Jaki będzie dla rolników 2021 rok?

0
388

Trudno jednoznacznie ocenić miniony rok w rolnictwie. Z jednej strony na ogół producenci roślin mogli cieszyć się dobrymi zbiorami zbóż i ich wysokimi cenami. Szczególnie końcówka okazała się też łaskawa dla producentów mleka. Z drugiej jednak strony kryzys związany z epidemią koronawirusa w druzgocący wręcz sposób obszedł się z producentami drobiu, zaś afrykański pomór świń spowodował załamanie na rynku wieprzowiny. Jaki będzie przyszły rok dla rolnictwa? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Andrzej Przepióra z Wielkopolskiej Izby Rolniczej.

Koniec roku 2020 to zapaść cenowa i popytowa na większości rynków rolnych w Polsce i w Europie. Jedynym rynkiem, na którym odnotowujemy wzrost cen jest rynek mleka. Najbardziej dramatyczna sytuacja występuje na rynku trzody chlewnej oraz drobiu.

Głównym rozgrywającym na tych rynkach w roku 2021 będzie ciągle epidemia koronawirusa. Jej kolejna, zimowa fala spowodowała lockdowny w większości krajów Unii Europejskiej, w tym Polsce. Nieczynna jest gastronomia, nie funkcjonują hotele. Dzieci nie wyjadą na ferie, a szkoły mogą być dalej zamknięte, co oznacza zamkniecie stołówek szkolnych.

Drugim rozgrywającym są epidemie ASF oraz ptasiej grypy. Przypadki i ogniska tych chorób powodują, że zamykają się dla nas pozaunijne rynki eksportowe, a ceny drastycznie spadają. Kluczowe znaczenie dla rynku wieprzowiny będą miały Chiny. W kraju tym, bardzo dynamicznie odbudowywane jest pogłowie trzody chlewnej, które stopniowo wypiera import tego surowca z Europy oraz powoduje wzrost ceny soi i zbóż, importowanych przez chińczyków w dużych ilościach.

Rok 2021 będzie rokiem planowania nowej Wspólnej Polityki Rolnej. Przez dwa lata będą jeszcze obowiązywały stare zasady, co daje nam trochę czasu na zaplanowanie nowych działań oraz dostosowanie się do nich przez europejskich rolników. Komisja Europejska wykazuje dużą determinację, ażeby powiązać nową WPR z ambitnymi celami środowiskowymi, klimatycznymi oraz odbudową bioróżnorodności w środowisku naturalnym. Cele te mają być w przyszłości realizowane w ramach nowych strategii „Bioróżnorodności” oraz „Od pola do stołu”. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi upubliczniło właśnie pierwszy projekt Krajowego Planu Strategicznego, który zastąpi PROW po 2022 roku.

Na szczęście, z punktu widzenia polskich rolników, Komisja Europejska “dogadała” się z Wielką Brytanią co do przyszłej współpracy i polski, znaczący eksport na rynek brytyjski będzie mógł być nadal realizowany bez ceł. Nie bez znaczenia dla rynku rolnego będą zmiany w preferencjach konsumentów. Odwrót od mięsa, szczególnie czerwonego, w krajach wysokorozwiniętych jest faktem. Wegetarianie oraz weganie to już, zdaniem Komisji Europejskiej, znaczący segment, a nie margines. Odpowiedzią naszej społeczności musi być dobra kampania promocyjna i informacyjna skierowana do konsumentów.

Omówione powyżej czynniki mogą negatywnie wpływać na dochody rolników. Na ten problem zwraca również uwagę Komisja Europejska w wydanych dla Polski rekomendacjach w zakresie Krajowego Planu Strategicznego. Komisja wskazuje, że dochody rolników w Polsce są bardzo zróżnicowane, uzależnione od różnego rodzaju płatności i subwencji oraz narażone na szereg ryzyk rynkowych, cenowych i klimatycznych. Komisja wskazuje, że pozycja polskiego rolnika w łańcuchu spożywczym jest słaba a polski sektor rolno-spożywczy jest zbyt mocno uzależniony od eksportu na rynki globalne, gdzie konkuruje z tanimi surowcami rolnymi z takich krajów jak USA czy kraje Ameryki Południowej.

Nie wiemy, co kryje przyszłość na poszczególnych rynkach rolnych. W dzisiejszym Świecie trudno jest cokolwiek prognozować. Ceny surowców rolniczych są bardzo podatne na nawet niewielkie wahania podaży i popytu. Jeśli Niemcom uda się odblokować eksport do Chin to sytuacja na rynku trzody chlewnej może zmienić się diametralnie w ciągu kilku tygodni. Jeśli nie, to niskie ceny pozostaną z nami na dłużej. Producenci trzody chlewnej muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, jak poradzić sobie z sytuacją takiej niepewności i ryzyka.

Z jednej strony otwierają się możliwości w zakresie produkcji w warunkach podwyższonego dobrostanu, ekologii i przetwórstwa. Jest na takie produkty rynek i narzędzia finansowania takiego rozwoju gospodarstw trzodowych. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapowiedziało właśnie nowelizację działania PROW – „Dobrostan zwierząt” i dopuszczenie możliwości składania wniosków, nawet jeśli maciory utrzymywane są w systemie jarzmowym przez nie dłużej niż 8 dni w okresie okołoporodowym. Z drugiej strony wielu producentów wiąże się z przetwórcami poprzez różnego rodzaju tucze kontraktowe czy nakładcze. Tacy rolnicy tracą swoją niezależność, ale uzyskują stabilizację dochodów za swoją pracę. Rozwiązaniem jest tworzenie skutecznych grup producentów i ich związków, które byłyby partnerem lub docelowo właścicielem przetwórstwa czy produkcji pasz. Tą drogą poszli rolnicy duńscy. Bez wątpienia w tym sektorze konieczne jest stworzenie mechanizmu łagodzącego ryzyko cenowe i stabilizującego dochody rolników. Takim mechanizmom ma sprzyjać nowa WPR, która zakłada między innymi dopłaty do funduszy stabilizujących dochody rolnicze.

Producentów wołowiny czeka praca nad zbudowaniem rynku lokalnego. Jeśli branża w 80% opiera się na eksporcie, to kłopoty cenowe i brak stabilności są więcej niż pewne. Obecnie odnotowujemy lekkie wzrosty na tym rynku. Ponowne uruchomienie gastronomii w Europie powinno w znaczący sposób wspomóc taki trend wzrostowy. Z drugiej strony na tym sektorze ciąży zagrożenie wynikające z realizacji przez UE ambitnych celów klimatycznych.

To właśnie bydło jest tu obwiniane za emisję gazów cieplarnianych w postaci metanu. Producenci muszą skoncentrować się na żywieniu i genetyce w celu redukcji tej emisji. Pomocne dla sektora będą również ekoschematy premiujące podwyższony dobrostan zwierząt oraz wypas. Wielkopolska Izba Rolnicza była partnerem w międzynarodowym projekcie Inno4Grass, którego celem było znalezienie i wypromowanie innowacyjnych technologii wykorzystania użytków zielonych w praktyce rolniczej. Filmiki oraz opisy gospodarstw, które stosują takie innowacyjne rozwiązania w całej Europie znajdziecie Państwo na stronie internetowe: www.encyclopediapratensis.eu. Podwyższony dobrostan można lepiej „sprzedać” klientowi w postaci ceny mięsa na półce sklepowej. Ale wymaga to zorganizowania się w grupy producentów i ściślejszej współpracy z przetwórstwem oraz sieciami detalicznymi i gastronomicznymi.

Optymistycznie należy spojrzeć na rynek mleka oraz rynek drobiu. Na tych rynkach funkcjonują dobrze powiązania producentów i przetwórców a eksport jest równoważony silną obecnością na rynku wewnętrznym. Jeśli tylko pandemia koronawirusa minie, to rynek drobiu powinien wrócić do swojego normalnego funkcjonowania.

Rynek warzyw i owoców musi opierać się na dobrze funkcjonujących grupach producentów. Surowce te mają olbrzymi potencjał w kierunku lokalnego przetwórstwa i sprzedaży bezpośredniej. Dobrze zorganizowana grupa jest też partnerem dla sieci detalicznej. Ważne, że wszelkie środki finansowe kierowane na ten rynek przez Komisję Europejską mogą być kierowane wyłącznie dla organizacji producentów. Przed tymi produktami dobra przyszłość wynika również z preferencji konsumentów, którzy stawiają na warzywa i owoce w diecie, kosztem produktów mięsnych. W tej grupie produktów, jak w żadnej innej rozwijać się może produkcja ekologiczna lub zintegrowana, które będą szczególnie wspierane w ramach nowej Wspólnej Polityki Rolnej.

Odpowiedzią wszystkich rolników na trudne wyzwania rynkowe powinny być nowoczesne technologie i rolnictwo precyzyjne, szczególnie w czasie gdy wycofywanych jest wiele substancji czynnych z dostępnych środków ochrony roślin. Wdrażanie takich technologii będzie również finansowane przez Komisję Europejską w ramach programu Horyzont oraz Krajowych Planów Strategicznych. Warunkiem skutecznego wdrożenia tych zasad będzie współpraca rolników z instytucjami naukowo-badawczymi i doradczymi.

Podsumowując rok 2021 i 2022 to czas na zmianę myślenia o rolnictwie i swoim gospodarstwie, to czas na podjęcie współpracy z innymi rolnikami i wykorzystanie narzędzi i szans wynikających z nowej WPR.

Andrzej Przepióra, Wielkopolska Izba Rolnicza

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności