Niezależnie od tego czy chcemy uprawiać ściernisko, mechanicznie zwalczać chwasty czy przygotować glebę pod siew, możemy teraz użyć jednej maszyny – kultywatora Horsch Cruiser 7 XL. To maszyna, która zrobi to z rozmachem. Od razu na 7,5 metra.
Już nikogo nie dziwi dziś fakt, że zmniejszenie kosztów uprawy gleby stało się czynnikiem, który w ogromny sposób wpływa na opłacalność całej produkcji roślinnej w gospodarstwie. Wiedzą o tym także producenci maszyn rolniczych tworząc wciąż nowe konstrukcje. Mają one za zadanie osiągnięcie jednego celu – maksymalne zwiększenie wydajności.
Wie o tym także firma Horsch, która tworząc kultywator Cruiser 7 XL pokazała jasno – jeden przejazd i po wszystkim. To co miało być zrobione, jest zrobione i to niezależnie czy będzie to uprawa ścierniska, mechaniczne zwalczanie chwastów czy przygotowanie łoża siewnego. Raz a dobrze, tyle wystarczy.
Dobrze, w przypadku kultywatora Horsch Cruiser 7 XL, oznacza także szeroko. I to bardzo szeroko, bo za jednym przejazdem za maszyną pozostaje 7,5-metrowy pas zagregowanej gleby. Ta szerokość ma poważne znaczenie, bo sama w sobie wpływa na poważne zmniejszenie wspomnianych już kosztów jednego przejazdu, a co za tym, całkowitego kosztu uprawy.

Horsch Cruiser 7 XL – solidna budowa
Konstrukcja kultywatora Horsch Cruiser 7 XL oparta jest na 6-belkowej ramie. Została opracowana tak, żeby przy tak znacznej szerokości samej maszyny i jednocześnie gęstym 17-centymetrowym odstępie elementów roboczych była zarówno sztywna, jak i równomiernie przenosiła siły występujące w czasie pracy.
Jest to bardzo istotne, bo uprawa ścierniska może tu wynosić 15 cm, za co odpowiada bateria 43 zębów FlexGrip. Działają one na glebę z siłą nawet 180 kg, co zapewnia znakomity efekt pracy oraz wymieszanie resztek pożniwnych nawet w najtrudniejszych warunkach glebowych. Z kolei duży wybór dłut pozwala na idealne dopasowanie do wymagań danego pola.
Kultywator Horsch Cruiser 7 XL – trzy wały do wyboru i MiniDrill
Za znakomite wyrównywanie powierzchni przed siewem odpowiadają wchodzące w skład podstawowego wyposażenia wały i w zależności od potrzeb mogą to być:
- Podwójny wał RollPack o średnicy 550 mm, który nadaje się przede wszystkim do lekkich i średnich gleb. Szerokie pierścienie i niewielki ciężar własny (na metr szerokości roboczej 130 kg) zapewniają dużą powierzchnię styku przy jednoczesnym dobrym wtórnym zagęszczeniu.
- Wał OptiRoll o średnicy 730 mm i ciężarze na metr szerokości roboczej 376 kg. Zapewnia on bardzo dobre właściwości toczenia. Przy zamkniętej budowie nadaje się szczególnie do gleb lekkich o słabej strukturze. Dzięki łatwemu uciągowi sprawdza się również na glebach zmiennych, a możliwe jest także zagęszczanie częściowe w obszarze samych pierścieni.
- Podwójny wał RollFlex o średnicy 550 mm z naciskiem 200 kg na metr szerokości roboczej z bardzo dobrym efektem samoczyszczenia. Jego wibrujące cały czas sprężyny zapewniają wytwarzanie drobnogruzełkowatej gleby i pasowe wtórne zagęszczenie. Wał ten bardzo dobrze nadaje się do przygotowania łoża siewnego.

MiniDirill kultywatora Cruiser 7 XL
Dodatkowym wyposażeniem kultywatora Horsch Cruiser 7 XL jest 400-litrowy zbiornik MiniDrill, który jest idealnym rozwiązaniem pozwalającym jednocześnie uprawiać glebę i wysiewać poplon na jednym przejeździe roboczym. Materiał siewny rozdzielany jest pneumatycznie dzięki płytkom rozpryskującym tuż przed wałem, a następnie dociskany nim do gleby.
Mimo potężnych rozmiarów i efektywnej 7,5-metrowej szerokości roboczej kultywator Horsch Cruiser 7 XL w kilka chwil składa się do szerokości transportowej 3 metrów przy długości całkowitej ponad 10 m. Widać więc, że to nie jest mała maszyna, ale efektywność jej pracy robi spore wrażenie. Kultywator ten miał swoją targową premierę zaledwie dwa tygodnie temu, ale już dwie takie maszyny pracują na polskich polach.











