Jesienne wapnowanie – ostatni dzwonek!

Termin jesienno-zimowy jest dobrym terminem na wykonanie wapnowania. Teraz, kiedy już kukurydza schodzi z pola, przed orką zimową warto wykorzystać dobre uwilgocenie gleby i odkwasić ją, wapnując. Wiosenny termin będzie raczej gorszym wyjściem…

Pogłówne wapnowanie jest najgorszym wyjściem, lepiej wykonać ten zabieg jeszcze teraz, jesienią. Musimy jednak stosować się do pewnych zasad: wapna nie można stosować na zamarzniętą, zalaną, czy pokrytą śniegiem ziemię.

Bardzo ważny przy wapnowaniu jest nie tylko termin, ale też wybór nawozu. Na rynku dostępne są nawozy wapniowe i wapniowo-magnezowe w formie tlenkowej lub węglanowej. I tak, forma tlenkowa (np. wapno palone) nadaje się na cięższe gleby lub te o bardzo niskim pH. W innych przypadkach może narobić więcej szkód, niż pożytku.

Charakteryzuje się ono bardzo szybkim działaniem. Wapno węglanowe jest bardziej bezpieczną formą nawozu, występującą naturalnie w przyrodzie. Działa wolniej, ale skuteczniej. Przy czym najszybsza w swoim działaniu jest tu kreda nawozowa. Węglanową formę warto stosować na mineralnych glebach lekkich i średnich oraz glebach organicznych i organiczno-mineralnych lub zachowawczo na glebach cięższych. Nawozy wapniowo-magnezowe należy stosować na gleby ubogie w magnez.

Warto przy tym pamiętać, że im lepiej ziemia będzie wymieszana z wapnem, tym szybciej uzyskamy zamierzony efekt. Dlatego też najlepiej zastosować wapno na ściernisko, dopiero potem całość przyorać lub talerzować. Innym wyjściem jest zastosowanie małych dawek wapna węglanowego lub kredy w wysokości 500-1000 kg na hektar, stosowanego tuż po zbiorze kukurydzy. Małe ilości wapna podane na dobrze rozdrobnione ściernisko ułatwią rozkład resztek pożniwnych, przy tym skutecznie powstrzymując rozwój grzybów powodujących fuzariozy. Oczywiście, nie jest to wyjątek od reguły, resztki te po wapnowaniu również należy przyorać.

Co do dawek – najlepiej ustalić je na podstawie analizy gleby. Jak już to zrobimy, to podstawową zasadą jest: stosujmy raczej mniejsze dawki, a częściej, niż raz, a dobrze (a nawet na zapas). A więc bezpieczniej i z lepszymi efektami będzie zastosowanie jednorazowo nie więcej niż połowy zalecanych dawek, a po 2-3 latach powtórzenie zabiegu. W zależności od rodzaju gleby i jej zapotrzebowania, dobieramy dawkę czystego składnika, przeliczając ją na masę nawozu.

Na koniec polecamy stosowanie się do kilku „przykazań”, dzięki którym wapnowanie będzie bezpieczne, skuteczne i przynoszące najlepsze efekty:
•    wapna nie należy stosować w tym samym roku, co nawozy organiczne (głównie obornik),
•    nawozów wapniowych i wapniowo-magnezowych nie mieszamy z innymi nawozami nieorganicznymi,
•    w glebie przewapnowanej i zasadowej, lepiej wysiać azot pogłównie,
•    w glebie świeżo wapnowanej nadmiernymi dawkami i o pH powyżej 6,8 możemy spodziewać się większych strat azotu w formie amonowej, dlatego trzeba go dobrze wymieszać z ziemią. Azot stosowany pogłównie warto wysiać przed spodziewanym deszczem,
•    nie wapnujmy intensywnie przed uprawą roślin o dużych wymaganiach mikroskładnikowych (burak cukrowy, rzepak, motylkowe drobnonasienne i warzyw cebulowych, dyniowatych, baldaszkowatych i pomidora),
•    bezpośrednio po wapnowaniu nie warto stosować fosforu. Lepiej wysiać go dopiero wiosną i to w formie granul,
•    warto wapnować częściej, ale mniejszymi dawkami gleby pod uprawy wieloletnie i deszczowane trawniki oraz uprawy bezorkowe.