Jak ograniczyć straty podczas koszenia wyległego łanu?

Wyległy łan to nieuniknione straty. Jednak ich poziom można znacznie ograniczyć

Ze względu na panujące warunki pogodowe, problem z wyległymi łanami jest w tym roku dość powszechny. Wyległe zboże to spory kłopot dla kombajnisty. Jednak im bardziej wyległy jest łan, tym więcej można zrobić, aby ograniczyć straty.

Nawet w przypadku, kiedy nawożenie azotowe jest właściwe, odmiana zboża odpowiednio dobrana do siedliska, czy też zastosowane zostaną zabiegi chemiczne w celu skrócenia łanu, ekstremalne zjawiska pogodowe takie jak silna ulewa, wichura czy gradobicie mogą zniszczyć efekt całorocznej pracy. Wyległy łan oznacza szereg dodatkowych kosztów. Mniejsza wydajność koszenia to dłuższy czas zbioru oraz wyższe koszty paliwa i robocizny. Trudniejsze warunki pracy oznaczają większe zużycie elementów kombajnu. Nieterminowy zbiór pociąga za sobą opóźnienia kolejnych prac, a niedokładnie podebrana słoma utrudnia wykonanie zabiegów uprawowych, zwłaszcza w przypadku uprawy uproszczonej. Z kolei ziarno z wyległego łanu ma zazwyczaj większą wilgotność, jest bardziej podatne na występowanie chorób grzybowych, a także na przerastanie. Straty są zatem nieuniknione, lecz jest wiele sposobów, aby je zminimalizować.

Wydajność z zapasem

Jednym z problemów związanych ze zbiorem wyległego łanu jest znaczne obniżenie wydajności zbioru. Utrudnione podbieranie źdźbeł, jak również podwyższona wilgotność słomy i ziaren prowadzi do zmniejszenia prędkości roboczej. W takiej sytuacji zbawiennym może okazać się dostęp do dodatkowej maszyny, lub też wyposażenie gospodarstwa w sprzęt o wydajności większej niż ta przewidywana dla optymalnych warunków pracy. Niewystarczająca wydajność kombajnu może odbić się nie tylko dodatkowym opóźnieniem żniw i kolejnych zabiegów polowych, ale także ryzykiem niezmieszczenia się w oknie pogodowym i dalszą utratą jakości plonu.

Trudne warunki pracy

Ziarno z wyległego łanu charakteryzuje się nierównomierną dojrzałością oraz zwiększoną wilgotnością. Dodatkowo podczas omłotu jego wilgotność wzrasta poprzez kontakt z wilgotną słomą, zwłaszcza że zazwyczaj wyległe zboże wymaga bardziej intensywnego omłotu. Zaleca się zatem zwiększenie prędkości obrotowej bębna młócącego, ale za to odsunięcie klepiska od cepów, co ułatwia przepływ masy przez młocarnię, a jednocześnie nie prowadzi do tak znaczącego zawilgocenia ziarna. Jest to szczególnie ważne podczas zbioru zboża przerośniętego oraz zachwaszczonego, które jest podawane do młocarni nierównomiernie, powodując zatory. Zwiększając wielkość szczeliny omłotowej należy kontrolować ilość niedomłotów. W uproszczeniu, na 50 kłosów pozostawionych za kombajnem liczba niewymłóconych ziaren nie powinna przekroczyć 5 szt.

