To nie był dobry początek tygodnia na giełdach towarowych. Zarówno pszenica jak i rzepak zanotowały spore straty na paryskim Matifie. Cenę pszenicy ciągną w dół dobre warunki pogodowe, zaś rzepaku komfortowy bilans soi i jej spadające ceny za oceanem.
Pszenica staniała wczoraj o 6,5 EUR/t do 230,25 EUR/t w Paryżu i o 21,25 ct do 591,25 ct/bu w Chicago. W USA zebrano już ziarno z 27% powierzchni w przypadku pszenicy ozimej, co także nie wpływa korzystnie na ceny. Żniwa mają dobre tempo, ponieważ średnia 5-letnia o tej porze to 14% zebranej powierzchni.
Rozpoczynają się także żniwa w Południowej Europie, m.in. w Hiszpanii czy Rumunii, zaś w Polsce pod kosę poszły pierwsze uprawy jęczmienia ozimego. Rumuni szacują tegoroczne zbiory pszenicy na 10,45 mln ton, zaś ukraiński resort rolnictwa szacuje tamtejsze zbiory na poziomie 21 mln ton.
Idąc dalej na wschód, w Rosji na obszarach upraw pojawił się deszcz. Jak jednak podkreśla SovEcon, dla pszenicy ozimej przyszedł ona za późno i może wręcz dodatkowo jej zaszkodzić. Opady na pewno jednak przyczynią się do lepszego rozwoju upraw pszenicy jarej. Rusgrain Union oczekuje w tym roku zbiorów na poziomie 79,3 mln ton. Tymczasem w Rosji spadły ceny eksportowe – o 8 dolarów za tonę z ceną 234 USD/t FOB za ziarno 12,5%.
Rzepak staniał wczoraj o 11 EUR/t do 457 EUR/t, zaś soja w Chicago o 22 ct do 1157,75 ct/bu.
– Na rynku soi nieco lepsze perspektywy pogodowe na Środkowym Zachodzie USA stworzyły presję sprzedażową. Oczekuje się, że pod koniec miesiąca zrobi się cieplej, jednak opady mogą ograniczyć negatywne skutki upałów – czytamy w serwisie Kaack.
Najmniejszą stratę zanotowała kukurydza, która straciła 2,5 EUR/t i zakończyła poniedziałek z ceną 209 EUR/t.














