Głowice wielorozpylaczowe, ciekawe i efektywne rozwiązanie

0
353
Prosty zawieszany opryskiwacz rodzimej produkcji, na którego belce umieszczone są głowice trójpozycyjne

Wiele dużych, profesjonalnych gospodarstw rolnych, jak również rzesza mniejszych plantatorów zetknęło się z katastrofalnymi skutkami źle wykonanych zabiegów stosowania środków ochrony roślin.

Mowa tutaj o znacznym pogorszeniu jakości i ilości plonu, a nawet o całkowitym zniszczeniu uprawy. Czasem poważnym problemem może być także zniesienie środka, na przykład do sąsiada i związane z tym reperkusje. Powodów takiego stanu rzeczy może być wiele, między innymi fatalne warunki pogodowe, zaniechanie i niedbalstwo ludzi lub też awarie sprzętu.

Doświadczony operator opryskiwacza wie, jak istotna jest dbałość o szczegóły podczas wykonywania aplikacji środków ochrony roślin. Za doświadczeniem praktycznym idzie również wiedza teoretyczna, między innymi o tym, jakie rozpylacze (potocznie zwane końcówkami) są najlepsze do aplikacji środka ochrony roślin w konkretnym celu i konkretnych w warunkach pogodowych.

Nie trzeba się zbytnio rozwodzić nad oczywistą potrzebą zastosowania różnych rodzajów rozpylaczy podczas stosowania środków ochrony roślin. W połączeniu z dostosowaniem odpowiedniego ciśnienia roboczego, dysze głowicy przede wszystkim warunkują konkretną dawkę na hektar zastosowanego środka. Na tym jednak nie koniec „zadań” różnokolorowych końcówek. Przez lata producenci udoskonalali projekty dysz opryskiwaczy, aby one mogły  sprostać  trudnym warunkom podczas aplikacji środków w wietrzne dni. Inwazja szkodników czy atak chorób nie zaczekają na poprawę pogody, kiedy termin zabiegu ochrony roślin wydaje się być kluczowy, to decyzja o stosowaniu środków ochrony roślin bywa podjęta pod presją czasu.

Aby zabiegi mogły jak najlepiej sprostać swoim zadaniom, opracowano możliwość zastosowania większych kropli środka, co przeciwdziała znoszeniu ich przez wiatr. Niestety większe krople powodują mniejsze pokrycie roślin, co negatywnie wpływa na przykład na skuteczność stosowania insektycydów o działaniu kontaktowym.

Z powyższego jasno wynika, że nie ma dysz idealnych, choć próbą pogodzenia właściwości rozpylaczy drobno i grubokroplistych było stworzenie między innymi rozpylaczy eżektorowych i inżektorowych. W celu odnalezienia „złotego środka”, producenci pospieszyli na pomoc rolnikom z rozwiązaniem znanym nam dzisiaj, jako głowice wielorozpylaczowe nazywane również wielopozycyjnymi. Wydaje się być dosyć oczywistym, że najlepiej jest w razie potrzeby móc zastosować w każdym momencie aplikacji najbardziej odpowiednią dyszę aplikującą ciecz roboczą. Oczywiście istnieje szereg innych udogodnień w temacie optymalizacji oprysków, jak chociażby pomocniczy strumień powietrza i inne, ale jest to temat godzien rozwinięcia w innym materiale.

Dzisiaj już niemal w każdym nowo zakupionym, najprostszym opryskiwaczu, mamy do czynienia z wyposażeniem go w belkę z głowicami wielorozpylaczowymi. Daje to operatorowi możliwość wygodnego wyboru odpowiednich dysz. Dzięki  tej zmianie, zwiększa się prawdopodobieństwo optymalnego wykorzystania środków. Głowice te mają różne kombinacje, mamy dostępne na rynku nawet pięciopozycyjne, automatyczne, półautomatyczne i inne. Oprócz rozpylaczy o różnej grubości kropli, istotna jest możliwość choćby zastosowania rozpylacza do aplikacji RSM, wtedy powiększa to „wielozadaniowość” naszego sprzętu. Bywa również tak, że ochrona różnych rodzajów upraw w obrębie jednego gospodarstwa tak różni się od siebie, że nawet potrzebne jest inne podejście do aplikacji cieczy na liściach lub innych partiach roślin.

Ciekawostką dla niektórych może być fakt (dość nieoczywisty), że opryskiwacze sadownicze również z powodzeniem występują w wersjach z głowicami wielorozpylaczowymi. Wspomniana wcześniej możliwość zastosowania różnych rozpylaczy w każdym momencie, może brzmieć nieco niedorzecznie, ponieważ raczej nikt zdrowo myślący od razu jak tylko ustanie wiaterek nie zatrzyma pracy i nie będzie natychmiast przekręcał głowicy na inne rozpylacze. Takie stwierdzenie ma jednak swoje uzasadnienie, ponieważ czołowi producenci np. KUHN, w swojej ofercie mają zaawansowane technologicznie głowice czteropozycyjne o nazwie MULTISPRAY QUATTRO ®. Rozwiązanie tego typu nie tylko pozwala na elektryczne sterowanie ciągłym obiegiem cieczy, ale i zdalną zmianę rozpylaczy z kabiny. Innowacyjnością takiego rozwiązania jest przede wszystkim możliwość aktywowania aż czterech rozpylaczy.

Inne nowoczesne rozwiązana zastosowane w wielorozpylaczowych głowicach, to chociażby stosowanie do produkcji bardzo odpornych polimerów, różnego rodzaju mechanizmów odcinających czy też czyszczących. Z uwagi na to, że głowice wielopozycyjne są elementem dążącym w stronę zaawansowania technologicznego opryskiwaczy, takie rozwiązanie w pewnych przypadkach otwiera możliwość stosowania bardzo precyzyjnych metod aplikacji środków ochrony roślin, przybliżając właścicieli do wytyczonych już ścieżek rolnictwa 4.0.

Temat rozwiązań zastosowanych w poszczególnych rozpylaczach jest bardzo szeroki i na pewno wart pogłębienia przez każdego, kto profesjonalnie podchodzi do zabiegu stosowania środków ochrony roślin. Niemniej jednak, wskazane jest dać sobie szansę na to, aby dzięki zastosowaniu belki z głowicami wielopozycyjnymi była możliwość swobodnego wyboru spośród nowinek dotyczących aplikacji środków ochrony roślin, które pojawiają się każdego roku. Warto z uwagą śledzić temat innowacyjnych rozwiązań w całej technice rolnej, a słyszane czasami stwierdzenia typu „…producent chce tylko, żeby było kolorowo na belce” potraktować, jako mniej lub bardziej żartobliwy przytyk do ceny produktów.

Autor: Józef Woś

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności