Janusz Wojciechowski unijny komisarz ds. rolnictwa zapowiada duże zmiany

0
2553
Znaczące ograniczenie stosowania pestycydów, nawozów oraz antybiotyków, a także przestawienie produkcji na ekologiczne tory – takie zmiany dla rolników zapowiedział w czwartek w Parlamencie Europejskim unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski – informuje RMF24.pl

To założenia strategii “Od pola do stołu”, która ma być przedstawiona przez Komisję Europejską pod koniec marca. To ambitny plan wprowadzenia systemu zrównoważonej produkcji żywności, a europejscy rolnicy mają do odegrania w tym planie rolę kluczową – mówił podczas debaty w Strasburgu Wojciechowski.

Główne kierunki tego podejścia zostały już wskazane w komunikacie dotyczącym Europejskiego Zielonego Ładu tzw Green deal. Ta inicjatywa ma znacząco poprawić jakość gleby, powietrza i wody poprzez rolnictwo przyjazne dla klimatu. Wywołuje to bardzo duże dyskusje i zaniepokojenie wśród europejskich rolników. Jednym z jej elementów jest także zwiększenie troski o tzw “dobrostan zwierząt”

Europejscy rolnicy mają przed sobą wielkie wyzwanie produkowania żywności w sposób zrównoważony z korzyścią dla środowiska, dla klimatu, z korzyścią dla zdrowia ludzi. To wyzwanie ambitne, ale też kosztowne – powiedział podczas swojego wstąpienia Wojciechowski.

Nowa perspektywa Wspólnej Polityki Rolnej  UE na lata 2021-2027, zakłada zmniejszenie wydatków na rolnictwo. Do tego dochodzi jeszcze wyjście z Unii jednego z większych płatników  Wielkiej Brytanii. Już dzisiaj można się spodziewać protestów rolniczych – których przedsmak mieliśmy pod koniec 2019 podczas masowych strajków i protestów holenderskich i niemieckich rolników . Było to wynikiem ogłoszenia projektów redukcji pogłowia zwierząt hodowlanych uznawanych przez cześć polityków i aktywistów ekologicznych jako jedną z głównych przyczyn ocieplenia się klimatu.

Tak się składa, że poprzednia Komisja Europejska przedstawiła w maju 2018 roku projekt budżetu, w którym zredukowano środki na Wspólną Politykę Rolną o 17 procent, co w świetle nowych wyzwań stojących przed europejskim rolnictwem wydaje się nie do przyjęcia – tak w imieniu Europejskich Konserwatystów i Reformatorów komentował proponowane zmiany Zbigniew Kuźmiuk (PiS).

Jeśli rolnicy nie będą aktywnie włączeni do naszej debaty, to cała ta strategia zderzy się ze ścianą po prostu – mówił europoseł Europejskiej Partii Ludowej Herbert Dorfmann.  Wychodzi teraz na to, że rolnicy są winni wszystkiemu: utraty bioróżnorodności, zmianom klimatycznym, wykorzystywaniu antybiotyków, a rzeczywistość na wsi jest całkiem inna. Jak przekonywał Dorfmann większość rolników chce po prostu zapewnić dalszą możliwość pracy w swoich gospodarstwach i myślą w dłuższej perspektywie niż inne podmioty gospodarcze.

Szef komisji rolnictwa PE Norbert Lins (EPL) argumentował , że działania dotyczące ochrony klimatu w obszarze rolnictwa powinny się skupiać na właściwych środach motywujących, a nie na zakazach. Jest wielka obawa, że rolnicy będą zapędzeni do kąta. Musimy włączyć rolników do debaty, by byli oni częścią rozwiązania problemu – podkreślił.

To niezbyt optymistycznie nastraja także polskich rolników którzy już dzisiaj otrzymują niże dopłaty niż ich koledzy w krajach Europy Zachodniej. Z jednej strony rośnie oczekiwanie że pochodzący z Polski Komisarz d/s Rolnictwa będzie naszym ambasadorem i sinym wsparciem w drodze do zrównania dopłat. Z drugiej strony mamy coraz więcej sygnałów o ograniczaniu finansowania i to nie tylko z powodu samej wysokości budżetu ale także rosnących oczekiwań i wymagań na poziomie rolników.

Wojciechowski uspokajał, że rolnicy zdają sobie sprawę z konieczności przejścia na zrównoważony sposób produkcji żywności. Jeśli obecnie część produkcji nie spełnia warunków zrównoważenia, jeśli mamy do czynienia, np. z koncentracją i intensyfikacją hodowli, to nie dlatego, że rolnicy tak chcieli, ale dlatego, że okoliczności ekonomiczne ich do tego zmusiły. Po prostu, żeby się utrzymać ze swoich gospodarstw rolnicy musieli powiększać skalę swojej produkcji. Dziś musimy pomóc rolnikom, by to zmienić. By rolnictwo znów stało się rolnictwem, a nie zamieniało się w przemysł – oświadczył komisarz.

Można oczekiwać że polscy rolnicy będą aktywnie włączeni do dyskusji na temat nadchodzących zmian bo można mieć wrażenie że Bruksela gdzie podejmowane są tak istotne decyzje coraz bardziej oddal się od realnej sytuacji w polskim rolnictwie. Bardzo jesteśmy ciekawi jak stanowisko Komisji Europejskiej oraz samego Komisarza Wojciechowskiego skomentuje Ministerstwo Rolnictwa. Tu warto by przypomnieć stare porzekadło NIC O NAS BEZ NAS

Źródło: rmf24.pl