Zima jest jak na razie łaskawa dla ozimin. Niemniej jednak do jej końca pozostało jeszcze sporo czasu i warunki pogodowe mogą nas jeszcze zaskoczyć.
Jak informują specjaliści z firmy Adob silne mrozy w drugiej i trzeciej dekadzie grudnia na szczęście nastąpiły przy sporej okrywie śnieżnej. Ostatnie ocieplenie pobudziło rośliny do wznowienia wegetacji, co szczególnie widać po rzepakach m.in. po wzniesionym pokroju roślin. Obecnie temperatury znów zaczynają spadać, co wyhamowuje proces wegetacji.
Odporność roślin na mróz zależy nie tylko od tego, do ilu stopni spadnie temperatura, ale także od innych czynników. Przede wszystkim od stopnia rozwoju i odżywienia roślin przed zimą, nie tylko składnikami podstawowymi (N P K Mg czy S), ale także mikroelementami, które zwiększają odporność roślin na mróz i niekorzystne warunki zimowania.
Równie ważne są takie czynniki, jak długi był okres mrozów, stopień zahartowania, grubości warstwy śniegu, siły wiatru, rodzaju gleby, ale także wrażliwość odmiany. Wśród zbóż najbardziej odporne na niskie temperatury jest żyto, które może wytrzymać spadki temperatury do –30 st. C, nawet w wypadku małej pokrywy śniegu.
Pszenica ozima przy nieznacznej okrywie śnieżnej może znieść mróz w wysokości –25 st. C. Najbardziej wrażliwy ze wszystkich gatunków zbóż ozimych jest oczywiście jęczmień, który bez warstwy śniegu zniesie spadki temperatur do –15 st. C, a z pokrywą śniegu do ok. –20 st. C. Dobrze odżywiony i zahartowany rzepak pod śniegiem zniesie mróz nawet –25 st. C.















