Jagnię z Lubelszczyzny

„Jagnię z Lubelszczyzny” to tytuł międzynarodowej konferencji zorganizowanej przez Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie, a jednocześnie nazwa projektu, który ma promować lubelską jagnięcinę na polskich stołach. O plusach i minusach hodowli owiec eksperci z Polski, Czech i Portugalii dyskutowali w stolicy regionu 21 listopada. Dzień później odbył się wyjazd studyjny do czołowych hodowców z Kozłówki i Puchaczowa.

W organizację wydarzenia włączył się Regionalny Związek Hodowców Owiec i Kóz w Lublinie, Lubelskie Koło Polskiego Towarzystwa Zootechnicznego oraz Komitet Nauk Zootechnicznych PAN. Konferencja połączona z warsztatami wdrożeniowymi odbyła się pod patronatem rektora Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, prof. Mariana Wesołowskiego, który otworzył środowe sympozjum. 
W części referatowej uczestnicy dowiedzieli się wszystkiego na temat aktualnej sytuacji w sektorze owiec i kóz w krajach Unii Europejskiej ze szczególnym uwzględnieniem owczarstwa polskiego, poznali rynek mięsa jagnięcego w Portugalii oraz strategię owczarstwa w Republice Czeskiej. Po południu odbyła się szczegółowa prezentacja projektu Produkcja jagnięciny w cyklu całorocznym i zagospodarowanie jej na rynku krajowym „Jagnię z Lubelszczyzny”, finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Na zakończenie pierwszego dnia zorganizowano panel dyskusyjny z udziałem hodowców i producentów jagnięciny z Czech, Portugalii i Polski. Atrakcją drugiego dnia sympozjum był wyjazd studyjny do Kozłówki i Puchaczowa. W programie znalazła się wizyta w stadzie owiec ras: wrzosówka, świniarka i uhruska, a także pokaz pracy psów pasterskich.
To cenna inicjatywa lubelskich naukowców i hodowców – mówił o projekcie „Jagnięcina z Lubelszczyzny” uczestniczący w konferencji Sławomir Struski, dyrektor Departamentu Rolnictwa i Środowiska Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego w Lublinie. – Idea ta zasługuje na daleko idące uznanie i doskonale wpisuje się w priorytetowe kierunki gospodarczego rozwoju regionu, jakie samorząd województwa wspiera od lat. Już teraz realizujemy program promocji lubelskiej wołowiny. Z chęcią włączymy się także w działania promujące rodzimą produkcję jagnięciny. Myślę, że warto przy tym pochwalić się też naukowymi dokonaniami na tym polu, o których ciągle jeszcze za mało się mówi.
Przypomnijmy, że lubelscy naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego (wcześniej Akademii Rolniczej) od lat 50. XX w. prowadzą badania nad gospodarczym wykorzystaniem owiec rodzimych ras. Ich dziełem jest polska nizinna rasa owcy uhruskiej. Zwierzęta te są znakomicie przystosowane do warunków środkowo-wschodniej Polski, wykorzystując pastwiska i pasze typowo gospodarskie, wytwarzane własnym sumptem w małych rodzinnych gospodarstwach.
(mat)