W Kordobie odbywa się nieformalne spotkanie ministrów rolnictwa UE. Tematem rozmów jest rola nowych technologii jako narzędzia zwiększania odporności rolnictwa na zmiany klimatyczne, w tym najnowszych technik edycji genów oraz sposoby rozwiązania problemu rosnącego światowego braku bezpieczeństwa żywnościowego spowodowanego zmianami klimatycznymi, kryzysami gospodarczymi i konfliktami.
Dla Polski jest to jednak kolejna szansa na przekonanie Unii do przedłużenia zakazu importu zbóż z Ukrainy oraz poszerzenia listy zakazanych produktów. Jak informuje Biuro Prasowe Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przed obradami plenarnymi odbyło się spotkanie ministrów Polski, Bułgarii, Rumunii, Słowacji i Węgier; rozmowy dotyczyły oczywiście zabezpieczenia interesów rolnictwa “krajów przyfrontowych”.
Ministrowie zgodzili się co do tego, że konieczny jest tranzyt produktów rolnych z Ukrainy, zwłaszcza poza granice Unii Europejskiej, który powinien być wspierany finansowo z budżetu UE. Kolejnym postulatem “koalicji 5” jest możliwość włączenia do listy innych produktów zagrażających stabilności lokalnych rynków rolnych oraz elastyczne traktowanie tej listy w zależności od potrzeb danego kraju – np. w przypadku Polski na liście powinny znaleźć się maliny czy miód.
Cytowany w komunikacie Biura Prasowego MRiRW minister rolnictwa Robert Telus poinformował o odbyciu rozmów dwustronnych z ministrami rolnictwa UE, które ocenia pozytywnie:
– Gdy rozmawiam z europejskimi ministrami rolnictwa, odnoszę wrażenie, że rozumieją oni problem i potrzebę przedłużenia zakazu importu do krajów przyfrontowych produktów z Ukrainy. Zdają sobie sprawę, że Putin prowadzi grę żywnością. Jednak decyzja należy do Przewodniczącej Komisji Europejskiej – zwrócił uwagę minister Telus.
Po raz kolejny polski minister podkreślił, że ew. decyzja Komisji Europejskiej o nieprzedłużeniu tzw. środków ochronnych będzie miała charakter wyłącznie polityczny, natomiast bez względu na nią Polska nie pozwoli na import zboża z Ukrainy do Polski.














