fbpx

Jakie dopłaty do zadrzewień śródpolnych w 2023 r.? O zadrzewieniach na Komisji Rolnictwa

Ochrona terenów zieleni i zadrzewień na obszarach wiejskich ze szczególnym uwzględnieniem zadrzewień śródpolnych była tematem posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w dniu 15 listopada b.r. Stronę rządową reprezentowali podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krzysztof Ciecióra oraz sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Główny Konserwator Przyrody Małgorzata Golińska.

Wiceminister Krzysztof Ciecióra poinformował członków Komisji, że z uwagi na istotną rolę jaką zadrzewienia śródpolne odgrywają w rolnictwie – m.in. zwiększają retencję wody, ograniczają erozję gleby i zmniejszają skutki suszy – Ministerstwo Rolnictwa już w 2020 r. umożliwiło wsparcie finansowe na zwiększanie zadrzewień w ramach PROW.

Dopłaty do zadrzewień śródpolnych w 2023 roku

Obecne stawki na założenie takich zadrzewień są zróżnicowane w zależności od ukształtowania terenu i wynoszą od 10 do 13,6 tys. zł na hektar. Wsparcie finansowe obejmuje też ochronę sadzonek przed zwierzyną leśną.

Od roku 2023 wsparcie zakładania zadrzewień śródpolnych kontynuowane będzie w ramach Planu Strategicznego – tu przewidziano również pięcioletnią „premię” za utrzymanie i pielęgnację zadrzewień w wys. 2,5 tys. zł/ha rok.

W sumie na „interwencje zadrzewieniowe” przewidziano w Planie Strategicznym ok. 9 mln. euro; szacuje się, że nowymi zadrzewieniami zostanie objęte ok. 2 tys. ha. Są też w Planie przewidziane środki na wsparcie zakładania i utrzymywania systemów rolno-leśnych czyli użytkowanie gruntu rolnego na którym drzewa i krzewy są zintegrowane z uprawą rolną – jak wyjaśnił minister Ciecióra np. pastwiska, gdzie występują zadrzewienia umożliwiają zwierzętom schronienie przed deszczem poprawiając ich dobrostan. Tu zaplanowane są stawki od 3 do 5 tys. zł/ha plus 5. letnia premia na utrzymanie systemu w wys. 300 zł/ha na rok. Ogółem na ten cel przewidziano ok. 10,5 mln. euro przy szacowanej powierzchni 5,5 tys. ha. gdzie te systemy powstaną.

W Planie Strategicznym w roku 2023 będą przewidziane również inne formy wsparcia finansowego ochrony zadrzewień – w ramach płatności bezpośrednich będzie obowiązywała norma która zobowiązuje do utrzymania elementów krajobrazu jak i przeznaczenia min. 4% gruntów ornych w gospodarstwie na obszary i obiekty nieprodukcyjne – obszary te będą zaliczane do kwalifikującego się hektara a przez to uprawnione do podstawowego wsparcia dochodu. Do kwalifikującego się hektara będzie również wliczany obszar z drzewami w liczbie do 100 na hektar.

Szkodliwa zwierzyna

Mimo iż tematem posiedzenia były zadrzewienia śródpolne, wielu członków Komisji zabierających głos poruszała temat zwierząt chronionych i szkód przez nie wyrządzanych. I tak poseł Krajewski (KP) powiedział, że największym zagrożeniem dla zadrzewień śródpolnych są bobry, które zniszczyły drzewostan rosnący pośród pól – jest to ogromny problem zwłaszcza w woj. podlaskim. Poseł Ziejewski (KP) poinformował Komisję, że tysiące bobrów wycina drzewa i niszczy wały na Żuławach, w związku z czym apelował o wyłączenie bobrów spod ochrony w takich miejscach jak Żuławy. Zwrócił też uwagę na szkody powodowane przez żurawie i krukowate, które w bardzo dużych ilościach gromadzą się na polach kukurydzy i pszenicy w okolicach biogazowni. W związku z tym postulował ustanowienie odszkodowań dla rolników ponoszących straty w wyniku działalności ptaków chronionych prawem, zobowiązując się do przedłożenia Komisji systemu szacowania strat i schematu ustalania odszkodowań.

Poseł Jarosław Sachajko (Kukiz-15) dodał, że szkody rolnicze czynione są też przez wilki, które, wg jego informacji, atakują też ludzi; stwierdził, że wilków jest zbyt dużo.

Poseł Zbigniew Ajchler (niezrzeszony) stwierdził, że we wprowadzaniu programów unijnych na wsi powinna obowiązywać regionalizacja, ze względu na to, że są regiony, gdzie średnia pow. gospodarstwa to 3 ha, i regiony, gdzie średnia pow. to 30 ha.  Zapytał też, czy i jakie pieniądze są przeznaczane na nawadnianie.

Poseł Sachajko zgadzając się z tym powiedział, że to powinno być zadanie ODR-ów, natomiast problemy z likwidacją zwierząt chronionych wyrządzających szkody mógłby być rozwiązany, gdyby łowiectwo podlegało Ministerstwu Rolnictwa a nie Ministerstwu Środowiska.

Minister Anna Golińska zajmując stanowisko w sprawie gatunków chronionych poinformowała, że są wydawane zgody na zabijanie zwierząt objętych częściową ochroną, takich jak bobry, ale myśliwi nie są zainteresowani takim działaniem, ponieważ bardzo trudno jest odstrzelić bobra i nie ma jak zagospodarować jego mięsa i skóry, a sami myśliwi są wówczas oskarżani o zabijanie dla przyjemności; niemniej rolnicy nie są w tej sprawie pozostawieni samym sobie. Również w sprawie wilków są podejmowane działania mające za zadanie rozwiązać problem szkód równocześnie chroniąc gatunek, jednak i tu wszelkie działania chroniące hodowców podlegają silnej presji społecznej na ich zaniechanie – przykładem jest atak wilka na owce w gminie Barwice, powiecie szczecineckim, woj. zachodniopomorskim, gdzie wydano zgodę na odstrzał wilka; pani minister wyjaśniła, że zna sprawę, ponieważ to jej rodzinny powiat. Zdecydowanie powiedziała, że jest gotowa na obszerną dyskusję na temat szkód czynionych przez zwierzęta chronione, ale tematem dzisiejszej Komisji są drzewa nie zwierzęta. W związku z tematem posiedzenia poinformowała Komisję, że Ministerstwo Klimatu podejmuje działania na rzecz promocji zadrzewień, czego wyrazem jest akcja posadzenia 100 tys. drzew na 100.lecie Polskiego Związku Łowieckiego.

O podjęcie dyskusji na temat ekonomicznych zalet zadrzewień śródpolnych zwróciła się do zgromadzonych poseł Małgorzata Tracz (KO). Skierowała pytanie do Ministerstwa Środowiska o szacunkowe dane ilości drzew wyciętych na podstawie ustawy przyjętej za czasów ministra Szyszki.

Tu minister Golińska odpowiedziała, że nie ma takich danych właśnie dlatego, że drzewa wycinano bez konieczności uzyskania pozwoleń, więc również bez zgłaszania wycinki.

Poseł Sachajko zapytał, czemu ODR-y nie przekazują rolnikom wiedzy o roli zadrzewień śródpolnych i odwołał się przy tym do swojego pobytu w Wielkiej Brytanii, gdzie drzewa się przycina by nie przeszkadzały w pracach polowych. Jednocześnie wystąpił w obronie „lex Szyszko” mówiąc, że absurdalny jest zakaz wycięcia drzewa, które się samemu posadziło na własnej działce.

Po 5 latach drzewa można… wyciąć

W posiedzeniu Komisji uczestniczył też ekspert, prof. Jacek Zajączkowski z SGGW. Zwrócił uwagę, że wszystkie duże drzewa, zarówno żywe jak i martwe, stanowią dużą wartość dla przyrody, ale w Planie Strategicznym brak zachęt do ochrony tych drzew. Powiedział też, że nie wszystkie zadrzewienia chronią przed utratą wody, ale niestety Ministerstwo nie uzależniło dopłat od tworzenia odpowiednio położonych i ukształtowanych zadrzewień – np. na kierunku północ-południe. Przez to traci się 80% potencjalnej efektywności. Natomiast szczególnie istotna dla hamowania wiatru jest topola, która osiąga te możliwości 30 lat wcześniej niż inne drzewa, ale obecnie sadzenie jej jest zakazane ponieważ jest to gatunek obcy.

Profesor uznał też za niezrozumiałe to, że jedynie 5 lat ochrony zadrzewień jest wspierane finansowo, ponieważ program finansowania zadrzewień ma na celu stworzenie obiektów użyteczności publicznej, i za to rolnik otrzymuje pieniądze, natomiast ograniczenie finansowania do 5 lat oznacza de facto, że po 5 latach drzewa można wyciąć, a przecież nie po to są wydawane pieniądze, żeby rolnik pielęgnował drzewa przez 5 lat, ale żeby one były już na stałe, więc dopłaty również powinny być na stałe.

Minister Ciecióra odpowiadając profesorowi Zajączkowskiemu wyjaśnił, że jeśli chodzi o topole, to finansowanie zadrzewień jest uwarunkowane rozporządzeniem Komisji Europejskiej i dotyczy wyłącznie gatunków rodzimych. Natomiast zarzut posła Sachajko o braku edukowania rolników w sprawie zadrzewień przez ODR-y jest chybiony, bo program zadrzewień funkcjonuje dopiero od ubiegłego roku, trudno więc mówić teraz o jakichś efektach doradztwa.

Minister zwrócił uwagę, że kryteria regionalizacji są i obowiązują, preferowane w dopłatach są regiony o najniższym wskaźniku zadrzewień. Odpowiedział też, że w ramach KPO 667 mln. euro będzie kierowane do samorządów, z czego 300 mln. euro z przeznaczeniem na inwestycje wodno-kanalizacyjne na terenie gmin, a druga część pieniędzy trafi do rolników na budowę zbiorników retencyjnych o poj. do 5 tys. m3. Aby ułatwić budowę takich zbiorników, dokonane zostały zmiany w prawie wodnym zmniejszające ilość formalności. Podkreślił też, że w krajowym Planie Strategicznym jest ekoschemat dla użytkowników łąk i pastwisk, którzy przez kolejne 12 dni będą utrzymywać podtopienia na terenach łąk; stawka to ok. 300 zł/ha. Zaznaczył jednak, że kwestie wód nie leżą w gestii Ministerstwa Rolnictwa.

Bayer - baner
Advertisement
McHale - baner

1 KOMENTARZ

  1. Szkoda, że dofinansowaniem objęte są obszary dopiero od 1h a nie mniejsze. Jest wiele mniejszych poletek, które nie opłaca się uprawiać bo wielkie maszyny tam nie wjadą a ich właściciele chętnie zrobiliby zagajniki.

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze artykuły
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
[s4u_pp_featured_products per_row="2"]
INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.

×Mandam - baner corner