mieszkający we wschodnich Niemczech niedaleko granicy z Polską, dokonał spektakularnej modyfikacji Kirowca K-700A, przekształcając go w ciągnik o napędzie 6×6. Po co i dlaczego? Bo chciał i można było, a to jak wiadomo – jest głównym powodem garażowych modyfikacji.
Jego przeróbka szybko stała się sensacją w mediach rolniczych. Standardowa wersja ciągnika, mimo potężnego silnika, często traciła przyczepność, zwłaszcza na trudnych terenach. Problemem nie była więc moc, lecz efektywne przeniesienie jej na grunt. I to dosłownie. Aby to poprawić, Ristau dodał trzecią oś napędową, znacząco zwiększając przez to powierzchnię styku kół z podłożem.

Wyzwania i rezultaty przeróbki Kirowca na 6×6
Przebudowa rozpoczęła się od znalezienia odpowiedniego dyferencjału, co nie było takie proste. Ristau wspomina, że inspirację zaczerpnął z filmów dostępnych w Internecie. „W poniedziałek miałem już dyferencjał w rękach i zacząłem konwersję, a w piątek odbyłem pierwszą jazdę próbną” – mówi majsterkowicz.
Modyfikacja przyniosła spektakularne efekty. Wcześniej jego standardowy Kirowiec K-700A mógł zagłębiać zęby pługa na około 50 cm w trudnych warunkach glebowych gminy Oderbruch we wschodnich Niemczech. Natomiast z dwoma dodatkowymi i napędzanymi kołami był w stanie pracować na większej szerokości i głębokości.
Nowe możliwości starego Kirowca
Dzięki przebudowie ciągnik Kirowiec K-700A nie tylko lepiej radzi sobie z ciężkimi zadaniami rolniczymi, ale również stał się bardziej wszechstronny. Zwiększona stabilność i trakcja na każdym podłożu sprawiają, że maszyna może efektywniej pracować na różnorodnych typach gleby, gdzie wcześniej miała trudności.
Ta innowacyjna przeróbka pokazuje, jak pasja i umiejętności mechaniczne mogą znacząco poprawić wydajność nawet tak legendarnego sprzętu rolniczego. Okazuje się też, że stare sowieckie ciągniki wcale nie wyszły z obiegu w Niemczech i nadal chętnie są tam używane.
Modyfikacja Manuela Ristaua udowadnia, że w rolnictwie nie zawsze chodzi o większą moc – czasem kluczem do sukcesu jest optymalizacja przyczepności i efektywne wykorzystanie dostępnych zasobów.
Co sądzicie o takiej spektakularnej przeróbce Kirowca?

















Tak patrząc to żadna nowość, za wschodnią granicą takie rzeczy od lat robią, lepiej to jest wytłumaczone u Rolnika Łukasza. Ogólnie to żadna nowość, na yt tego trochę jest.
I co mu po dodatkowej osi z tyłu jak cały jego ciężar spoczywa na przedniej osi trochę błota i przód siedzi po silnik.
Wszędzie widać kryzys. Ceny za produkty rolne spadły drastycznie……… Wszystkie ceny opierają się na cenach pszenicy……..a chodowla jest systematycznie w Polsce niszczona…….. Za co kupić nowe ciągniki których ceny są astronomicznie wyśrubowane więc trzeba stare reanimować i przerabiac
U nas w Polsce Łukasz rolnik miał takie coś robić ale projekt odłoży