„Grűne Woche” kością w gardle unijnej jedności

Po raz kolejny wraca temat solidarności unijnej w sprawie rosyjskiego embarga. 14. stycznia Francja podpisała z Rosją bilateralną umowę o częściowe zniesienie zakazu.

Parę dni później Komisja Europejska na takie umowy się zgodziła. Dwa tygodnie później obydwie informacje nie są już takie pewne – wprost przeciwnie, oficjalnie się im zaprzecza.

Od czasu targów „Grűne Woche” w Berlinie wciąż pojawia się kwestia unijnej jedności. Oczywiście, mowa tu o medialnych doniesieniach dotyczących bilateralnych umów pomiędzy niektórymi państwami członkowskimi Unii Europejskiej i Rosją. Tylko, co spośród tych doniesień jest prawdą…?

Z jednej strony, podczas berlińskich targów Komisja Europejska prowadziła rozmowy z rosyjskimi służbami weterynaryjnymi na temat wznowienia eksportu niektórych produktów wieprzowych z UE do Rosji. Poinformował o tym Enrico Brivio, rzecznik dyrekcji generalnej Komisji Europejskiej ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności. Wtedy też zgodziła się na indywidualne ustalanie krajów członkowskich UE z Rosją warunków zniesienia embarga na poszczególne produkty. Przypomnijmy, targi „Grűne Woche” rozpoczęły się 16. stycznia 2015 roku.
Jakiś czas później pojawiły się jednak informacje, że już 14 stycznia Francja osiągnęła z Federacją porozumienie w sprawie wznowienia eksportu żywych świń, podrobów wieprzowych oraz smalcu. Kolejne kraje Wspólnoty również rozpoczęły negocjacje z Rosją, jednak ustalenia rozpoczęły się dopiero w trakcie targów lub zaraz po nich.

W związku z powyższym, 26. stycznia podczas unijnej Rady Ministrów ds. Rolnictwa i Rybołówstwa, polski szef resortu rolnictwa, Marek Sawicki rozpoczął dyskusję na temat zniesienia rosyjskiego embarga i bilateralnych negocjacji powyższych państw członkowskich z Rosją. Zaprotestował on przeciwko takiej sytuacji, pytając wprost, czy Komisja Europejska się na to godzi: – Dlatego chcę zapytać Komisję Europejską czy dała zielone światło na rozmowy dwustronne? Czy mamy teraz ustawiać się w kolejce do prezydenta Putina i kupować bilety do Moskwy? Uprzedzam tylko, że takie podejście doprowadzi do katastrofy – ostrzegł.

Podczas obrad, żaden z przedstawicieli Komisji Europejskiej nie potwierdził, że jest zgoda na dwustronne umowy z Federacją. Wprost przeciwnie – Komisarz UE ds. rolnictwa Phil Hogan podkreślił, że Unia kontynuuje dotychczasową jednolitą politykę wobec Rosji.

Podczas wizyty Marka Sawickiego w Paryżu 30. stycznia br. okazało się, że umowy Francji z Rosją ws. zniesienia embarga nie ma, a prowadzone podczas targów w Berlinie rozmowy dotyczyły tylko kwestii sanitarnych, a nie wznowienia handlu pomiędzy tymi krajami. Francuski minister rolnictwa Stephan Le Foll podkreślił wtedy, że respektuje dotychczasowe stanowisko Komisji Europejskiej w sprawie solidaryzmu europejskiego.

Nasuwa się tylko pytanie: skoro unijna solidarność jest i ma być, dlaczego Enrico Brivio potwierdził, że rozmowy Komisji z Federacją na temat dwustronnych umów były i zostały one przez stronę unijną zaakceptowane? A skoro Francja nie zamierza się z solidarności unijnej wyłamywać, to po co te rozmowy ze służbami weterynaryjnymi? No i, skąd te doniesienia o podpisanej umowie pomiędzy Francją i Rosją? Czy w tej sytuacji powiedzenie, że w każdej plotce jest ziarno prawdy, znajduje potwierdzenie?

Renata Struzik, źródło: MRiRW