Grupa Azoty apeluje do dystrybutorów o wsparcie rolników

Mocznik, Fot. mat. prasowe

Grupa Azoty zaapelowała do autoryzowanych dystrybutorów o wsparcie rolników i zabezpieczenie popytu na nawozy na krajowym rynku.  Podjęła decyzję o ograniczaniu dostaw na rynki zagraniczne i przekierowaniu produktów na rynek krajowy.

W związku z obecną sytuacją na rynku nawozowym, Grupa Azoty zaapelowała do swoich autoryzowanych dystrybutorów nawozów o aktywną współpracę z grupami producenckimi, spółdzielniami oraz grupami rolników w celu zapewnienia oczekiwanej dostępności do nawozów na rynku krajowym. W przesłanej korespondencji, Spółka apeluje do dystrybutorów o pilną analizę strumienia dalszej sprzedaży nawozów, tak aby w pierwszej kolejności zabezpieczone zostały potrzeby zakupowe polskich rolników.

W wyniku podjętych działań, niektórzy autoryzowani dystrybutorzy nawozów Grupy Azoty – których pełna lista znajduje się na stronie internetowej grupy azoty – podjęli decyzję o publikacji na swoich stronach internetowych aktualnych cenników oraz pozostają do dyspozycji rolników pod wskazanymi przez siebie numerami telefonów.

Grupa Azoty wskazuje, że obserwując wzmożony popyt na nawozy na rynku krajowym, podjęła decyzję o ograniczaniu dostaw na rynki zagraniczne i przekierowaniu produktów na rynek krajowy. Wolumeny dostarczane na rynki zagraniczne, wynikają z zawartych wcześniej kontraktów, często wieloletnich, których niezrealizowanie wiązałoby się z dużymi karami finansowymi dla Grupy Azoty.

Spółka zwraca również uwagę, że po wyprodukowaniu nawozu i sprzedaży innym firmom, nie ma kontroli nad ich dalszą odsprzedażą. W ostatnim czasie, w mediach społecznościowych przedstawiane są nawozy przygotowane w centrach logistycznych do transportu za granicę. Produkty te są własnością innych firm, które sprzedając nawozy za granicę, uzyskują wyższe marże niż na rynku polskim, ponieważ część producentów europejskich zatrzymała lub istotnie ograniczyła produkcję. W konsekwencji poziom cen na tamtych rynkach jest wyższy niż w Polsce.

Należy podkreślić, że Grupa Azoty jest obecnie jedną z nielicznych firm w Europie, która pomimo historycznie wysokich cen gazu, nie wstrzymała lub istotnie nie ograniczyła produkcji. W ostatnich miesiącach ceny gazu dla odbiorców przemysłowych wzrosły kilkakrotnie. Podobne zmiany nie miały miejsca w przypadku taryf dla klientów indywidualnych, dlatego też informacje o wzrostach cen gazu w przypadku Grupy Azoty należy analizować z perspektywy zmiany cen rynkowych, a nie taryfowych.

Grupa Azoty podejmuje wszelkie możliwe kroki by zabezpieczać popyt na nawozy na rynku krajowym, który jest dla całej Grupy Kapitałowej najważniejszy, czytamy w komunikacie. Wskazuje, że w obecnej sytuacji, czyli ograniczonej dostępności nawozów w Europie i na świecie, szczególnie ważne jest unikanie chaosu informacyjnego w zakresie dostępności i cen nawozów w Polsce oraz niepowielanie nieprawdziwych informacji.

7 KOMENTARZE

  1. Grupa Azoty pochwaliła się wysokim zyskiem za pierwsze półrocze oraz wysokim wynagrodzeniem członków zarządu i rady nadzorczej. Pytam czyim kosztem te zyski? Oczywiście kosztem rolników. To oni muszą zapłacić wysokie ceny za nawozy żeby wieloosobowy zarząd i RN mieli ogromne milionowe wynagrodzenie. Może tak Grupa Azoty zmniejszyla by swoje koszty funkcjonowania, chociażby poprzez obniżenie wynagrodzeń i jednocześnie zmniejszyla ceny nawozów, bo tak to apelacja jest czystą hipokryzją.

  2. Śmiech na sali w czoraj dzwoniłem z ciekawości zapytać o nawóz firm z którymi współpracuje cena mocznika 3900 saletra żak San 2700 saletra Puławy 2760 tam 32% 2650 a otrzymałem cennik od firmy z którą nie handluje mocznik 3000zł zaksan 2360zł saletra Puławy 2340zł robią z nas idiotów myślą że rzepak drogi to będą nawozy sprzedawać drogie nam robią nas w balona firmy z któryminsie handlowało latami. Gonić handlowców szukać po całym kraju

    • Powiem tyle jak polskie firmy i producenci nawozów nie umieją rozmawiać z rolnikami ,to należy importować nawozy z zagranicy a nasi niech produkują dalej i trzymają, zobaczymy kto na tym wygra jak polski rolnik przestanie siać polski nawóz
  3. Zabezpieczenie dostępności towaru to nie wszystko kto normalny to kupi za 3000zl za tonę inne środki produkcji też drożeją więc sumarycznie dochód rolnika będzie wątpliwy chyba że płody rolne mocno zdrożeją, a robić dla samej roboty to mało ciekawa perspektywa.

  4. Rolnicy z najbliższej okolicy niech zrzucają się wspólnie na transport i niech wysyłają ciężarówkę po nawozy bezpośrednio do zakładów azotowych, a jak tam też okaże się drogo, albo będą problemy z wystawieniem kilku faktur na jeden samochód, to wtedy za łeb ministra, żeby za łeb wziął prezesa zakładów azotowych. A jak nadal będzie problem, to Obajtka na tydzień wsadzić na dyrektora – raz dwa “wykopci skunksy”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności