reklama
baner Kuhn
reklama
Baner Yara

reklama
Baner BASF

Ekspert Radzi: pierwsza wiosenna dawka azotu pod pszenicę ozimą

Późno wysiana, nierozkrzewiona jesienią pszenica ozima (także jara – przewódka), potrzebuje szybko działającej formy azotu w okresie ruszenia wiosennej wegetacji. Ma to zwykle miejsce po późno zbieranych burakach cukrowych, bądź kukurydzy ziarnowej.

reklama
Baner Horsch
reklama
Baner BASF
reklama
Baner Kabat

W odróżnieniu od ozimych form żyta i jęczmienia, które w zasadzie nie krzewią się wiosną, lecz szybko przechodzą w kolejną fazę – strzelania w źdźbło, pszenicę można z powodzeniem dokrzewić. Efektywność tego procesu zależy od trzech czynników: długości wiosennego okresu wegetacji, a więc czynnika niezależnego od rolnika, dostarczenia w miarę szybko (przed lub z chwilą ruszenia wiosennej wegetacji) niezbędnej dawki azotu w formie saletrzanej oraz w nieco późniejszym okresie (w fazie 3-5 liści) regulatorów wzrostu, najlepiej w postaci chlorku chloromekwatu, czyli CCC.

Czytaj także: Termin siewu pszenicy jarej

reklama
Baner evritell
reklama
Baner KIOTI
reklama
Baner Bayer

Istotne dla plonowania zbóż jest ustalenie racjonalnej dawki azotu, który w największym stopniu wpływa zazwyczaj na plony i jakość ziarna. Jednak oczekiwana efektywność nawożenia tym składnikiem uwarunkowana jest dobrym zaopatrzeniem w inne: fosfor, potas, magnez, siarkę i mikroelementy. Wyłączny wzrost dawek N z myślą o uzyskaniu wysokich plonów nie ma biologicznego i ekonomicznego uzasadnienia. Ogólną dawkę azotu w okresie wiosennym dzieli się zwykle na 2-3, a niekiedy i więcej części (przy dolistnej aplikacji  mocznika), dzięki temu możliwa jest korekta jego dawek. Główną dawkę azotu pod zboża ozime (przeciętnie 50%) poleca się przed lub z chwilą ruszenia wiosennej wegetacji, drugą (30-40%) w fazie strzelania w źdźbło i trzecią (do 20%) przed lub po wykłoszeniu.

Czytaj także: Chwasty zimujące. Czym je zwalczać? Podajemy listę środków

reklama
Baner SDF
reklama
Baner Procam

Wniesiony w pierwszej dawce azot (zwykle w marcu) decyduje o stopniu rozkrzewienia i liczbie kłosków w kłosie, a więc w dużym stopniu o ostatecznym plonie ziarna. Jeśli pszenica wiosną jest nierozkrzewiona, należy ją w miarę wcześnie zasilić zwiększoną dawką saletry amonowej (do 250 kg/ha) lub saletrzaku (do 300 kg/ha), ewentualnie RSM 28 lub 32 (odpowiednio do 250 lub 200 l/ha). Forma saletrzana azotu (NO3) zawarta w tych nawozów pobudzi rośliny do krzewienia, choć wystąpi wówczas większe ryzyko osłabienia ich mrozoodporności, przy powracających przymrozkach. Forma amonowa azotu (NH4), również zawarta w tych nawozach, jest w tej sytuacji mniej korzystna, gdyż nie stymuluje zbóż do krzewienia, ale też nie osłabia ich mrozoodporności.

reklama
Baner Horsch

Czytaj także: Pod Kaliszem Pomorskim spłonął opryskiwacz. Z maszyny nic nie zostało

Jeśli pszenica po zimie jest nazbyt rozkrzewiona (gęsta szczotka), należy  zmniejszyć i opóźnić wiosenną dawkę azotu, by zlikwidować zbędne trzeciorzędne, nieproduktywne pędy, stymulujące porażenie łanu przez patogeny chorób grzybowych. Z kolei przy optymalnym zagęszczeniu roślin (350-450/m2) wystarczy wysiać w pierwszej dawce do 60 kg/ha N, chyba że prognozowany jest dłuższy okres posuszny, wówczas można ją zwiększyć do 80 kg, najlepiej w postaci RSM S.

Czytaj także: Ceny usług rolniczych (wiosna 2021)

reklama
Baner Agrosimex

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI