Ekspert Radzi: Jak uprawiać glebę i rośliny, aby zapobiec skutkom suszy?

Zapobiegać skutkom suszy można na różne sposoby. Poprzez nawożenie w odpowiedni sposób, wykorzystywanie specjalnych hydrożeli czy w końcu stosując niekonwencjonalne sposoby uprawy. Dzisiaj wskażemy na kilka z takich sposobów. 

Duże ilości wody mogą zatrzymać wymieszane z glebą przed siewem lub sadzeniem roślin hydrożele, które następnie w okresie jej niedoboru, oddają ją roślinom. Oddziałują one w 5-letnim okresie uprawy roślin. W niektórych uprawach, głównie warzywnych, stratom wody można zapobiegać lub je minimalizować poprzez okrywanie gleby i roślin agrowłókniną. Zabieg ten podwyższa o kilka stopni temperaturę, dzięki czemu można przyśpieszyć o 2-3 tygodnie termin siewu lub wysadzanie rozsady i lepiej wykorzystać zimowe zapasy wody. Zabezpiecza  także rośliny przed przymrozkami, silnym wiatrem, gradem, ptakami, a nawet porażeniem (w pewnym stopniu) przez patogeny chorób i szkodników.

Pod rośliny jare nawozy fosforowo-potasowe oraz częściowo (na zwięźlejszych glebach) magnez i siarkę, lepiej wysiać jesienią pod orkę zimową, ewentualnie uprawiany międzyplon, niż w całości wiosną, w wierzchnią warstwę gleby. Z kolei pod ozime formy zbóż i rzepaku nawozy PK należy stosować pod orkę siewną lub agregat uprawowy, bowiem ich płytki wysiew, przesusza dodatkowo glebę, zaś wniesione składniki nie są w pełni wykorzystane. Ich głębsze umieszczenie w glebie, tj. 5-15 cm pod zboża oraz 10-20 cm pod rzepak i rośliny okopowe, sprzyja rozwojowi systemu korzeniowego, który w „poszukiwaniu” wody i składników pokarmowych wnika i penetruje głębsze warstwy gleby.

System korzeniowy roślin w stosunku do części nadziemnej rozwija się zwykle gorzej (zachwiane proporcje)  w warunkach dobrego zaopatrzenia w azot i wodę.  W takiej sytuacji rośliny nie wykazują potrzeby rozbudowy korzeni i odwrotnie, przy gorszym zaopatrzeniu w azot i wodę, w większym stopniu rozwija się korzeń, niż część nadziemna. W praktyce rolniczej należy więc zwracać uwagę, by nie stosować nadmiernych dawek azotu  jesienią pod zboża ozime i rzepak, zaś wczesną wiosną pod rośliny jare, zanim rozwinie się w pełni ich system korzeniowy.

Nie zawsze jednak tego typu propozycja przynosi korzystne rezultaty, bowiem późne wnoszenie większych dawek azotu, może być  problematyczne, z uwagi na występujące dłuższe okresy posuszne, co uniemożliwia jego pełne wykorzystanie przez rośliny. Pewnym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest stosowanie N w postaci płynnej, poprzez grubokroplisty oprysk roślin RSM lub jego rozlew w międzyrzędziach roślin uprawianych w szerokich rzędach, ewentualnie dolistne dokarmianie mocznikiem.

Gleba mniej traci wody w wyniku tzw. konserwującej uprawy. Polega ona na  utrzymywaniu jej powierzchni pod różnego rodzaju okrywami roślinnymi, tworzonymi przez międzyplony lub resztki pożniwne, wymieszane (lub nie) z wierzchnią warstwą gleby, bez jej odwracania pługiem. Jest on zastąpiony narzędziami spulchniającymi. Dzięki temu wzrasta w glebie, zwłaszcza w jej wierzchniej warstwie zawartość materii organicznej, w tym próchnicy, a w efekcie jej żyzność i możliwość magazynowania wody. Mniejsze są przy tym jej straty oraz ograniczona erozja wodna i wietrzna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności