Embargo odbija się Rosji czkawką

Być może już wkrótce Rosja zmniejszy cła importowe na surowy cukier, owoce i warzywa. Wprowadzone w sierpniu embargo i spadek wartości rubla sprawiły, że import tych produktów kosztuje Federacje więcej, niż się tego spodziewała…

Rosja rozważa zmniejszenie ceł importowych na surowy cukier, warzywa i owoce. Chce ona jednocześnie wprowadzić cła na żyto, jęczmień i kukurydzę. Poinformował o tym rosyjski urząd antymonopolowy. Decyzja ta jest związana z embargiem na żywność i spadkiem wartości rubla wobec dolara, które doprowadziły do podwyżek cen żywności.
Według danych rosyjskiego ministerstwa rolnictwa, w połowie lutego b.r. w zbycie kilogram cukru kosztował nieco ponad 40 ruble, a w detalu prawie 55 ruble. Były to ceny aż o 70% wyższe, niż przed rokiem. Aby zaspokoić swoje potrzeby na ten surowiec, Rosja musi importować rocznie około 1 mln ton cukru, dlatego tak duże podwyżki poważnie nadszarpnęły finanse Rosjan.
W Federacji ma obecnie brakować trzcinowego cukru do rafinacji. Dlatego też rozważane jest obniżenie ceł. Na razie nie wiadomo, w jakim stopniu byłyby one zmniejszone i na jaki okres. W lutym cło importowe na cukier surowy wynosiło 203 USD/t.
W 2014 roku sprowadzono do Rosji 666 tys. ton cukru surowego. Jednocześnie wzrósł dynamicznie przywóz cukru białego, który zwiększył się trzyipółkrotnie – do 285 tys. ton. W ostatnich latach Rosja zwiększyła także samowystarczalność w sektorze cukru, a produkcja wynosi około 4,4 mln ton.

Renata Struzik, źródło: FAPA/FAMMU