Focus TD – nowoczesna uprawa, siew i nawożenie

Firma Horsch zorganizowała pod koniec listopada otwarty wykład na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, którego tematem były nowe techniki, stosowane w rolnictwie. Prelegent Michael Braun – przedstawiciel organizatora spotkania, mówił na początku: Nie jest tajemnicą, że z każdym rokiem opłacalność produkcji rolniczej nabiera coraz większego znaczenia.

Obecna sytuacja w Europie, związana z Rosją i wzajemnymi restrykcjami pomiędzy nią a Unią Europejską tylko zachęca wszystkich rolników do jeszcze skuteczniejszego obniżania własnych kosztów.

Stąd poszukiwanie optymalnych rozwiązań dla poszczególnych prac polowych. Głównym tematem tego spotkania było nawożenie i siew. Dzięki wieloletnim badaniom i prowadzonym doświadczeniom, firma Horsch opracowała nowoczesną technologię siewu. Podstawowym założeniem było oczywiście mniejsze zużycie paliwa i materiału siewnego.

Przy uprawie bezpośredniej mamy do czynienia nie tylko z zaletami, lecz także zagrożeniami. W tym przypadku są to resztki po zbiorach, jakie pozostają na polu. Wówczas pojawiają się tam szkodniki, takie jak np. myszy i ślimaki. Stąd idea zminimalizowanej uprawy gleby, czyli nie siew bezpośredni, ale minimalistyczna uprawa gleby. Do tego potrzebny był nowy rekultywator. Dlatego wynaleziono czterobelkowe maszyny, które bardzo dobrze mieszały resztki pożniwne w glebę i przygotowywały łoże siewne. Można je było przygotować małym nakładem kosztów. Jednak po 5 – 6 latach takiej uprawy zaczęły się pojawiać problemy z drenowaniem gleby. Efekt to pojawiające się duże kałuże wody. Podobny skutek daje wieloletnie uprawianie pół bronami talerzowymi. Tworzy się „podeszwa mulczowa”, a jej przyczyną jest uprawa na tej samej głębokości. Przez tę warstwę nie przedostaje się woda, a tym samym także korzenie. Efekt jest podobny, jak podczas długotrwałej suszy.

Stąd nowa filozofia Horsch zróżnicowanej uprawy gleby. Minimalna uprawa występuje do dzisiaj w niektórych regionach o niskich zbiorach, przy których automatycznie pozostają niewielkie ilości resztek. Natomiast podstawą zróżnicowanej uprawy jest rodzaj gleby, na której chcemy ją prowadzić. Druga kwestia, co chcemy tam uprawiać i jakie potrzeby mają te rośliny. Trzeci czynnik – jak wygląda moje pole w momencie uprawy, a chodzi głównie o wilgotność gleby. Gdy jest sucho, można uprawiać głębiej, spulchniając przy tym glebę. Przy dużej wilgotności zaleca się płytką uprawę, aby zapobiec powstawaniu błota i kleistej mazi na polu. Te wszystkie dotychczasowe doświadczenia nauczyły nas, że nie ma uniwersalnej maszyny na te, jakże różne warunki – podkreślał niemiecki prelegent. Nie nalega jednak, aby kupować wszystkie rodzaje oferowanego sprzętu: Nasi przedstawiciele siadają z rolnikiem i analizują jego potrzeby w oparciu o te trzy podstawowe czynniki, które wymieniłem.

Jakość gleby jest bardzo ważna przy decyzji o bezorkowej uprawie. I nie chodzi tu tylko o samą jej kategorię. Rolnik powinien wiedzieć, w jakim aktualne stanie jest ta gleba, mieć dobre wiadomości o lokalnym klimacie i płodozmianie. Można to przyrównać do właściciela przedsiębiorstwa, który zna i kontroluje wszystkie procesy. Co nie znaczy, że jednocześnie nie korzysta z fachowej pomocy i porad. W zakres znajomości swoich upraw wchodzą również nawożenie i prowadzenie łanu. Przde wszystkim chodzi o to, aby uprawa nie kładła się na polu, ponieważ później trudno będzie ją zebrać. Kolejnym ważnym elementem jest zarządzanie słomą na polu, czyli także tym, co po zbiorach tam zostaje. Wg tych czynników dobiera się odpowiednie maszyny.

Cykl roczny
Istotne jest ustalenie początku uprawy w obiegu rocznym. Opinie na ten temat są podzielone. Zdaniem przedstawiciela firmy Horsch, tym momentem jest prowadzenie łanu, jeszcze przed jego zbiorami: Ponieważ przy uprawie bezorkowej najważniejsze jest wprowadzenie słomy i resztek pożniwnych w glebę tak, żeby nie były problemem dla aktualnej uprawy – podkreślał. Należy zapobiegać pozostawaniu dużej ilości długiej i zakorzenionej słomy, ponieważ jest ona trudna do pocięcia i zmieszania z glebą. W tym momencie ważne są odpowiednie noże. Jeśli ich nie zastosujemy, stosunek dobrej słomy (dł. 1 – 4 cm) do złej (5 – 8 cm), będzie wynosił ledwo ok. 40 do 60 proc. A właściwa proporcja to 70 proc. dobrej słomy. Wówczas można ją należycie wmieszać w ziemię. Uprawa pługiem daje tylko jej przesunięcie kilka centymetrów niżej, a nie właściwe zmieszanie z glebą. Natomiast optymalna wysokość ścierniska to ok. 10 cm. Aktualna technika kombajnów pozwala również, aby plewy były równomiernie rozłożone na całą szerokość roboczą maszyny.

Wypalanie ściernisk także jest odmianą zarządzania słomą. Ta forma nadal jest w niektórych krajach bardzo popularna. Jeśli chodzi o fitosanitarne procesy, metoda ta jest bardzo dobra. Natomiast dla struktury gleby jest katastrofalna, ponieważ słoma odgrywa główną rolę w budowaniu tejże gleby – przestrzegał Michael Braun.

Reasumując tylko dobrze poszatkowana i rozłożona na polu słoma i dobre ściernisko umożliwiają bezpłużne uprawianie gleby. Zaletami tego sposobu jest poprawa struktury i nośności gleby. Jednak musimy pamiętać o konieczności wyrównywania i dogniatania pola, ponieważ istotna jest jego powierzchnia. Łoże siewne musi być odpowiednio przygotowane.

Technika
Niezbędnym elementem właściwego prowadzenia uprawy bezpłużnej jest technika. Tylko ona umożliwia w pełni wykorzystanie zalet tego rozwiązania i osiągnięcie optymalnych zbiorów, co przecież dla rolnika jest sprawą najważniejszą – podkreślał prelegent z Niemiec.

Oprócz studentów, na wykład zostali zaproszeni również wykładowcy z uczelni, rolnicy oraz dziennikarze. Frekwencja dopisała, a i tematyka była interesująca, o czym świadczą pytania i dyskusja w przerwach oraz po zakończeniu części wykładowej. Firma postarała się również o dostarczenie pod budynek Wydziału Rolnictwa i Bioinżynierii maszyny Focus TD, aby pokazać uczestnikom w rzeczywistości, jakie ma możliwości. Mimo niskiej temperatury, zwłaszcza studenci żywo interesowali się detalami pokaźnej maszyny. Wszak niektórzy z nich pierwszy raz widzieli takiego kolosa…

A była to najmniejsza odmiana Focusa 4 TD, który występuje również jako 6 i 7 TD. Oznacza to odpowiednio szerokość roboczą 4, 6 oraz 7,2 m. Maszyna ta jest przeznaczona do uprawy gleby, wysiewu i jednoczesnego nawożenia. Istotna jest odpowiednia odległość pomiędzy nawozem i nasionem, czyli tzw. umieszczanie nawozu. Najbardziej znaną jest metoda nawożenia pod korzeń przy wysiewie kukurydzy. Nawóz jest umieszczony płytko, co daje dobre efekty we wstępnym okresie wzrostu. Innym rozwiązaniem jest tzw. depozytowanie nawozu, czyli umieszczanie go głęboko. W przedniej części maszyny Focus TD odbywa się spulchnianie i nawożenie, czyli funkcje maszyny uprawowej. Dalej następuje wyrównywanie i zagęszczanie, a na końcu wysiew. Spulchnianie gleby przed siewem jest ważne m.in. dla dobrego rozwoju korzeni bocznych. Nie chodzi o tworzenie jedynie wąskich kanałów dla rozwoju rośliny.

Przy uprawie pasowej technika Focus TD sprawdza się znakomicie, ponieważ zamiast dwóch przejść roboczych, które muszą być bardzo precyzyjne, mamy tylko jedno – zachwala rozwiązanie Michael Braun. Technologia nadaje się do uprawy rzepaku, kukurydzy i zbóż. Sprzyjają temu możliwości ustawienia odpowiednich trybów i parametrów pracy, jakie daje Focus TD. Największą zaletą są oczywiście oszczędności paliwa i czasu pracy. Prędkość robocza wynosi miedzy 8 a 12 km/h. Przy wysiewie rzepaku odstęp międzyrzędowy wynosi 30 cm. W przypadku zbóż jest to 15 cm (jedna szerokość spulchniania dwa rzędy nasion). Punktowe umieszczanie nawozu pozwala na tworzenie korzenia wg naszych potrzeb. Focus może bowiem nawozić pod korzeń, ale także wprowadzać nawóz na głębokości. Technologia ta zapewnia te same warunki rozwoju dla każdej rośliny. Jest to szczególnie istotne w trudnych warunkach uprawy, np. przy suchej glebie. Focus zawsze stosuje nawożenie celowe. Dlatego ważne jest dostosowanie do panujących warunków, ponieważ nadmierne dawkowanie czynnika również jest niewskazane. Użytkownik ma do dyspozycji trzy sposoby dozowania nawozu: płytko, głęboko i równocześnie na obu poziomach.

Reasumując, do mocnych stron maszyny Focus TD zaliczamy:
– przyspieszenie wzrostu korzeni, dzięki spulchnianiu na głębokości i ubogiemu w słomę horyzontowi siewnemu
– precyzyjne nawożenie, dzięki któremu roślina od razu może korzystać z nawozów, ponieważ zostały umieszczone tam, gdzie to jest potrzebne w danych warunkach
– przyspieszenie prac w okresie szczytowym poprzez optymalny czas wysiewu
– przystosowanie do warunków panujących na polu, dzięki wymienionym wyżej opcjom, także poprzez dopasowanie stosunku materiału siewnego i nawozów

Maszyna zadebiutowała w 2006 r. i jest ciągle ulepszana i modernizowana. Korzystamy z naszych doświadczeń, ale także opinii rolników. Nie mówimy tylko o oszczędzaniu, lecz także o stuprocentowym wykorzystaniu stosowanych nawozów, co w przypadku Focusa jest również jego zaletą – podkreślał na koniec swojego wykładu Michael Braun.