Aby zmniejszyć wilgotność ziarna z wyległego łanu oraz ułatwić zbiór, obszary wyległego pola należy kosić przy najbardziej korzystnej pogodzie, kiedy jest najbardziej sucho. Z drugiej strony, jeżeli do skoszenia pozostaje jeszcze duży areał zboża stojącego, które cechuje się lepszą jakością, a jego zbiór przebiega szybciej, bardziej korzystnym rozwiązaniem może okazać się pozostawienie obszarów wyległych na koniec – w razie załamania pogody straty będą się mniejsze. Warto zadbać także, aby noże zespołu żniwnego były ostre, gdyż w wilgotnych warunkach są szczególnie obciążone. W skrajnych warunkach można także sięgnąć po odpowiedni środek do desykacji, aby wyrównać dojrzewanie i dosuszyć łan. Natomiast w przypadku zbioru wyległego zboża w skrajnie suchych warunkach, warto dodatkowo otworzyć sita oraz zwiększyć obroty wentylatora, gdyż duża ilość pokruszonej słomy dodatkowo obciąża zespół separujący, zwiększając straty.

Zespół żniwny

Jeżeli heder ma możliwość regulacji długości stołu, zdecydowanie warto to wykorzystać, maksymalnie wysuwając stół podczas koszenia “pod włos” oraz cofając go podczas jazdy w przeciwnym kierunku. Kiedy źdźbła są wyłożone w stronę zespołu żniwnego, podajnik ślimakowy zaczyna je wciągać i wyrywać z ziemi, zwłaszcza w przypadku wysokich odmian zbóż. Wysunięcie stołu zapobiega temu zjawisku. Natomiast gdy źdźbła leżą w kierunku jazdy, skrócenie stołu zapobiega pchaniu materiału roślinnego przed kombajnem. Nagarniacz powinien lekko unosić źdźbła przed zespołem żniwnym.

Odpowiednia praca nagarniacza odgrywa ważną rolę w zbiorze roślin wyległych. Warto także wykorzystywać możliwość nachylenia zespołu żniwnego oraz wysunięcia stołu

Przydatnym elementem wyposażenia mogą być też podnośniki kłosów, zamontowane na co trzecim lub co czwartym bagnecie. Powinny one wsuwać się pod wyległy łan i go podnosić. W praktyce bywa różnie – zdarza się, że podnośniki dociskają zboże do gleby. Wszystko zależy od warunków panujących na polu oraz doświadczenia kombajnisty. Na nierównych i zakamienionych polach dodatkowo istnieje ryzyko uszkodzenia podnośników, dlatego ich montaż należy przemyśleć. Bardzo dobry efekt daje pochylenie zespołu żniwnego do przodu oraz odpowiednie operowanie nagarniaczem. W przypadku długiej słomy nagarniacz powinien zostać wysunięty do przodu i podnosić zboże. W przypadku słomy krótkiej intensywna praca nagarniacza nie jest wymagana. W skrajnie pochylonym łanie może być wymagana jazda tylko w jednym kierunku – przeciwnie do nachylenia roślin. Natomiast ważna jest kontrola przepływu masy i unikanie skokowego podawania materiału, gdyż powoduje to przeciążenia kolejnych zespołów maszyny oraz generuje dodatkowe straty w zespole omłotowym i separującym.

Kontrola strat

Głównym źródłem strat powstających podczas zbioru wyległego łanu są kłosy pocięte przez kosę zespołu żniwnego – te straty można oszacować jedynie wizualnie. Jednak w zespołach kombajnu również straty są większe niż w przypadku zbioru łanu stojącego, z uwagi na podwyższoną wilgotność, zróżnicowaną dojrzałość ziarna, czy też skokowe podawanie materiału. Warto zatem zadbać o regularną kalibrację czujników lub używanie odpowiednich przyrządów do pomiaru poziomu strat.

W przypadku rzepaku zazwyczaj pozostaje wyległy łan w pasie o szerokości do ok. 3 m wzdłuż ścieżek technologicznych. Aby uniknąć osypywania się ziaren, zbiór w tym pasie powinno się wykonywać wyłącznie podczas jazdy “pod włos”. Jeżeli reszta łanu jest wyłożona w przeciwnym kierunku, należy zrezygnować z koszenia na całej szerokości kombajnu i pozostawić pas w okolicy ścieżki technologicznej na przejazd powrotny.

lw

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności