„Gdy krowa nie ma apetytu?” Przyczyny i środki zaradcze

0
221
*TMR - (ang. total mixed ration - całkowicie wymieszana dawka). Oprócz polepszenia jakości paszy, system ten pozwala na zmniejszenie nakładów pracy i pieniędzy. Na zdjęciu wóz paszowy.

Dla zachowania wysokiej produktywności i opłacalności w stadzie bydła mlecznego, bardzo istotną rolą jest dostarczenie zwierzętom wystarczająco dużych ilości pasz. Co jednak zrobić, jeżeli postaraliśmy się o profesjonalne zbilansowanie dawek a mimo to krowy nie osiągają pełnej możliwości produkcyjnej a pasza w dużej ilości pozostaje niezjedzona?

Generalnie problemy z brakiem chęci do pobierania pasz przez bydło, można podzielić na dwa główne typy: te związane bezpośrednio ze zwierzęciem (zdrowotność, grupa technologiczna, wiek, rasa itp.) oraz problemy natury środowiskowej (jakość pasz, warunki hodowlane itp.). Dosyć oczywistym jest że zmniejszenie ilości pobieranej paszy odbiję się ujemnie na produkcyjności całego stada, jednakże dla pojedynczych sztuk brak apetytu może skutkować znacznym pogorszeniem zdrowia a czasem nawet brakowaniem.

Patrząc na powody związane z samymi krowami należy pamiętać, że wpływ na apetyt ma faza laktacji i wiek. W zasadzie można spodziewać się mniejszej chęci do pobierania pasz u pierwiastek niż u wieloródek oraz w pierwszej fazie laktacji, czyli po wycieleniu. Aby zminimalizować brak apetytu w pierwszych dniach po wycieleniu należy (szczególnie na fermach wysoko-towarowych) z wysoką starannością zadbać o bilansowanie i smakowitość dawek pokarmowych dla tej grupy technologicznej.

Podążając dalej tropem powodów zmniejszenia apetytu związanych z samym zwierzęciem należy zwrócić uwagę na zdrowotność. Tak jak w przypadku ludzi, po prostu chore osobniki wykazują mniejsze zainteresowanie jedzeniem. W tym miejscu zwróćmy uwagę na często pomijany aspekt zdrowych nóg a konkretnie stanu racic. Wyobraźmy sobie, że cały dzień musimy chodzić w butach z kamieniem w środku, w pewnym momencie zadowolimy się sucharkami, które będą pod ręką i przez myśl nam nie przejdzie, aby pofatygować się do kuchni po coś lepszego do zjedzenia. Taka sytuacja ma miejsce, gdy w skrajnym wypadku krowa z racicami w opłakanym stanie (kształt, choroby) poleguje przez większość dnia i nie wykazuje większego zainteresowania stołem paszowym. Oprócz chorób wpływ na zmniejszenie apetytu będzie mieć również wydajność poszczególnych sztuk- po prostu krowy o większej wydajności zjedzą więcej.

Przechodząc na czynniki zewnętrzne, chyba najważniejsze znaczenie, ma jakość zadawanych pasz. Nie chodzi tutaj tylko o zawartość dobrze zbilansowanych składników, ale także o smakowitość. Proces przygotowywania paszy winien być przemyślany i starannie wykonany. Począwszy od wyboru najlepszej fazy rozwojowej roślin przez sam zbiór, aż do przechowywania i zadawania. Gdy w przygotowywaniu kiszonek rośliny zbierane będą zbyt późno, to zawarte w nich włókna będą fizycznie zapychać zwierzęta i te niezbyt chętnie będą sięgać po pasze treściwe.

O procesie przechowywania i zadawania pasz chyba nie trzeba za dużo mówić, kto z nas chciałby dostawać brudne, śmierdzące i zapleśniałe jedzenie? Analogia wydaje się być aż nadto jasna. Należy dbać o czystość w każdym ze wspomnianych etapów. Przypomnieć trzeba choćby o równomiernym pobieraniu kiszonki z silosu. Na pomoc hodowcom w tym momencie przychodzą techniczne rozwiązania do zadawania pasz. Począwszy od zwykłego, ale ostrego i dokładnego wycinaka do kiszonki a skończywszy na wozach paszowych i robotach do zdalnego podgarniania paszy na stołach.

Technologia żywienia oparta na kompletnej dawce (TMR) sprzyja zachowaniu dobrej jakości paszy. Wozy paszowe mieszają paszę treściwą z objętościową, co pozwala na równomierne rozłożenie się składników oraz zachowanie ogólnej smakowitości paszy.

Pokarm to istotny, ale nie jedyny element „spoza” organizmu zwierzęcia wpływający apetyt. Zdarza się w upalne dni, że zauważamy wolniej znikającą paszę ze stołów. Na pogodę wpływu nie mamy, ale zadbajmy o stały dostęp do świeżej wody i postarajmy się o wiatraki do obory.

Pamiętajmy, że czasami jesteśmy w stanie wyeliminować wiele potencjalnych przyczyn braku apetytu, mimo to, gdy nie widzimy poprawy to należy poradzić się lekarza weterynarii. Możliwe, że nasze „żywicielki” padły ofiarą jakiejś poważnej choroby lub niebezpiecznego zatrucia.

Autor: Józef Woś