Jakie będą tegoroczne żniwa

0
585

Z danych Izby Zbożowo – Paszowej wynika, że w tym roku zbiory zbóż będą znacznie wyższe niż w poprzednim sezonie. Izba szacuje, że będzie to około 27,2 mln ton. N

W zależności od regionu rolnicy różnie oceniają swoje uprawy. Dobra sytuacja jest w województwie zachodniopomorskim, gorzej w Wielkopolsce i centralnej Polsce – gdzie po przymrozkach ucierpiał głównie rzepak.
– Jeśli chodzi o areał to łącznie zboża podstawowe zajmują powierzchnie 8 mln 175 tys. ha plus kukurydza 365 tysięcy, co po przełożeniu na średnią wydajność daje zbiory 25 mln 300 tys. ton podstawowych plus 1 mln 900 tys. kukurydzy – mówi Maciej Tomasiewicz z Izby Zbożowo – Paszowej. Nasza prognoza Izbowa na zbiór w roku 2007 wynosi 27, 2 mln ton (wszystkich zbóż) to zdecydowanie więcej niż rok temu. Chociaż wielkość zeszłorocznego zbioru nie jest jeszcze ostateczna. Ciągle jakieś ilości trafiają na rynek – co sprawia, że zeszłoroczny zbiór jest lepszy niż pesymistyczne prognozy. Jakby do tego nie podchodzić to skok z 23 mln ton do 27 mln. Wzrost cen pszenicy maksymalnie do 750 zł (w zeszłym sezonie), z punktu widzenia bilansowego był więc uzasadniony. W tej chwili mamy do czynienia ze zjawiskiem spadku cen. Ceny spadają, bo nadal dokonywany jest import zbóż z Niemiec, Słowacji i Czech. Swoje robi również dobra prognoza zbiorów na 2007 roku. Trzeci element, który ma wpływ na spadek cen, to wynik racjonalnej polityki firm skupujących. Większość z nich wykorzystuje jeszcze zapasy z ubiegłego roku, bądź zakupuje małe ilości na bieżące potrzeby. Ten kierunek spadku cen zbóż ze zbioru 2006 powinien się utrzymywać. Zbiory 2007 zapowiadają się bardzo dobrze, ale pamiętajmy, że w zeszłym roku prognozy były podobne, a późniejsza susza zmieniła zupełnie te ilości. Jeśli chodzi o przymrozki, naszym zdaniem szkody w rzepaku były minimalne – nie posiadamy informacji. Producenci zawsze się zastrzegają a prasa dramatyzuje. My jeszcze nie zmieniamy poprzednich ocen – szkody dotyczyły powszechnie owoców. Z rzepakiem to raczej przekoloryzowane.
Rzepakiem obsiano 638 tysięcy ha. W zeszłym roku było mniej więcej tyle samo. Izba szacuje wstępne zbiory rzepaku (ozimego i jarego) na ok. 1,7 mln ton do 1,9 mln ton. To oznacza wzrost o ok. 200-350 tysięcy ton. Produkcja generalnie wzrośnie. To efekt zainteresowania rolników perspektywą produkcji biopaliw. Dziś wiadomo, że najprawdopodobniej rzepak ten trafi na eksport.
Polskie olejarnie przyjmą tyle, ile mają mocy przerobowych, a więc ok. 1,2 mln ton. Nie wiadomo jednak jak wygląda dokładnie sytuacja w rzepaku po fali przymrozków. Według danych Izby, straty, o których tak głośno się ostatnio mówi, są przekoloryzowane. Rolnicy mówią, co innego.
– Według moich szacunków, straty na rzepaku wyniosą na mojej plantacji ok. 30% – mówi Henryk Tylma, rolnik gospodarujący na 29 ha w gminie Ostrowite, przewodniczący rady Powiatowej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Słupcy (Wielkopolska). W naszym regionie mieliśmy dwie fale przymrozków. Pierwsze minusowe temperatury dotknęły uprawy już w nocy z 21 na 22 kwietnia. Kolejna fala mrozów przyszła na początku maja. Początkowo na rzepaku nie było widać uszkodzeń. Straty widoczne były dopiero po opadnięciu kwiatostanu. Jeśli chodzi o pszenicę – to tutaj z kolei szkód narobiła susza. W naszym regionie nie było deszczu od dwóch tygodni. Uprawy atakowane są również bardzo silnie przez choroby grzybowe. To sprawiło, że już 3 razy robiłem opryski.
Trochę lepiej jest w woj. zachodniopomorskim. Rolnicy są jak na razie zadowoleni z aury.
– W tym roku żniwa zapowiadają się bardzo dobrze – mówi Andrzej Bomba, rolnik posiadający 500 ha w okolicy Szczecina. Głównie uprawiam zboża i len na olej konsumpcyjny. Jeśli chodzi o przymrozki, to na naszym terenie nie wyrządziły one szkód w uprawach zbóż, trochę gorzej wygląda rzepak. Uprawy nie są również atakowane przez choroby grzybowe i szkodniki.Prawdopodobnie nie zmienią się też ceny pasz. To głównie za sprawą spadku pogłowia trzody chlewnej i cen zbóż. Według danych GUS pogłowie trzody w marcu 2007 roku wynosiło nieco ponad 18 mln sztuk. To o 4,3% mniej niż w listopadzie ubiegłego roku.
– Podstawowy surowiec do produkcji pasz, czyli zboża tanieją, myślę więc, że to nie powinno wpłynąć na dramatyczne zmiany cen pasz. Oczywiście spadek pogłowia wpłynie na spadek zainteresowania skupem zboża paszowego przez producentów pasz – dodaje M. Tomasiewicz.


Marcin Simińsk