Sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi omawia dziś projekt zmian w ustawie o spółdzielniach rolników. Zmianie ma ulec liczba członków wymaganych do założenia spółdzielni, z dziesięciu na czterech rolników. Dodatkowo, jeśli spółdzielnię założą wyłącznie „osoby prawne”, żaden z podmiotów nie może mieć więcej niż 25% głosów na walnym zgromadzeniu.
Coraz częściej rolnicy dostrzegają, że jeśli nie zaczną działać w grupie, to każdy z nich w pojedynkę zostanie wy…łuskany z gospodarstwa przez międzynarodowe koncerny. Gaz zdrożał i zdrożały nawozy – owszem. Kto stracił? Rolnicy. Drożeje energia, paliwo? Owszem. Kto traci? Rolnicy. Ale, jak w jednym z filmów na YT mówi Emil Lemański z Roli Wielkopolski, rolnicy z tej organizacji potrafili zaoszczędzić 300 zł na tonie kupując nawozy WSPÓLNIE. Podobnie działa Zamojskie Towarzystwo Rolnicze. Natomiast przykładem spółdzielni powołanej przez rolników jest Spółdzielnia Rolników Lubelska Porzeczka.
Spółdzielnia ROLNIKÓW to nie to samo co spółdzielnia ROLNICZA. Spółdzielnia rolników jest dobrowolnym zrzeszeniem osób fizycznych lub prawnych prowadzących gospodarstwo rolne lub działalność rolniczą, które prowadzi działalność gospodarczą na rzecz swoich członków. Jednym z przejawów tej działalności jest wspólna sprzedaż produktów i wspólne zakupy środków produkcji.
Jak czytamy w uzasadnieniu projektu zmiany ustawy, „w ramach tego rodzaju podmiotów w szczególności możliwe jest zwiększenie mocy negocjacyjnej rolników wobec odbiorców, hurtowników oraz dostawców. (…) rolnicy mogą negocjować lepsze warunki handlowe i uzyskiwać bardziej korzystne ceny za swoje produkty, jak również dokonywać zakupów środków niezbędnych do produkcji rolnych na lepszych warunkach. Funkcjonowanie w ramach spółdzielni rolników pozwala na wspólne korzystanie z zasobów, takich jak maszyny rolnicze, narzędzia, magazyny czy transport, co pozwala na oszczędności kosztów. (…) należy wskazać również na możliwość organizacji wspólnej dystrybucji produktów rolniczych, co zazwyczaj prowadzi do obniżenia kosztów logistycznych. Poprzez wspólną sprzedaż i marketing, rolnicy mogą dotrzeć do większej liczby konsumentów i nabywców”.
Wiemy jednak, i nie jest to wiedza tajemna, że gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania. Również polscy rolnicy słyną z niechęci do współpracy, co przekłada się na najniższy chyba w Europie stopień zorganizowania podaży surowców rolnych. Wykorzystują to znakomicie podmioty skupujące, oferując co roku ceny takie, jakie im pasują, bez oglądania się na rolnika.
Skoro więc 10 rolników to zbyt dużo, by się dogadać, powstał projekt, by prawo pozwalało założyć spółdzielnię już tylko 4 rolnikom.
– Zmniejszenie minimalnej liczby rolników, którzy będą uprawnieni do tworzenia spółdzielni rolników, przyczyni się do ułatwienia tworzenia tego rodzaju podmiotów i ich upowszechnienia na polskim rynku produkcji rolnej. Umożliwienie tworzenia spółdzielni z mniejszą liczbą członków pozwoli na stworzenie i funkcjonowanie podmiotów, w których łatwiej jest osiągać porozumienie i podejmować decyzje – słusznie zauważają autorzy projektu.
















