Ostatnie 4 miesiące przyniosły wzrost ceny rzepaku na Matif o 100 euro na tonie. Czy jest zatem jeszcze potencjał do wzrostu?
Najbardziej aktywny kontrakt futures na Matif z terminem zapadalności w listopadzie 2024 r. zamknął się w piątek na poziomie 514,50 EUR/t. Powodów wzrostu o prawie 100 euro, czyli 24% w ciągu czterech miesięcy, jest kilka takich jak wzrost cen ropy naftowej, wzrost cen olejów roślinnych i wreszcie niedostateczna podaż rzepaku.
Ceny ropy naftowej w ostatnich miesiącach znacząco wzrosły. Ostatni raz baryłka ropy Brent była notowana w listopadzie po cenie około 85 dolarów, czyli o 13% więcej niż na początku lutego. Ceny oleju palmowego w Kuala Lumpur wzrosły od lutego o dobre 10 procent, a ceny oleju sojowego w Chicago o około 11 procent.
Jednym z najważniejszych czynników wpływających na kształtowanie się cen na rynku olejów roślinnych jest wzrost cen ropy naftowej. Biorąc pod uwagę wciąż dość słabe perspektywy gospodarcze w Chinach, wzrost ten na pierwszy rzut oka zaskakuje. Rynek wspierał lepszy popyt w USA , gdzie ponownie zwiększono krajowe rezerwy ropy, co w ostatnim czasie przełożyło się na dodatkowy popyt na poziomie 1 mln baryłek tygodniowo.
Niepokój budzi także wczesny początek sezonu huraganów . Gwałtowne burze wpływają na produkcję ropy w Zatoce Meksykańskiej i mogą doprowadzić do zakłóceń w produkcji i niższych dostaw w nadchodzących miesiącach. W krótkiej perspektywie popyt będzie wspierany także przez okres świąteczny w USA , który zwiększa sprzedaż benzyny . Czynniki te powinny zapewnić utrzymanie cen ropy naftowej na obecnym poziomie aż do jesieni.
W ślad za wzrostem cen ropy naftowej, rynek olejów roślinnych również ruszył w górę. Ceny oleju palmowego gwałtownie wzrosły w marcu wraz z pogorszeniem się perspektyw produkcji w Azji Południowo-Wschodniej. Jednak gwałtowny skok cen w porównaniu do innych olejów roślinnych spowodował załamanie popytu, co doprowadziło do spowolnienia. Niemniej jednak malezyjski olej palmowy notowany na giełdzie w Kuala Lumpur w dalszym ciągu notowany jest znacznie wyżej niż przed marcowym wzrostem.
Podsumowując powyższe należy zauważyć, że dalszy wzrost cen ropy naftowej jest trudny do przewidzenia i w tym kontekście perspektywy dla rynku rzepaku również pozostają niepewne. Jednak z drugiej strony mniejsza podaż rzepaku w UE i na świecie powinna oddziaływać w kierunku wzrostu cen w sezonie 2024/25. Dodatkowo ceny na Matif na poziomie ponad 500 euro również wydają się realistyczne w nadchodzących miesiącach, pod warunkiem, że nie nastąpi załamanie cen na rynku ropy.
Warto również śledzić kursy walut, gdyż one również wpływają na rynek. Obniżki stóp procentowych w USA mogłyby osłabić dolara amerykańskiego i wzmocnić euro, co wywarłoby presję na ceny rzepaku.
źródło: Kaack














