Husqvarna Tour już na mecie!

Znamy zwycięzców V edycji Husqvarna Tour – jednego z najtrudniejszych, średniodystansowych wyścigów psich zaprzęgów. Pierwsze miejsce w kategorii generalnej zajął Niemiec Karl Habermann, który łącznie pokonał 150-kilometrową trasę w 5:52:34. Wielokrotny zwycięzca i faworyt zawodów – Czech Pavel Pfeifer uplasował się na drugiej pozycji różnicą 59 s. Zawody trwały od 6 stycznia w karkonoskich Jakuszycach.

Tegoroczny wyścig Husqvarna Tour składał się z 4 etapów. Od 6 do 9 stycznia maszerzy na trasie w Jakuszycach mieli do pokonania codziennie ok. 30 km trasy. Utrudnieniem był specjalny, piątkowy etap nocny. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, kto stanie na podium. Prawie 50 zawodników walczyło o zwycięstwo do ostatnich chwil…
– Początkowo pogoda nie sprzyjała maszerom – silny wiatr i śnieg w czwartek, deszcz i mgła przez dwa następne dni zawodów, obawy czy nie trzeba będzie skrócić trasy… Ale ostatniego dnia wyścigów – dnia decydującego o ostatecznych wynikach i miejscach na podium świeciło słońce. Tak, jakby chciało pogratulować zawodnikom wytrwałości w walce o puchar Husqvarna Tour! – powiedziała Marta Winiarek-Miętus, rzecznik prasowy firmy Husqvarna.

W klasie nielimitowanej (na zaprzęg składa się od 8 do 12 psów), najlepszy okazał się Karl Habermann z Niemiec, tuż za nim uplasowali się Czesi Pavel Pfeifer i Pavel Zvolsky. reprezentant Polski – Grzegorz Burzyński wywalczył 4 miejsce z czasem 6:19:50.
Pierwsze miejsce w klasie limitowanej (od 4 do 6 psów) zajął Czech Ales Prokupek, z ogólnym czasem ze wszystkich etapów 6:53:04. Drugi był jego rodak Tomas Hubner
z wynikiem 7:16:39, a trzeci Michal Merhaut, również z Czech, z rezultatem 7:24:49.
W Skijouring-u zwyciężył Jiri Suchy, przybywając na metę z czasem 6:13:51. Pierwszym vice-mistrzem w tej kategorii został Pavel Janovsky, który pokonał trasę w 6:36:56. Tytuł Drugiego vice-mistrza skijouringu wywalczył Vit Kolator z czasem 7:47:21.
– Maszerzy, mimo zmęczenia, z radością i niecierpliwością oczekiwali ostatniej gonitwy Husqvarna Tour 2011. Emocje towarzyszące im na starcie udzieliły się wszystkim zgromadzonym kibicom. Cieszymy się, że po raz kolejny firma Husqvarna miała zaszczyt uhonorować zwycięzców tak trudnego wyścigu. Wyścig psich zaprzęgów Husqvarna Tour, który w tym roku odkrywał ponownie piękno polskich Karkonoszy, okazał się wspaniałym przeżyciem dla wszystkich: uczestnicy zmagali się ze zmęczeniem i trudnymi trasami, a widzowie z podziwem i zainteresowaniem oglądali ten jakże widowiskowy sport, pełen pasji i pozytywnych emocji – powiedział Jerzy Banaszczyk, reprezentujący Sponsora Głównego – firmę Husqvarna.

Mamy oficjalną pocztówkę zawodów!
Rozstrzygnięty został również konkurs na zaprojektowanie oficjalnej pocztówki zawodów Husqvarna Tour. I miejsce zajął projekt wykonany przez Justynę Chromik z ZSP w Janowicach, drugie miejsce zajęła praca wykonana przez Roksanę Wróbel z SP nr 6 w Myszkowie, zaś trzecie – pocztówka Pawła Klaga z SP w Jadamwoli.

Wyścigi okiem maszera…
Przygotowywanie się do zawodów psich zaprzęgów to systematyczna praca. Karmienie gotową karmą i częste treningi – bo aż 3 razy w tygodniu. Każdy z treningów to pokonanie ok. 18 km trasy, które trwa ok. 1 godziny. Jedyną przerwą w treningach jest okres od czerwca do sierpnia, ze względu na wysokie temperatury. W ciągu roku maszerzy startują średnio w około 12-14 zawodach.
W dniu zawodów trzeba wstać bardzo wcześnie, wyprowadzić psy na zewnątrz z przyczep i przypiąć je na stake-outcie. Następnie psy są pojone i karmione (w trakcie wyścigów, nie można dopuścić do odwodnienia organizmu psa). Dopiero po wykonaniu tych wszystkich czynności maszer ma czas na swoje śniadanie.
Kolejny etap przygotowania do zawodów to przygotowanie sprzętu – szlifowanie, polerowanie i smarowanie płoz sań. Kiedy wszystko jest gotowe można ruszać na start!
Do prowadzenia zaprzęgu nie używa się bata ani lejc. Stosuje się wyłącznie komendy głosowe. Uderzenie psa oznacza dyskwalifikację maszera i jego zaprzęgu.
Każdy z wyścigów trwa około dwóch godzin. Po powrocie psy są odpinane od zaprzęgu
i pojone. Teraz odpoczywają i regenerują siły przed kolejnym wyścigiem…
Henryk Marzec, maszer od 11 lat.

Więcej informacji na stronach: www.htour.pl, www.husqvarna.pl i www.borderrush.com