Jak skutecznie odpalać ciągnik w ujemnych temperaturach?

fot. Michael Marcon, unsplash.com

W ostatnich latach zimy są co raz łagodniejsze, które nie przynoszą obfitych opadów śniegu czy dużych mrozów. Jednak atak zimy zawsze przychodzi niespodziewanie i może on zaskoczyć nie tylko drogowców, ale także rolników. Gdy temperatura spadnie poniżej 15 stopni Celsjusza, problemy z uruchomieniem mogą mieć maszyny nawet garażowane. Dzisiaj podpowiemy, jak uniknąć problemów podczas zimowego rozruchu ciągnika.

Wielu rolników, którzy hodują zwierzęta, potrzebuje każdego dnia, by ładowarka czy ciągnik wykonały swoje podstawowe prace, więc bezproblemowy start silnika to podstawa. Nawet najnowsze i najlepsze maszyny mogą sprawiać trudności w niskich temperaturach, więc warto zadbać o podstawowe rzeczy i się przygotować odpowiednio do takich warunków, by uniknąć przykrych niespodzianek.

Akumulator to jedno z podstawowych urządzeń o które warto zadbać. Żeby nastąpił zapłon w silniku diesla (przecież o zapłonie samoczynnym), musi się on obracać z odpowiednią prędkością. Słaby akumulator lub o niskiej sprawności nie dostarczy w krótkim czasie właściwej mocy do rozrusznika, co skutkuje małą prędkością obrotową silnika i brakiem zapłonu.

Akumulatory mają ściśle określony żywot i nawet te najlepsze i najdroższe z upływem czasu słabną i tracą zdolność do gromadzenia założonego im ładunku prądu. Na co dzień ten proces szczególnie widoczny jest w okresie zimy i ujemnych temperatur. Dodatkowo podczas ujemnych temperatur sprawność akumulatora może spaść nawet o połowę. Dlatego warto zadbać o akumulator, szczególnie przed zimą.

Przegląd najlepiej zacząć od sprawdzenia czy klemy nie są pokryte nalotem. Jeżeli są, należy je dokładnie wyczyścić lub wymienić na nowe. Słupki akumulatora również warto oczyścić. Jeśli jest to obsługowy akumulator i posiada korki, to warto sprawdzić stan elektrolitu; jeśli jest za mało to trzeba dolać wody zdemineralizowanej. By uniknąć obniżenia sprawności akumulatora w niskich temperaturach, można zamontować ocieplacz, dzięki któremu temperatura akumulatora nie spadnie o dużą wartość.

Mając słaby akumulator można go podładować przez noc lub wspomóc się drugim z innej maszyny lub prostownikiem z możliwością rozruchu. Oczywiście sprawność innych elementów silnika w maszynie też jest ważna. Świece żarowe wspomagają odpalenie i podgrzewają powietrze w komorze spalania przed uruchomieniem. Jeśli będą niesprawne, zapłon będzie utrudniony lub wręcz nie możliwy.

Jeśli wszystkie podstawowe elementy silnika pracują prawidłowo, ale potrafią występować problemy z uruchomieniem silnika, warto wyposażyć się w grzałki, które najczęściej montowane są w blok silnika, często w miejsce oryginalnych zaślepek. Spirale grzałek nagrzewają płyn chłodzący w płaszczu wodnym silnika, powodując m.in. rozrzedzenie oleju w misce olejowej i ogólne podwyższenie temperatury silnika, w tym m.in. komór spalania. Dzięki temu rozruch jest bardzo ułatwiony, a także zdecydowanie zmniejsza się zużycie paliwa i elementów silnika w pierwszych minutach pracy.

Jeśli silnik nie posiada zaślepek w bloku, można zakupić i wstawić podgrzewacze przepływowe, które należy zamontować w przewodzie między bokiem a chłodnicą. Wstawienie grzałek czy podgrzewaczy przepływowych jest najprostszym i najtańszym sposobem na zwiększenie szans na odpalenie maszyny w ujemnych temperaturach. Również przy odpalaniu ważne jest paliwo; należy pamiętać, że letnie, a nawet przejściowe sprawią problemy podczas odpalania w większe mrozy, a najczęściej w ogóle je uniemożliwią. W czasie mrozów z letniego oleju napędowego wytrącają się frakcje (związki) parafiny, które mogą zatkać układ paliwowy wraz z filtrami. Oczywiście najlepszym sposobem na odpalenie maszyny zimą jest posiadanie ogrzewanego garażu, jednakże nie wszyscy takim dysponują. Ostatnim sposobem, który jest ostatecznością przy problemach z odpaleniem jest aplikowanie tzw. samostartu do układu dolotowego powietrza do silnika, jednakże jest to niepolecane, szczególnie w nowszych konstrukcjach silników, i stosowanie tego typu środków można uznać za ostateczność.

mgr inż. Michał Ośko

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności