fbpx
Strona głównaCenyCeny nawozówEuropejska produkcja mocznika nie działa nawet na pół gwizdka

Europejska produkcja mocznika nie działa nawet na pół gwizdka

Ogólnoeuropejska produkcja mocznika działa na poziomie jednej czwartej normalnej wydajności. Kurek z gazem został przykręcony i tylko dwa miliony z ośmiu milionów ton mocy produkcyjnych regionu pozostaną operacyjne. Oznacza to, że na rynkach z niewielkim eksportem zbóż lub dopłatami do nawozów popyt będzie ograniczany – stopy procentowe będą szły w górę.

Produkcja nawozów azotowych w Unii Europejskiej zmniejsza się o około 400 tys. do 500 tys. ton miesięcznie, wskazuje platforma analityczna Argus Media.

Przestoje w produkcji mieliśmy w Polsce, ale tak naprawdę dotyczą one całego regionu Europy, ponieważ firmy takie jak Achema, Yara i Borealis zamykają swoje zakłady. Ograniczenia dotyczą instalacji mocznika, saletry amonowej, saletry wapniowo-amonowej i saletry mocznikowo-amonowej. Według ostrożnych szacunków Europa wkrótce będzie wykorzystywać mniej niż połowę swoich zainstalowanych mocy produkcyjnych do ich produkcji, stwierdzono w raporcie Argus Insight: Fertilizers. Już na początku jesieni zdolność instalacji będzie ograniczona poniżej 30 proc. w produkcji mocznika i azotanu amonu.

Według Josh Linville, analityka z firmy StoneX ​​sytuacja jest jeszcze bardziej tragiczna. Wskazuje on, że ​​UE wykorzystuje zaledwie 20 proc. swojej całkowitej zdolności produkcyjnej.

Tymczasem UE odpowiada za 5 proc. światowej produkcji mocznika: 8,3 proc. bezwodnego i 21 proc. produkcji mieszanin mocznika i azotanu amonu. Przy spadku produkcji musi zapewnić sobie dostawy spoza Unii. Teoretycznie mogłaby zwrócić się do Chin, gdzie znajdują się główne rezerwy mocznika, ale kraj ten od zeszłego roku hamuje eksport, aby uniknąć inflacji na swoim rynku. Zatem musi sięgnąć dalej.

–  Przy spadku produkcji obserwujemy zaciekłą konkurencją o dostępne dostawy, co znajduje odzwierciedlenie w cenach. Przykładowo już w lecie średnia cena mocznika na barce w Nowym Orleanie wzrosła do 711 USD za tonę, w porównaniu z 470 USD w połowie czerwca – wskazuje Linville. Dodaje, że zawirowania na europejskim rynku nawozów azotowych spowodowały wprawdzie wzrost ich cen w Ameryce Północnej, ale to może się zmienić w mgnieniu oka.

Aktualnie sytuacja jest trudna do przewidzenia. W przypadku produkcji nawozów w Europie motorem nieszczęść było zamknięcie przez Rosję gazociągu Nord Stream 1. Przypomnijmy, że gaz ziemny jest najczęściej używanym surowcem do produkcji amoniaku i mocznika.

– Jeśli nastąpiłby zmiana władzy w Rosji i do Europy zacznie ponownie płynąć gaz, ceny nawozów azotowych na całym świecie gwałtownie i szybko spadną – powiedział Linville.

Analiza Argus wskazuje, że prawdopodobny jest przedłużony okres ograniczania popytu dla złagodzenia skutków zmniejszonej produkcji nawozów w UE. Działania będą skoncentrowane na rynkach z niewielkim eksportem zbóż lub dopłatami do nawozów (np. Polska). Przypomnijmy, że sposobem na ograniczenie popytu jest podnoszenie stóp procentowych.

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!

Polityka Prywatności

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wydawnictwo PLANTPRESS poleca

INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.